Czekaliście na 30 tys. zł za utracone dopłaty. Możecie już iść do kasy
Chińska firma GAC jako pierwsza ugięła się po zakończeniu dopłat z programu NaszEauto. Swoim klientom zaproponowali 30 tys. zł rabatu, podczas gdy maksymalna (choć nie zawsze osiągalna) dopłata wynosiła 40 tys. zł.

W ubiegłym tygodniu Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ogłosił, że wyczerpał już środki z programu NaszEauto. Mimo, że zgodnie z pierwotnymi założeniami miało to trwać do końca kwietnia 2026 r. - ale ludzie trochę zbyt łapczywie się na to rzucili (a przynajmniej bardziej, niż spodziewał się tego NFOŚiGW). Wiadomo było, że po wszystkim sprzedaż elektryków poleci na łeb na szyję i zaczęliśmy czekać, aż ktoś wymyśli promocję w ramach rekompensaty. Nie naczekaliśmy się za długo.
GAC Aion 5 - od 74 450 zł
Polski oddział GAC zaproponował rabat w wysokości 30 tys. zł brutto na zakup elektrycznego modeli Aion V, których katalogowa cena startuje od 178 900 zł. Przedstawiciele marki nie kryją się z tym, że ma to być rekompensata za koniec dopłat z programu NaszEauto i chwali się, że z ich ofertą klienci nie muszą polegać na żadnych zewnętrznych dopłatach.

Na tym jednak nie koniec. GAC oferuje Aiona V w kredycie 50/50 dzięki czemu z salonu wyjedziemy nowym elektrykiem za 74 450 zł.
To rabat na naprawdę pojemne auto
GAC Aion V to całkiem niebrzydki SUV kompaktowych rozmiarów. Jego bateria o pojemności 75,4 kWh zapewnia mu zasięg do 445 km (wg normy WLTP) na jednym ładowaniu. Za jego największą zaletę można uznać pojemny bagażnik o pojemności 670 l, ale także dodatkowe 77 l przestrzeni pod podłogą, czy 50-litrowy frunk (bagażnik przedni). To znaczy, teraz do chodzi do tego cena i rabat rekompensujący brak programu NaszEauto.
O innych chińskich samochodach przeczytasz tutaj:







































