Znamy maksymalne ceny paliw na majówkę. Trzeba sięgnąć głębiej do kieszeni
Minister energii przedstawił wysokość maksymalnych cen paliw, które będą obowiązywały przez całą majówkę. Przy dystrybutorze czeka nas niespodzianka, niekoniecznie miła.

Pod koniec marca polski rząd opracował pakiet „Ceny Paliw Niżej” (w skrócie CPN), który został przygotowany w reakcji na wzrost cen paliw na stacjach, będący następstwem wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie i zamknięcia Cieśniny Ormuz, przez którą przepływają statki odpowiadające za znaczną część globalnego transportu surowców.
Pakiet CPN obejmuje trzy rozwiązania, które mają łagodzić skutki wzrostu cen paliw na światowych rynkach. Są to:
- obniżenie stawki podatku VAT z 23 proc. na 8 proc.,
- obniżenie wysokości akcyzy do minimalnego dopuszczalnego prawem poziomu,
- wprowadzenie mechanizmu maksymalnych cen paliw.
Z poniższego artykułu dowiecie się, jakie będą ceny maksymalne paliw w dniach 1-4 maja, na jakiej podstawie są one ustalane oraz co grozi stacjom, które ich nie przestrzegają, a także do kiedy pakiet CPN będzie obowiązywać.
Ile kosztuje paliwo w okresie 1-4 maja?
Jak wynika z czwartkowego obwieszczenia ministra energii Miłosza Motyki, od piątku 1 maja do poniedziałku 4 maja 2026 roku maksymalne ceny za litr benzyny bezołowiowej 95 i 98 oraz oleju napędowego wynoszą:
- benzyna 95 – 6,46 zł/l,
- benzyna 98 – 6,96 zł/l,
- olej napędowy – 7,31 zł/l.
Wraz z majówką przyszła spora podwyżka cen. Za benzynę 95 zapłacimy o 18 groszy na litrze więcej niż w czwartek, a za benzynę 98 o 19 groszy. Olej napędowy zdrożał z kolei o 17 groszy na litrze.
Jak obliczane są ceny maksymalne?
Pakiet CPN zakłada, że maksymalne ceny paliw są ustalane codziennie (z jednodniowym wyprzedzeniem, nie dotyczy weekendów) i ogłaszane w formie obwieszczenia ministra energii. Kwoty te nie mają jednak charakteru uznaniowego – do ich obliczania służy ściśle określony algorytm, który składa się z:
- średniej arytmetycznej cen hurtowych paliw z poprzedniego dnia roboczego raportowanych przez pięciu największych uczestników rynku,
- stałej kwoty pokrywającej koszty operacyjne sprzedaży w wysokości 0,30 zł na litr,
- opłaty paliwowej,
- podatku akcyzowego,
- podatku VAT.
Jakie kary za nieprzestrzeganie cen maksymalnych?
Zgodnie z aktualnymi przepisami stacje muszą przestrzegać ustalonych maksymalnych cen detalicznych paliw. Za złamanie tego obowiązku grożą im kary w wysokości do 1 mln zł. Warto dodać, że nie jest to martwy przepis, a stacje w całym kraju podlegają regularnym kontrolom Krajowej Administracji Skarbowej.
Krytyka pakietu CPN
Najczęstszy zarzut pod adresem twórców pakietu CPN odnosi się do tego, że nie uwzględnia on LPG – w efekcie ceny gazu i benzyny na stacjach zbliżyły się do siebie na tyle, że jazda na tym pierwszym paliwie w zasadzie przestała się opłacać. Różnica cenowa stała się zbyt mała, by z nawiązką rekompensować wyższe spalanie LPG w porównaniu z benzyną.
Do tego dochodzą jeszcze zmiany postulowane przez przedstawicieli branży paliwowej. Eksperci wskazują, że ustawodawca powinien zróżnicować paliwa zwykłe i premium, ponieważ obecnie stacje są zobligowane do sprzedaży standardowych paliw, jak i tych zawierających dodatki uszlachetniające w tej samej cenie.
Kolejnym postulatem branży jest wyłączenie stacji przy trasach szybkiego ruchu z pakietu CPN ze względu na wyższe koszty utrzymania niż w przypadku punktów zlokalizowanych w miastach czy przy drogach niższej rangi. Poandto często wskazuje się na dodatkowy mechanizm pozwalający obniżyć ceny – obniżenie podatku od sprzedaży detalicznej oraz opłaty emisyjnej.
Niewykluczone, że jeśli okres obowiązywania pakietu CPN będzie się przedłużał, rząd wprowadzi zmiany w programie. Teraz trudno jednak wyrokować, które z postulatów branży i w jakiej formie mogłyby faktycznie zostać wprowadzone.
Do kiedy będzie obowiązywał pakiet CPN?
Nie da się udzielić prawidłowej odpowiedzi na powyższe pytanie. Na ten moment wiadomo, że pakiet CPN będzie ważny co najmniej do 15 maja, bowiem do tego dnia przedłużono obniżkę VAT i akcyzy.
Można się spodziewać, że gdy zaczniemy zbliżać się do tego terminu, nastąpi kolejne przedłużenie, ponieważ pakiet CPN jest bezpośrednio powiązany z sytuacją na światowych rynkach paliw, a ta na razie jest daleka od ustabilizowania. Jakiś czas temu minister energii Miłosz Motyka zadeklarował, że rządowy pakiet pozostanie z nami aż do momentu unormowania się poziomu hurtowych cen paliw. Wszystko zależy więc od dalszego przebiegu konfliktu na Bliskim Wschodzie.



















