Bramki na A1 otwarte (potencjalnie) na majówkę. Ministrowi wymyślili to chłopaki z baraków
W trakcie majówki w 2026 roku, osoby podróżujące autostradą A1 nie będą musiały płacić za przejazd, jeśli będą miały szczęście (względnie pecha). Minister przedstawił lekko koślawy plan na potencjalne otwarcie bramek.

W trakcie majówkowego wyjazdu nad morze wielu kierowców nie zapłaci za przejazd autostradą A1. Wielu też zapłaci. Od czego będzie to zależało? Od rzutu monetą, układu gwiazd, run leśnych i wirów wodnych.
Minister Dariusz Klimczak przedstawił w ostatniej chwili plan na otwieranie bramek na autostradzie prowadzącej w stronę morza. Spróbujcie zrozumieć ten system, bo chyba ułożyli go chłopaki z baraków w myśl powiedzenia, zawsze miałem łeb do otwierania bramek.
Przejazd autostradą A1 w majówkę 2026 r.
Przejazd autostradą A1 jest płatny. Zmienne były koleje losu tych płatności, ale obecnie za przejazd 152-kilometrowych odcinkiem autostrady zapłacimy 29,90 zł. Koncesjonariuszem (na odcinku drogi między Gdańskiem a Toruniem) jest spółka AmberOne, a rząd posiada większe możliwości wpływania na pobór opłaty niż w przypadku umów dotyczących autostrad A2 i A4.
Koszt przejazdu zależy od kategorii pojazdu i długości przejechanego odcinka. Na początku pobiera się bilet, a na ostatniej mijanej bramce reguluje się należność.
Funkcjonuje tu 12 miejsc poboru opłat, w tym dwa place poboru opłat. Nowa Wieś i Rusocin funkcjonują w pasie autostrady, a pozostałe umieszczono na łącznicach, czyli na drogach dojazdowych do autostrady.
Koncesjonariusz chyba trochę został zaskoczony decyzją ministra, bo sam w momencie publikacji tego tekstu nie wyjaśnia, jak ma działać stworzony na majówkę system. Minister wyjaśnia to nie do końca dokładnie.
Opłaca się trafić na korek
W okresie wzmożonego ruchu na autostradzie A1 na bramkach w pasie autostrady powstają korki i czeka się długo na możliwość przejazdu. Dlatego minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował, że podjął decyzję o czasowym i potencjalnym otwieraniu bramek.
Jeśli czas oczekiwania na bramce przekroczy 25 minut, wybrane bramki zostaną otwarte na 30 minut. W sytuacjach szczególnych czas otwarcia może zostać wydłużony do 45 minut. Zwolenienie z opłat dotyczy wszystkich kategorii pojazdów.
Decyzja została ogłoszona dość późno, bo w czwartek w ciągu dnia. Mimo tego ten plan ma działać od czwartku (30.04.2026 r.) od godziny 16, do niedzieli (03.05.2026 r.) do północy.
Możliwość otwarcia bramek dotyczy tylko trzech bramek. Dwie to Rusocin i Nowa Wieś, znajdujące się na końcach płatnego odcinka i jednocześnie w pasie autostrady. Nowe Marzy to miejsce poboru opłat na łącznicy prowadzącej do drogi ekspresowej S5.
Element chłopaków z baraków
System wygląda na prosty. Minister chce zrobić dobrze kierowcom za pieniądze podatników, standard. W końcu to on zapłaci koncesjonariuszowi pieniędzmi pochodzącymi z naszych podatków. Żeby tylko kierowcom, którym nie chce się skorzystać z system automatycznych płatności, nie stała się krzywda.
Ale wyjątkowo nie o tym chciałem. W poście na platformie społecznościowej plan wygląda na ładny. Może nie na sprawiedliwy, ale ładny. Tylko że te 25 minut trzeba jakoś zmierzyć. Podjąć decyzję, czy chodzi o czas minimum na jednej bramce, średni czas ze wszystkich bramek, czy może jeszcze o coś innego.
I co to są to szczególne okoliczności, pozwalające na wydłużenie czasu podniesienie szlabanów do 45 minut? Przewidywana poobiednia fala ruchu idąc od morza? Nikt pewnie nie wie.
Prościej trzymać je w górze
W praktyce nikt niczego pewnie mierzył nie będzie, jak będzie widać korek, to się bramki otworzy. W ten sposób część kierowców będzie czekało 25 minut na bramce i jeszcze zapłacą za przejazd. A szczęśliwcy za nimi, nie będą czekać, bo już im bramki otworzą, a także nie zapłacą, bo otwarcie bramek oznacza brak opłat za przejazd. Następni, po 30 lub 45 minutach, znowu odczekają swoje i zapłacą, na powtórnie zamkniętych bramkach. I tak w kółko. Ten plan nie ma wad.
Jak w takich warunkach zachęcać podróżnych do korzystania z systemu automatycznych płatności, który faktycznie pomaga rozładowywać korki? Nie wiem. Trzeba być ciężkim frajerem, by nie wyłączyć go na tę majówkę, skoro jest szansa nie zapłacić w ogóle.
Fajny ten nowy system. Nie dziwię się, że koncesjonariusz się nim nie chwali. Pewnie sam nic z niego nie rozumie.



















