REKLAMA

Nowa Cupra już tu jest. Nie spodziewaliście się tylu zmian

Cupra właśnie zaprezentowała model Born po liftingu. Przedstawiciel segmentu C wygląda jeszcze bardziej sportowo i wprowadzono w nim wiele zmian, które docenią klienci.

Nowa Cupra już tu jest. Nie spodziewaliście się tylu zmian
REKLAMA

Większy ekran, bardziej agresywny wygląd i podświetlane klamki. To tylko część nowości, które trafiły do odświeżonej Cupry Born. Samochód zadebiutował w 2021 roku jako pierwszy elektryczny model marki wydzielonej z Seata i zdaniem wielu osób wygląda lepiej niż bliźniaczy Volkswagen ID.3. Jeśli też tak uważacie, mam dobrą wiadomość, bo producent właśnie podniósł poprzeczkę.

REKLAMA

Oto Cupra Born po liftingu

Stylistycznie Cupra Born zbliżyła się do swoich braci, którzy już wcześniej wyróżniali się reflektorami z charakterystycznymi trójkątami. Samochód urósł tylko o 12 mm, co wynika z delikatnie przemodelowanych zderzaków. Jego wymiary to teraz 4336 mm długości, 1809 mm szerokości i 1540 mm wysokości, a rozstaw osi ma 2766 mm.

Spod przedniego logo zniknęła wąska wstawka z napisem Cupra, a pod opcjonalnymi światłami Matrix LED pojawiły się ostro wyprofilowane wloty. Sama atrapa chłodnicy za tablicą rejestracyjną jest bardziej kanciasta i ma nieco inne użebrowanie. Z tyłu w oczy rzuca się trójkątny wzór reflektorów, które łączą się teraz z podświetlanym logo Cupry. Odblaski na dole są bardziej pionowe, a dyfuzor jest zauważalnie większy.

Z boku nie widać żadnych dużych zmian, ale na uznanie zasługują podświetlane cztery klamki oraz nowe wzory 19- i 20-calowych felg. Paletę dostępnych kolorów poszerzono o lakier Timanfaya Grey. Nie jest to jednak zupełna świeżynka, bo wcześniej ten odcień był już dostępny w Terramarze, ale i tak cieszy. Jeśli myślicie, że to koniec nowości, lepiej zobaczcie wnętrze.

Fizyczne przyciski powróciły

Może nie przeszło tu tornado zmian, ale kierowcy docenią wprowadzone nowości. Najważniejszą z nich jest powrót fizycznych przycisków na kierownicy, które w Cuprze Born przed liftingiem były dotykowe, co nieco utrudniało sterowanie. Centralny 12,9-calowy ekran dotykowy wciąż znajduje się na swoim miejscu, ale teraz korzysta z nowego systemu operacyjnego opartego na Androidzie, co pozwala na dostęp do wielu aplikacji znanych z telefonów. Z kolei 5,3-calowe wskaźniki za kierownicą ustąpiły miejsca większemu wyświetlaczowi w rozmiarze 10,25 cala, który jest bardziej czytelny.

Cupra Born po liftingu oferuje też funkcję Mobile Device Key, która, jak sama nazwa wskazuje, pozwala kierowcy otwierać i uruchamiać samochód przy użyciu smartfona. Samochód potrafi też emitować dźwięki silnika w kabinie, ale działa to tylko w trybach Cupra i Performance. Producent chwali się również, że przeprojektował panele przednich i tylnych drzwi, aby jakość materiałów była lepsza. Na drzwiach kierowcy pojawił się dodatkowo panel do sterowania wszystkimi czterema szybami, a z tyłu dodano nawiewy powietrza.

Zadanie domowe odrobione

W kwestii możliwości technicznych Cupra Born korzysta z architektury 400V i bazuje na platformie MEB. Nadal jest dostępna z akumulatorem o pojemności 58 kWh lub 79 kWh do wyboru. Maksymalna moc ładowania DC to 185 kW, a dla prądu AC będzie to 11 kW, co pozwoli naładować samochód w kolejno 20-30 minut i 6,5-8,5 godziny, w zależności od rozmiaru baterii.

Pierwszy akumulator występuje tylko w podstawowej wersji wyposażenia Born Plus o mocy 190 KM, w której zapewnia 450 km zasięgu według WLTP. Pośrednia odmiana Endurance ma 231 KM, a najmocniejsza VZ aż 326 KM, dzięki czemu rozpędza się do 100 km/h w 5,6 sekundy. Obie przejadą do 600 km i oferują teraz Launch Control, czyli procedurę startu. Co ciekawe, we wszystkich trzech odmianach pojawił się tryb jazdy one pedal. Przyczepność poprawiają szersze opony, które mają teraz 235 mm, a w niektórych sytuacjach pomoże funkcja V2L umożliwiająca ładowanie urządzeń zewnętrznych.

Cupra nie podała cen modelu Born po liftingu, ale dla przypomnienia wcześniej kosztował on 180 300 zł w podstawowej wersji, 184 900 zł w pośredniej i 221 700 zł w najmocniejszej odmianie VZ. Raczej trzeba przygotować się, że będzie trochę drożej, ale trzeba przyznać, że jak na tyle zmian można to wybaczyć. Ceny poznamy bliżej rynkowego debiutu, który zaplanowano na lato tego roku. Produkcja rozpocznie się w drugim kwartale, czyli już niedługo. Można więc powiedzieć, że Cupra naprawdę odrobiła lekcje.

REKLAMA

Dowiedz się więcej o marce Cupra:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-05T17:55:17+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T16:36:18+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T11:34:35+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T10:22:18+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T09:02:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T07:55:28+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T18:01:39+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T16:53:48+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T11:56:18+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA