Elektryczny bestseller w Polsce. Idealny, kiedy nie wytrzymasz do 17-tki
Na portalu z ogłoszeniami można trafić na auto o nazwie Sarini Lili. Nie jest to jednak żaden nowy rywal dla Ferrari i Lamborghini, a elektryczny mikrosamochód dla siedemnastolatka. A dokładniej to chiński przebój z nieco mniej kłującą w uszy nazwą.

Od 3 marca 2026 r. w Polsce prawo jazdy mogą wyrobić sobie obywatele, którzy ukończyli 17 lat. Jest to przyspieszenie dawnych widełek o rok, choć mogą być i tacy, dla których to wciąż będzie za długo. Dla nich pojawiła się nowa propozycja na polskim rynku.
Nazwa włoska, ale spokojnie
Sarini Lili - to brzmi naprawdę ładnie, trochę jak chińska marka odzieżowa udającą włoską. No i nawet wszystko się tu zgadza, no może kwestiami odzieżowymi, gdyż mamy do czynienia z chińskim samochodem, udającym europejski.
Sarini na swojej stronie tytułuje się marką samochodów, choć jej "produkty" nie są przez nią wytwarzane. Nie inaczej jest z modelem Lili, który w rzeczywistości jest Wulingiem Hongguangiem Mini EV. To najpopularniejszy samochód elektryczny w Chinach. I nie to, że w lutym 2023 r., tylko od wielu miesięcy w zasadzie bez przerwy okupował szczyty rankingów sprzedaży.

Samochód Sarini jest identyczny z Wulingiem - dosłownie, zostały na nim znaczki, a nawet napis "Wuling" z tyłu. Na stronie firmy są także zdjęcie modelu Lili z plakietką "Mini EV", którą znajdziemy na oryginalnym, chińskim modelu. A tabliczka z nazwą marki wygląda jak wklejona na oryginalną w programie Paint.

Idealny dla szesnastolatka
Jeżeli chodzi o dane techniczne, to Lili korzysta z mniejszego silnika dostępnego w Hongguangu Mini EV. Oznacza to silnik elektryczny umieszczony przy tylnej osi o mocy 20,4 KM (15 kW) i baterię typu LFP (litowo-żelazowo-fosforanową) o pojemności 17,3 kWh. Prędkość maksymalna to 90 km/h, zaś zasięg przy pełnej baterii to 215 km. Pełne naładowanie ze zwykłego gniazdka trwa ok. 5 godzin, zaś szybkie od 30 do 80 proc. - 35 min.
Cena za Lili to 51 999 zł - dla porównania, Wuling Hongguang Mini EV w Chinach kosztuje od 44 800 juanów, czyli ok. 24 tys. zł. Jest różnica, ale pewnie każdy zdążył się już do tego przyzwyczaić.

Pojawia się zatem pytanie - któż miałby tym jeździć? Ale spokojnie, na to jest odpowiedź: dzieci. Wuling Hongguang Mini EV, vel Sarini Lili dzięki swojemu małemu silnikowi oraz masie jest proponowany polskim klientom jako pojazd z homologacją L7E - czyli mikrosamochód, którym można jeździć z prawem jazdy B1, które można wyrobić, ukończywszy szesnasty rok życia.
Ale jeśli mam być szczery, to pamiętam, że jak byłem dzieckiem, też opowiadałem na okrągło, że chciałbym jeździć samochodem. Przy czym nie chodziło mi o coś takiego, a bardziej o coś w kierunku Alfy Romeo GT. Ale bogaci rodzice chcący spełnić marzenia swojego syna, z chęcią sięgną po takie autko. A nawet jeżeli ten będzie kręcił nosem, to gdy zajedzie nim pod szkołę, to wszystkie dziewczyny z 2B będą jego - szczególnie te chodzące na młodzieżowy strajk klimatyczny.
Więcej o chińskich samochodach elektrycznych przeczytasz tutaj:



















