Mini świętuje ważną rocznicę. Edycja specjalna na cześć wielkiego zwycięstwa
Mini postanowiło upamiętnić Coopera S, który dokonał niemożliwego - w 1965 roku brytyjski maluch wygrał legendarny rajd Monte Carlo. Dzisiaj należąca do BMW marka świętuje okrągłą, sześćdziesiątą pierwszą rocznicę tego osiągnięcia specjalnym modelem o nazwie Mini 1965 Victory Edition.

Klasyczne Mini produkowane przez BMC (później British Leyland) kojarzy nam się głównie z uroczą mordką i Jasiem Fasolą. Jednak była to również niepowstrzymana machina rajdowa, która dzięki mikrej masie i świetnemu jak na przednionapędowe auto wyważeniu potrafiła pochłaniać znacznie większe auta, przejeżdżając zakręty jak tramwaj po szynach. Dzięki temu udało mu się wygrać słynny rajd Monte Carlo w latach 1964, 1965 i 1967. Ta seria mogła być nieprzerwana, jednak w 1966 roku doszło do kontrowersyjnej dyskwalifikacji, której podstawą miał być podobno kolor reflektorów, jednak to materiał na osobną historię.
Ale rok 1965 można świętować
Z tej okazji Mini pokazało edycję specjalną o nazwie Mini 1965 Victory Edition. Aby oddać hołd sukcesom w sportach motorowych w lat 60., nowe Mini 1965 Victory Edition wyróżnia się charakterystycznym kolorem nadwozia Chili Red, który uzupełnia biały pas na masce, biegnący przez dach i tył samochodu. Co więcej, po obu stronach auta widoczna jest biała grafika „52”, nawiązująca do numeru startowego załogi, która wygrała rajd w 1965 roku - fińskiego kierowcy Timo Makinena oraz brytyjskiego pilota Paula Eastera. Subtelne logo "1965" znalazło się także na słupku C, oraz - podświetlane - na progach drzwi z czerwono-czarnym tłem.

Wnętrze również zawiera kilka nawiązań - m.in. okolicznościowy napis 1965 na wieńcu sportowej kierownicy na godzinie 6 i na konsoli środkowej oraz numer wyścigowy 52 na specjalnej nakładce kluczyka.





Wśród wyróżników znajdziemy także dedykowaną tabliczkę na drzwiach od wewnątrz, nawiązującą do zwycięstwa w Monte Carlo z 1965 roku. Dodatkowo auto może się pochwalić ekskluzywnymi 18-calowymi felgami JCW Lap Spoke w dwukolorowym wykończeniu lub JCW Mastery Spoke w czerni oraz dachem w kolorze Glaced, lub panoramicznym. Ciekawym akcentem są nawiązujące do rajdów samopoziomujące dekielki felg oraz wentyle JCW lakierowane w specjalnej kolorystyce.

Osiągi (prawie) jak w rajdówce
Pod względem mechanicznym Mini 1965 Victory Edition opiera się na wyczynowej odmianie John Cooper Works z napędem spalinowym albo elektrycznym do wyboru. Pierwszy z nich dysponuje mocą 231 KM i momentem obrotowym 380 Nm pochodzącym z 2-litrowego, czterocylindrowego silnika TwinPower Turbo, który przyspiesza do 100 km/h w 6,1 s. Wersja elektryczna ma moc 258 KM i jest o dwie dziesiąte sekundy szybsza od swojego spalinowego odpowiednika.

MINI nie ujawniło jeszcze, ile będzie kosztować ta nowa, specjalna edycja. Dowiemy się tego dopiero, gdy model pojawi się w salonach - w Europie ma to nastąpić w lipcu bieżącego roku.
Więcej o Mini przeczytasz tutaj:



















