Chińczycy jadą na Paryż. Siedem premier, w tym gigant
Już za dziesięć dni rozpoczną się paryskie targi motoryzacyjne, na których chińscy producenci zaprezentują wiele nowych modeli. Europejscy klienci już zacierają ręce i pewnie nie wiedzą, na który się zdecydować.

Targi motoryzacyjne są dla producentów dobrą okazją do pokazania nowych modeli szerszej publiczności. Część wyczekiwanych premier, które będą miały miejsce na Paris Motor Show 2026 w dniach 12–18 października, już sobie omówiliśmy. Dziś skupimy się na największym koszmarze europejskich marek, czyli chińskiej konkurencji, która też pokaże ciekawe zabawki.





Premiery chińskich marek na Paris Motor Show 2026
Powiem krótko. Będzie się działo. To dlatego, że na liście wystawców, którzy wezmą udział w targach motoryzacyjnych w Paryżu, znalazło się aż 20 marek z Chin, a podczas samego wydarzenia planowane są premiery przynajmniej siedmiu modeli, które trafią do Europy. Nie ma co przedłużać, pora brać się za pierwsze auto.
Jest nim Geely Monjaro EM-i, czyli 4,8-metrowy SUV segmentu D, który był już sprzedawany w Egipcie i Azerbejdżanie, choć nie był on oferowany w samych Chinach. Auto korzysta z układu hybrydowego typu plug-in składającego się z 1,5-litrowej turbodoładowanej jednostki i dwóch silników elektrycznych.
Łączna moc wynosi 409 KM, co pozwala osiągnąć setkę w przyzwoite 5,8 sekundy, a akumulator o pojemności 29,8 kWh pozwala Monjaro EM-i pokonać do 130 km wyłącznie na prądzie. Rynkowy debiut w Europie jest planowany na końcówkę tego roku, więc zainteresowani wcale nie będą musieli długo czekać.





Lynk & Co 07 GT w Europie od 2027 roku
Nie tylko SUV-ami człowiek żyje, dlatego część z was jeszcze bardziej zachwyci się pewnie modelem Lynk & Co 07 GT. To pierwsze kombi chińskiej marki mierzące 4848 mm długości z bagażnikiem o pojemności 614 litrów. Moc będzie zbliżona do BMW M3, jednak w przypadku 07 GT mowa akurat o hybrydzie typu plug-in z 1,5-litrową jednostką, trzybiegową skrzynią DHT i dwoma silnikami elektrycznymi.
Łączna moc układu to 523 KM, a bateria o pojemności 28,3 kWh umożliwi mu pokonanie 139 km na prądzie lub aż 1315 km łącznie, a to już bardzo przyzwoity wynik, zwłaszcza że na wnętrze z 15,4-calowym ekranem i 23 głośnikami Harman Kardon umili długie podróże. Na ten samochód w Europie trzeba będzie jednak poczekać do 2027 roku.





Z taką sylwetką Li Auto i6 zapewni dużo przestrzeni
Wrócimy jednak do nadwozia SUV, ale jak zobaczycie Li Auto i6, sami stwierdzicie że przez tak wysoko poprowadzoną i zaokrągloną linię dachu raczej go nie przypomina. To dość odważnie narysowany samochód, bo jego bryła jest bardzo minimalistyczna, a przednia listwa świetlna biegnie wysoko i tuż nad szybą.
Li Auto i6 ma aż 4950 mm długości i jest oferowane w dwóch wersjach napędowych. Pierwsza ma 325 KM i cała moc trafia tylko na tylną oś. Wariant AWD ma jeszcze przedni silnik oferujący 201 KM, co daje w sumie 536 KM. Obie z nich są jednak elektryczne i korzystają z akumulatora o pojemności 87,3 kWh. Odmiana RWD pokona do 590 km według WLTP, a AWD tylko minimalnie mniej – 541 km. Jego sprzedaż w Europie ma ruszyć w czwartym kwartale 2026 roku.





Xpeng G9L to prawdziwy gigant
Coś mi mówi, że to właśnie Xpeng G9L zachwyci was najbardziej, bo to przecież potężny SUV o długości 5120 mm, który mimo chińskiego pochodzenia będzie opuszczać fabrykę w austriackim mieście Graz. W Chinach auto występuje w konfiguracji pięciomiejscowej, ale możliwe, że w Europie pojawią się też odmiany sześcio- i siedmioosobowe.
SUV występuje w kilku odmianach napędowych. Jedną z nich jest EREV z 1,5-litrowym silnikiem o mocy 148 KM, który pełni funkcję generatora prądu. Mamy tu napęd AWD z przednim silnikiem elektrycznym o mocy 217 KM i tylnym generującym 312 KM. Łączna moc systemowa to 503 KM, co pozwala przyspieszyć do setki w niecałe 5 sekund.
Akumulator o pojemności 63,3 kWh pozwala na pokonanie do 357 km według WLTP, ale jeśli spojrzymy na pełnię możliwości G9L wynikającą jeszcze z 60-litrowego zbiornika paliwa, można nim pokonać nawet do 1602 km według CLTC.
Są też warianty elektryczne:
- 367 KM, RWD, 91,9 kWh, 576 km WLTP i 0-100 km/h w 6,8 sekundy,
- 585 KM, AWD, 91,9 kWh, 541 km, 4,6 sekundy,
- 585 KM, AWD, 110 kWh, 619 km, 4,4 sekundy.
Xpeng G9L podczas Paris Motor Show 2026 ma dostać już europejskie ceny i dokładniejsze specyfikacje, więc polskie wtedy też powinny pojawić się najbliższej przyszłości.

Smart #2 to przy nim maluszek
Prócz prawdziwych gigantów znajdą się jeszcze słodziaki i maluszki takie jak Smart #2, który oficjalnie zostanie zaprezentowany podczas salonu samochodowego w Paryżu. Teoretycznie wygląd jego produkcyjnej wersji jest zagadką, ale dzięki chińskim danym homologacyjnym MIIT nie jest on już żadną tajemnicą.
Smart #2 będzie następcą trzeciej generacji modelu Fortwo mierzącym 2751/2764 mm długości. Autko ma zatem jakieś 5,5 cm więcej od poprzednika, będzie dużo bardziej stylowe i zaoferuje 80-konny silnik współpracujący z akumulatorem LFP. Jeśli wcześniejsze doniesienia się potwierdzą, bateria może mieć 35,8 kWh, zapewniając do 336 km według WLTP dzięki niskiej masie samochodu wynoszącej 1130 kg.





Leapmotor D19 to kolejny tłuścioch
Mam nadzieję, że nie macie dosyć luksusowych SUV-ów, bo Leapmotor też przygotował swojego przedstawiciela tego gatunku. Mowa o modelu D19, który ma aż 5252 mm długości i występuje w kilku wariantach siedzeń.
W odmianie EREV z silnikiem spalinowym działającym jako generator prądu auto ma standardowo napęd AWD i moc 402 KM, jednak występuje w dwóch wersjach akumulatorowych – 63,7 i 80,3 kWh. Auto na samym prądzie pokona od 328 do 410 km według WLTP, a architektura 800 V pozwala też na szybkie uzupełnienie energii od 30 do 80 proc. w 15 minut.
To jednak w pryszcz w porównaniu z elektrycznym Leapmotorem D19 korzystającym z architektury 100 V. Jego moc to już 550 KM z dwoma silnikami elektrycznymi, a dwa akumulatory – 99,6 lub 115 kWh – zapewniają mu między 508 a 590 km zasięgu według normy WLTP.
Piętro wyżej znajduje się odmiana z trzema silnikami elektrycznymi i już większym akumulatorem. Ma już 724 KM i przyspiesza do 100 km/h w nieco poniżej 4 sekund.
Jeżeli Leapmotor D19 rzeczywiście trafi na rynek europejski, jak twierdzą motoryzacyjne media, najpewniej stanie się to dopiero w 2027 roku.





Jeśli to wciąż za mało mocy, Zeekr 9X ma 1381 KM
Na koniec oczywiście wisienka na torcie. W przypadku chińskich producentów, którzy chcą pokazać swoje nowości na paryskich targach, będzie nią Zeekr 9X. SUV ten jest już dostępny na niektórych rynkach, a Europa będzie jego kolejnym przystankiem.
To także kawał SUV-a, bo Zeekr 9X mierzy 5239 mm długości i jest dostępny w konfiguracji pięcio- i sześcioosobowej. Mamy tu spalinowe 2.0 i dwa silniki elektryczne o łącznej mocy układu wynoszącej 885 KM (EREV). Bateria ma 55 kWh i pozwoli pokonać do 246 km według WLTP, a drugi akumulator oferuje 70 kWh i już 312 km.
Sufit to natomiast odmiana z trzema silnikami elektrycznymi generująca zawrotne 1381 KM, czyli więcej niż spalinowe hipersamochody. A to przydomowego supermarketu i tak możecie śmigać na prądzie, bo ten czołg może pokonać w ten sposób aż 291 km. W przypadku modelu Zeekr 9X i europejskim debiucie najczęściej mówi się o końcu tego lub początku przyszłego roku.
Jak widzicie trochę tego jest, a weźcie pod uwagę, że to tylko część nowinek, które się szykują. Większość to SUV-y, ale nie byle jakie, dlatego klienci raczej mają powody do zacierania rąk. W tym wszystkim najbardziej poszkodowani mogą czuć się chyba europejscy producenci, którzy nie czują już tak twardego gruntu pod nogami na własnym terytorium jak dekady temu.
Więcej o chińskich samochodach przeczytasz tutaj:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.