Są nowe ceny maksymalne. To nas czeka w piątek 24 kwietnia na stacjach paliw
Po publikacji najnowszego obwieszczenia ministra energii wiadomo już, ile zapłacimy za tankowanie w piątek 24 kwietnia. Przed nami spore wzrosty.

Wprowadzony pod koniec marca pakiet „Ceny Paliw Niżej” (w skrócie CPN) został opracowany przez polskie władze jako odpowiedź na wzrost cen paliw na światowych rynkach, wywołany wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie i blokadą Cieśniny Ormuz. Opisywany pakiet rozwiązań swoim zakresem obejmuje:
- obniżenie stawki podatku VAT z 23 proc. na 8 proc.,
- obniżenie wysokości akcyzy do minimalnego dopuszczalnego prawem poziomu,
- wprowadzenie mechanizmu maksymalnej ceny, ustalanej codziennie (z jednodniowym wyprzedzeniem) przez ministra energii.
Z poniższego artykułu dowiecie się, jakie będą ceny maksymalne paliw w piątek 24 kwietnia, na jakiej podstawie są one ustalane oraz co grozi stacjom, które ich nie przestrzegają, a także do kiedy pakiet CPN będzie obowiązywać.
Ile kosztuje paliwo w piątek 24 kwietnia?
Minister energii Miłosz Motyka ogłosił, że w piątek 24 kwietnia 2026 roku maksymalne ceny za litr benzyny bezołowiowej 95 i 98 oraz oleju napędowego wynoszą:
- benzyna 95 – 6,03 zł/l,
- benzyna 98 – 6,62 zł/l,
- olej napędowy – 6,79 zł/l.
Jak widać, wszystkie paliwa podrożały względem cen obowiązujących w czwartek. Za benzynę 95 i 98 zapłacimy o 6 groszy na litrze więcej, a za olej napędowy o 8 groszy.
Jak obliczane są ceny maksymalne?
O poziomie cen maksymalnych informuje co prawda minister energii, ale nie są one przez niego odgórnie ustalane. Mechanizm ten działa bowiem w oparciu o specjalny algorytm, na który składają się:
- średnia arytmetyczna cen hurtowych paliw z poprzedniego dnia roboczego raportowanych przez pięciu największych uczestników rynku,
- stała kwota pokrywająca koszty operacyjne sprzedaży w wysokości 0,30 zł na litr,
- opłata paliwowa,
- podatek akcyzowy,
- podatek VAT.
Jakie kary za nieprzestrzeganie cen maksymalnych?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami wszystkie stacje muszą przestrzegać maksymalnych cen detalicznych paliw. W przeciwnym razie grożą im kary w wysokości do 1 mln zł. Stacje podlegają regularnym kontrolom Krajowej Administracji Skarbowej, która do tej pory stwierdziła nieprawidłowości w tym zakresie w ponad 100 punktach sprzedaży paliw w całym kraju.
Krytyka pakietu CPN
Najczęściej powtarzany zarzut dotyczący pakietu CPN odnosi się do tego, że nie obejmuje on swoim zakresem LPG – w efekcie ceny gazu i benzyny na stacjach zbliżyły się do siebie na tyle, że jazda na tym pierwszym paliwie w zasadzie przestała się opłacać. Różnica cenowa stała się zbyt mała, by z nawiązką rekompensować wyższe spalanie LPG w porównaniu z benzyną.
Do tego dochodzą jeszcze zmiany postulowane przez przedstawicieli branży paliwowej. Eksperci wskazują, że ustawodawca powinien zróżnicować paliwa zwykłe i premium, ponieważ obecnie stacje są zobligowane do sprzedaży standardowych paliw, jak i tych zawierających dodatki uszlachetniające w tej samej cenie.
Kolejnym postulatem branży jest wyłączenie stacji przy trasach szybkiego ruchu z pakietu CPN ze względu na wyższe koszty utrzymania niż w przypadku punktów zlokalizowanych w miastach czy przy drogach niższej rangi. Poandto często wskazuje się na dodatkowy mechanizm pozwalający obniżyć ceny – obniżenie podatku od sprzedaży detalicznej oraz opłaty emisyjnej.
Niewykluczone, że jeśli okres obowiązywania pakietu CPN będzie się przedłużał, rząd wprowadzi zmiany w programie. Teraz trudno jednak wyrokować, które z postulatów branży i w jakiej formie mogłyby faktycznie zostać wprowadzone.
Do kiedy będzie obowiązywał pakiet CPN?
Brak porozumienia między stronami konfliktu na Bliskim Wschodzie powoduje, że trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi na powyższe pytanie. Z zeszłotygodniowych wypowiedzi ministra energii można natomiast wywnioskować, że pakiet CPN zostanie z nami aż do momentu unormowania się poziomu hurtowych cen paliw.



















