REKLAMA

Widziałem policyjnego Mustanga na żywo. Robi robotę, ale nie to jest najlepsze

Policyjny Ford Mustang to najgorętszy radiowóz w naszym kraju, a ja miałem okazję obejrzeć go na żywo. Robi robotę, ale nie to jest w nim najlepsze. Ten samochód to ostrzeżenie.

Widziałem policyjnego Mustanga na żywo. Robi robotę, ale nie to jest najlepsze
REKLAMA

Na targach Moto Session w Lublinie pojawiły się tłumy odwiedzających. To swoją drogą napełniło mnie radością, że w czasach, gdy motoryzacja jest pokazywana jako niezbyt dobre hobby, to nadal są ludzie, którzy całymi rodzinami przyszli obejrzeć piękne auta i posłuchać ryku silników. Przy samym wejściu stanął jeden z samochodów, który budził największe emocje. To policyjny Ford Mustang, do którego ustawiały się tłumy chętnych.

REKLAMA

Policyjny Ford Mustang to robota kompletna

Jeszcze w kwietniu 2025 r., gdy należał do 39-latka, który wpadł nim do rowu, był czerwony. Na miejsce zdarzenia przyjechała policja, zbadała kierowcę alkomatem i okazało się, że miał ponad 2 promile alkoholu we krwi. Miał pecha, bo podpadał pod nowe przepisy o konfiskacie pojazdu.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Wyrokiem sądu z września 2025 r. orzeczono przepadek auta, ale tym razem Mustang nie trafił na licytację, tylko został przekazany policjantom. Trochę to trwało i dopiero w grudniu 2025 r. samochód oficjalnie trafił do policji. Jego specyfikacja brzmi przyjemnie: pięciolitrowe V8 o mocy 450 KM, manualna skrzynia biegów i napęd na tył. Zdecydowano się, że samochód nie zostanie w cywilnym malowaniu, tylko będzie służył jako pełnoprawny radiowóz. Tak też się stało.

Powiem wam, że był to dobry ruch. Samochód został fachowo przemalowany, nie idzie poznać, że miał wcześniej inny kolor. Szukałem ewentualnych niedoróbek, ale nic takiego nie miało miejsca. Mustang ma malowanie radiowozu, belkę świetlną na dachu, radiostację i oprzyrządowanie potrzebne w pracy policji. Zapytałem o wideorejestrator i dowiedziałem się, że stojąca obok Skoda również go nie ma, bo w zazwyczaj nie montuje się go w oznakowanych radiowozach.

Powiecie, a co z wyposażeniem? Mamy alkomat, radar ręczny, z którego mierzona jest prędkość podczas kontroli drogowej. A co z przewozem zatrzymanych? Okazuje się, że Mustangiem można to robić dokładnie tak samo jak i innymi radiowozami, ale problemem jest miejsce na tylnej kanapie. Zbyt wysoki zatrzymany będzie miał problem, żeby się tam zmieścić, ale w awaryjnej sytuacji istnieje możliwość przewiezienia kogoś.

Zapytałem się policjantów o wrażenia, o to czy nie kusi przycisnąć. Dowiedziałem się, że tym autem może jeździć tylko kilku policjantów, bo trzeba mieć do niego i umiejętności i przede wszystkim poukładane w głowie. Grupa SPEED nie ciśnie gazu do oporu, tylko używa Mustanga rozsądnie. Spalanie? Wysokie - potrafi łyknąć i 20 litrów, ale to nie dziwi w aucie tej klasy.

Ten samochód ma jednak inny wymiar

Wiele komentarzy wśród odwiedzających dotyczyło tego, że to złodziejstwo, że samochodów nie powinno się zabierać. Tymczasem to najlepszy obraz konswekwencji - piłeś? Stracisz auto. Proste, brutalne i trafiające do ogółu społeczeństwa. Stoję na stanowisku, że wszystkie mocniejsze i rozpalające emocje auta powinny trafiać do policji, zamiast na aukcje. Wtedy siła rażenia nowych przepisów byłaby większa.

REKLAMA

Co ciekawe - policjanci powiedzieli mi, że spotykają się z pozytywnymi reakcjami kierowców, którzy mijają Mustanga. Robią im zdjęcia, pokazują kciuki w górę. I to cieszy, bo policja powinna wzbudzać szacunek.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-13T12:15:56+02:00
Aktualizacja: 2026-04-12T19:30:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA