Mazda będzie lać się z Ferrari. Poszło o światło
Nie tak dawno Ferrari ogłosiło, że jego nowy model, będący pierwszym napędzanym prądem w historii marki, będzie nosić nazwę Luce. Z nieoczekiwanej strony przyszedł jednak sprzeciw - Mazda zadeklarowała, że to jej nazwa i jej nie odda.

Kiedy Ferrari ogłosiło wprowadzenie pierwszego modelu o napędzie elektrycznym, świat motoryzacji zadrżał w posadach - pojawiała się narracja w stylu "ostatni bastion upadł". Dla swojego elektrycznego pioniera producent z Maranello wybrał nazwę Luce, co w języku włoskim oznacza "światło". Uważam że to świetny wybór - światło dają nam latarki. Latarki są na baterie. Ferrari Światło też będzie na baterie - wszystko się zgadza.
"Nie wszystko" - rzekła Mazda
Jak donosi australijski portal CarExpert, krótko po oficjalnym ogłoszeniu nazwy przez Ferrari, Mazda złożyła dokumenty w japońskim urzędzie patentowym, zgłaszając doń nazwę "Luce" w dwóch formach - w alfabecie łacińskim, oraz jego transkrypcję na japońskie pismo katakana.

Producent z Hiroszimy miał już lata temu modele nazwane Luce w swojej ofercie - były to wyższej klasy limuzyny wprowadzone w 1966 r., które w pięciu kolejnych seriach produkowano do 1991 r., kiedy zastąpiono je modelem Sentia. Mazdy Luce trafiały również do sporadycznie do Europy, gdzie sprzedawano je pod nazwą 929. Najciekawszy były jednak modele coupe, sprzedawane z silnikami Wankla jako R130, bądź RX-4.

Tu nie chodzi o pieniądze - a o terytorium
Obecnie Mazda nie planuje wprowadzenia modelu o nazwie Luce na rynek - chyba że o czymś nie wiemy. Jednak możemy pokusić się o stwierdzenie, że ta decyzja nie jest podyktowana zwykłą małostkowością. Może to daleko idące, ale to wygląda jak przejaw swoistego terytorializmu ze strony Mazdy. W Hiroszimie pewnie się uparli, że ta nazwa jest ich i koniec.
Zdarzało się już, że w z powodu roszczeń lokalnych producentów, samochody importowane do Japonii musiały zmieniać nazwy. Za przykład niech posłuży dobrze nam znany Opel Corsa, który był tam sprzedawany jako Opel Vita, gdyż nazwa "Corsa" była używana przez Toyotę. Był również Citroen Saxo, noszący w Japonii nazwę Chanson, gdyż do oryginalnej prawa miała Honda.
Ten spór o znak towarowy prawdopodobnie będzie ograniczony do rynku japońskiego, więc klienci z Europy nadal powinni spodziewać się, że pierwszy samochód elektryczny od Ferrari będzie nosił nazwę Luce. W międzyczasie musimy poczekać i zobaczyć, czy Ferrari i Mazda będą się faktycznie spierać o tę nazwę. Jeśli tak - o racji którejś ze stron będzie musiał zadecydować sąd.
Więcej o Mazdach przeczytasz tutaj:



















