Jest nadzieja dla hot-hatchy. Z niespodziewanej strony
Uwielbiane przez lata hot-hatche zaczęły od pewnego czasu tracić na znaczeniu. Jednak ten segment może zyskać niespodziewanego gracza - chiński BYD, znany głównie z SUV-ów o napędzie elektrycznym i hybrydowym plug-in, planuje dołączyć do rywalizacji o klientów na ostre hatchbacki.

BYD sprawnie zyskuje sobie w Europie coraz większe grono zwolenników, poszukujących zaawansowanych technologicznie samochodów elektrycznych i hybrydowych typu plug-in, szczególnie z nadwoziem SUV. Jednak ostatnie obietnice szefostwa dają nam nadzieję na coś innego.
Nowy hot-hatch BYD - szczegóły na wiosnę
Dyrektor generalny BYD w Wielkiej Brytanii Bono Ge w rozmowie z brytyjskim Auto Expressem przyznał, że plotki, które pojawiały się na temat potencjalnego wejścia chińskiej marki w nowy, niezbadany wcześniej segment, nie są bezpodstawne.
Nowy model, na razie bez konkretnej nazwy, miałby się charakteryzować czymś, co w ogóle nie kojarzy się z dotychczasowym obrazem marki BYD - miałby się skupiać na parametrach technicznych, osiągach oraz ogólnym sportowym charakterze. Miałoby to spełniać wymagania klientów z Europy Zachodniej, gdyż właśnie te cechy są wciąż uznawane za atrakcyjne.
Wszystkiego powinniśmy dowiedzieć się w ciągu dwóch miesięcy - właśnie u progu wiosny miałby zostać zaprezentowany nowy, wyczekiwany hot-hatch.
Przedsmak dostaliśmy już jakiś czas temu
W 2024 r. BYD zaprezentowało samochód koncepcyjny o nazwie Ocean-M. Oczywiście krótko po tym w Chinach pojawił się model Seal X, oparty na tym projekcie, jednak w znacznie ugrzecznionej formie. Hot-hatch, którego moglibyśmy się spodziewać w Europie, powinien być równie drapieżny, co Ocean-M - zatem w grę wchodzą ogromne spoilery, wloty powietrza czy dyfuzor.

Jeżeli chodzi o osiągi, to przy prezentacji Ocean-M spekulacje sugerowały wykorzystanie jednej z mocniejszych istniejących architektur aut elektrycznych BYD, z silnikiem o mocy ok. 300 KM, napędem na tył, oraz przyspieszeniem od 0 do 100 km/h w około 5 s.
Czy nowy model będzie identyczny z modelem studyjnym? Trudno powiedzieć. Co wiemy na pewno, to że nie mielibyśmy nic przeciwko temu.
Więcej o samochodach BYD przeczytasz tutaj:







































