REKLAMA

Nowy Freelander tuż za rogiem. Będzie się znacznie różnić od oryginału

Freelander, niegdysiejszy model Land Rovera, już niedługo powróci jako niezależna marka, będąca dzieckiem JLR i Chery. Jednak to, na co czekamy, w dość dużym stopniu będzie się różnić od tego, co znamy.

Nowy Freelander tuż za rogiem. Będzie się znacznie różnić od oryginału
REKLAMA

Nazwa Freelander niesie na barkach bogate dziedzictwo Land Rovera. Był to bowiem pierwszy europejski kompaktowy SUV, mogący przy okazji wciąż poszczycić się dzielnością w terenie. Z drugiej strony, z czasem zaczął być kojarzony przede wszystkim z wysoką awaryjnością, między innymi właśnie napędu na cztery koła, który początkowo miał być jego głównym atutem. Teraz ta nazwa powróci w glorii i chwale - choć z nazwy modelu awansuje do rangi marki.

REKLAMA

Czym w ogóle będzie marka Freelander?

Freelander będzie owocem współpracy brytyjskiej grupy Jaguar Land Rover oraz chińskiego koncernu Chery. Ma oznaczać wkroczenie w "erę 2.0" dla zawiązanej wcześniej spółki joint venture, wprowadzając niezależną markę. Firma ta jest pozycjonowana jako "globalna, inteligentna marka samochodów elektrycznych", wyróżniająca się na tle zarówno JLR, jak i oferty koncernu Chery, łącząc technologie napędowe Chińczyków z brytyjskim, arystokratycznym dziedzictwem oraz możliwościami terenowymi Land Roverów.

Rdzeń marki będzie zdecydowanie chiński - główna siedziba i jedno z centrów projektowych Freelandera ma się znajdować w Szanghaju. W Chinach znajdą się jeszcze instytut badań i rozwoju w Suzhou oraz fabryka w Changshu, w której modernizację spółka zainwestowała 3 mld juanów (1,6 mld zł). W Wielkiej Brytanii znajdzie się tylko drugie centrum projektowe - chodzi o Gaydon w hrabstwie Warwickshire, gdzie od lat na deskach kreślarskich powstają nowe modele JLR.

A co wiemy o ofercie Freelandera?

Pierwszy model marki Freelander ma się znacznie różnić od podobnie nazwanych Land Roverów sprzed lat. Odrodzony Freelander będzie nie będzie już kompaktem, tylko dużym, 6-miejscowym SUV-em z napędem hybrydowym typu plug-in, zbudowanym na platformie Chery E0X. Układ napędowy najprawdopodobniej będzie tworzony przez jednostkę 1.5T i trzy silniki elektryczne. Niewykluczone, że z czasem pojawią się także wersje w pełni elektryczne oraz ze spalinowym wydłużaczem zasięgu.

Układy bezpieczeństwa (w tym funkcja jazdy autonomicznej) będzie opierać się na inteligentnym systemie Qiankun ostatniej generacji autorstwa firmy Huawei, zaś multimedia będzie napędzać najnowszy procesor Qualcomm Snapdragon. Z kolei za dostarczanie baterii będzie odpowiadał CATL, chiński potentat w tej dziedzinie.

Najmniej wiemy o wyglądzie nowego Freelandera. Dostaliśmy jedynie niewielką "migawkę" w postaci reflektora w technologii LED o bardzo fikuśnym kształcie. Nieco więcej mówi nam zdjęcie szpiegowskie krążące po chińskich portalach - wskazuje to na typowy dla Land Rovera kanciasty, masywny kształt.

 class="wp-image-684833"

Marka Freelander już podpisała umowy z siecią 60 dealerów w 50 miastach w Chinach. Choć nie przyznano tego wprost, to zgodnie z deklaracjami o globalności, możemy się go spodziewać także w Europie. Wszystkiego powinniśmy dowiedzieć się już niedługo - debiut pierwszego Freelandera zaplanowano na 31 marca.

REKLAMA

Więcej o chińskich samochodach przeczytasz tutaj:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-24T13:17:21+01:00
Aktualizacja: 2026-03-24T11:09:16+01:00
Aktualizacja: 2026-03-24T10:43:55+01:00
Aktualizacja: 2026-03-24T09:06:09+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T20:29:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T20:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T19:21:24+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T16:55:50+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T16:39:34+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T13:21:34+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T12:10:17+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA