Nowa chińska marka w Polsce. Obeszło się bez liter
Na polskim rynku niedługo pojawi się nowa marka o nietypowej nazwie 212. Pierwszy model o nazwie T01 również jest nietypowy - nie jest to kolejny bulwarowy SUV do tłoczenia się pod supermarketem, a prawdziwy terenowy rozbójnik.

Kiedy Chińczycy wchodzą do Polski, to najczęściej zabierają ze sobą generyczne SUV-y, które nawet nie mają napędu na cztery koła (no chyba że to model elektryczny z dwoma silnikami). Ale teraz dostajemy model, który jest gotowy na znacznie więcej niż podjazd pod krawężnik.
A imię jego 200 i 12
Nowa marka na naszym rynku nosi nazwę 212 - na tyle daleko, na ile sięga moja wiedza, wydaje mi się, że to jedyna marka z nazwą złożoną z samych cyfr. Nie jest to jednak pierwsza marka z cyfrą w nazwie w ogóle, gdyż od lat działa niemiecki tuner 9FF, specjalizujący się w ekstremalnych przeróbkach Porsche.







212 wywodzi się z koncernu BAW (Beijing Automobile Works), jednego z najstarszych chińskich producentów samochodów, którego historia sięga lat pięćdziesiątych. Bezpośrednio nawiązuje zaś do modelu BAW BJ212, czyli wojskowej, lekkiej terenówki produkowanej od 1965 r. (obecnie jako 212 Classic). Powstał na bazie technologii bratniego ZSRR, choć jego wygląd przypominał połączenie trzech najważniejszych aut tego typu – amerykańskiego Willysa Jeep, japońskiej Toyoty Land Cruiser i brytyjskiego Land Rovera.
Model T01 jest produkowany od 2024 r. Jest on czymś w rodzaju duchowego następcy tej tradycji, choć pod względem wyposażenia i komfortu dzieli je przepaść. Na pokładzie znajdziemy m.in. dwa ekrany - 10,25-calowy cyfrowy zestaw wskaźników i centralny ekran multimedialny o przekątnej 12,3 cala, kamerę 360 z widokiem pod samochodem, adaptacyjny tempomat, podgrzewane i wentylowane fotele, czy bezprzewodową ładowarkę o mocy 50 W.

Co rzadkie u chińskich aut - to diesel
Polski importer zapowiada dwie wersje napędowe. I obie są dość tradycyjne – dwulitrowy turbodiesel o mocy 170 KM i momencie obrotowym 415 Nm oraz dwulitrowa benzyna również z doładowaniem, generująca 230 KM oraz 410 Nm momentu obrotowego. Obydwa połączono z ośmiobiegową, automatyczną skrzynią biegów uznanej firmy ZF.
Jeżeli chodzi o konstrukcję, T01 opiera się na ramie nośnej ze sztywnymi osiami. Napęd to oczywiście dołączane 4x4 z reduktorem i blokadami mechanizmów różnicowych. Prześwit auta wynosi 235 mm, kąt natarcia 40 st., a zejścia - 36 st. Auto może też brodzić w wodzie do głębokości 850 mm.
Jest jednak pewien zgrzyt: maksymalna masa przyczepy wynosi według zapowiedzi zaledwie 500 kg. To dość zaskakująca wartość jak na samochód o takich gabarytach. Trzeba jednak poczekać na ostateczne dane homologacyjne, ponieważ importer zastrzega możliwość zmian parametrów dla polskiej specyfikacji.
Ceny 212 T01 wciąż pozostają tajemnicą. To znaczy, jeżeli zajrzymy na stronę marki 212, to niczego się nie dowiemy - bo jeżeli poszukamy na stronie macierzystego koncernu BAW, to znajdziemy tam cenę 174 500 zł. Strona marki 212 zapowiada podanie cen bliżej rozpoczęcia sprzedaży auta - ta zaś ma nastąpić pod koniec bieżącego roku.
Więcej o chińskich samochodach przeczytasz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.