REKLAMA

Miasto dostało roczny zakaz wystawiania mandatów - nie ma takiego zarabiania

W tym mieście przez rok nie będzie mandatów za prędkość, ich brak jest spowodowanym pazernością policji. 

brak mandatów za prędkość
REKLAMA

Wpływy z mandatów przez wiele lat stanowiły ważną część dochodów niektórych miast i gmin. Wystarczy wspomnieć słynny na całą Polskę Biały Bór, który dzięki trzem radarom zarabiał rocznie około 6 - 7 milionów złotych, tj. kilkadziesiąt procent rocznego budżetu. Burmistrz tego miasta w 2015 roku grzmiał, że bez wpływu z fotoradarów gmina zbankrutuje. To właśnie wtedy zmieniło się w kraju prawo, co sprawiło, że straże gminne i miejskie przestały czerpać w tego tytułu dochody. Wpływy z mandatów od tego czasu stanowią część ogólnego budżetu państwa, mniejszą niż się wydaje. Ale nie wszędzie na świecie tak jest. Pewne miasto w USA uczyniło sobie z mandatów takie źródło dochodów, że złamało przy tym prawo.

REKLAMA

Brak mandatów za prędkość przez pazerność policji

Menifee to malutkie miasteczko w stanie Arkansas z zaledwie 274 mieszkańcami. W 2020 roku policjanci nałożyli tam mandatów na kwotę 120 tysięcy dolarów, w 2021 było ich jeszcze więcej. Tym samym miasto złamało stanowe przepisy, które regulują, że maksymalny udział dochodów z mandantów w całościowych dochodach miasta nie może być większy niż 30 proc. Kara za takie przewinienie jest surowa — miasto przez rok nie może pobierać dochodów z mandatów.

W najlepsze trwa obrzucanie się winą. Burmistrz wskazuje na szefa policji, który w jego mniemaniu był zbyt nadgorliwy. Policjanci stosowali zasadę zero tolerancji i wystawiali mandaty nawet za przekroczenie poniżej 10 mil. A burmistrz podobno prosił ich, żeby tego nie robili. Z kolei szeryf mówi, że to on jest od egzekucji prawa i żaden burmistrz nie będzie mu się mieszał w kompetencje. Przekroczenie to przekroczenie i nie będzie roztrząsał, które ma premiować pouczeniem, a które mandatem. Szeryf podkreślił, że pomimo tego zachęcał swoich funkcjonariuszy do wypisywania pouczeń.

Telewizja THV 11 sprawdziła zapisy mandatów od 1 stycznia 2018 r. do 24 sierpnia 2022 r. i okazało się, że w podanym okresie policja nie wystawiła ani jednego pouczenia. Rekordzista wypisał w tym okresie 771 mandatów, drugi w kolejności zaledwie 263. Ale najlepsze jest to, że takie zachowanie jest krytykowane, bo rzekomo nie budzi zaufania do policji. Tak, sumienne wykonywanie pracy może się mścić.

REKLAMA

Czy w mieście panuje bezprawie?

Otóż nie. Nadal obowiązują ograniczenia prędkości, więc za ich przekroczenie kierowca zostanie zatrzymany, ale nie dostanie mandatu. Trochę to śmieszne, ale w Ameryce jest pełno takich dziwnych rozwiązań. Inny świat, nie idzie tego zrozumieć. Tam kierowca nadal przede wszystkim ma korzystać z wolności, jaką daje mu samochód.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-03T09:00:41+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T16:24:52+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T14:37:59+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T12:20:09+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T11:21:05+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T10:46:03+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T08:04:09+01:00
Aktualizacja: 2026-03-01T17:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-01T11:16:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-28T18:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-28T15:00:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA