Nowy Mercedes to katapulta. Te supersamochody się go boją

CLA 45 nowej generacji przyspiesza do setki szybciej niż większość współczesnych supersamochodów. Znalazłem dziesięć przykładów aut, które Mercedes-AMG zjada na śniadanie.

Nowy Mercedes to katapulta. Te supersamochody się go boją

Od premiery trzeciej generacji CLA minął ponad rok, a mam wrażenie, że emocje jeszcze dobrze nie opadły. Jakby tego było mało, Mercedes-AMG zaskoczył wszystkich premierą jego najostrzejszego wydania, 45 4MATIC+. Nowe marzenie influencerów jest tak szybkie, że w trakcie wyprzedzania Lamborghini czy McLarena będą mogli w spokoju wymyślać sobie opis pod następnym postem na Instagramie.

Mercedes-AMG CLA 45 przyspiesza lepiej niż nowe supersamochody

Jeśli myśleliście, że 421 KM w poprzednim CLA 45 S generowane z dwulitrowego silnika było szczytem inżynieryjnych możliwości, będziecie zaskoczeniu, bo najnowsze AMG zauważalnie podniosło poprzeczkę. Do tego stopnia, że do setki nie przyspiesza już w 4,1 sekundy tylko 3 sekundy. To za sprawą mocy, która wzrosła do aż 680 KM.

Co ciekawe, Mercedes-AMG podaje też 2,7 sekundy jako czas przyspieszenia nowego CLA 45 4MATIC+ do setki, ale jest to tak zwany 1-foot-rollout, czyli pomiar, w którym stoper startuje dopiero gdy auto pokona jedną stopę, czyli 30,48 cm. Nie wydziwiajmy już, bo 3 sekundy, to i tak niesamowicie dobry wynik jak na samochód segmentu C, na tyle dobry, że bez problemu zawstydza masę współczesnych samochodów. Oto kilka przykładów.

Pierwszy przykład, to Porsche 911 GT3 RS, czyli najbardziej torowe wcielenie sportowej rodziny ze Stuttgartu. Co prawda ma tylko 525 KM, ale waży tylko 1450 kg, czyli zdecydowanie mniej niż 2280 kg w 680-konnym CLA 45 4MATIC+. Mimo to przyspieszenie do setki zajmuje mu 3,2 sekundy.

Pozostając jeszcze na chwilę w Niemczech, warto wspomnieć o Audi R8 V10 performance quattro generującym 620 KM i zdolnym do przyspieszenia do 100 km/h w 3,1 sekundy jako wersja Coupe.

V12 w Aventadorze nie ma szans z CLA 45

Bliski kuzyn modelu R8 to oczywiście Huracan. Jeśli swoim CLA traficie na 640-konną wersję Tecnica z napędem tylko na tył, osiągniecie setkę o 0,2 sekundy szybciej niż ona. Nawet 740-konnego Aventadora S Roadster uda wam się przegonić, bo na osiągnięcie 100 km/h potrzebuje on dokładnie 3 sekundy, a zautomatyzowana skrzynia biegów nie zawsze ma ochotę współpracować.

A czy są supersamochody, którymi da się jeszcze wyjechać bezpośrednio z salonu? Oczywiście, że tak. Dobrym przykładem może być 640-konne Ferrari Amalfi z silnikiem V8, które potrzebuje 3,3 sekundy na osiągnięcie setki. Patrząc z kolei na kilkuletnie przykłady, w CLA 45 zawstydzicie też kierowców jadących Ferrari 488 GTB, które generuje 670 KM, waży na sucho 1370 kg i osiąga setkę w 3 sekundy.

Pozostańmy jednak przy nowych samochodach, bo Aston Martin Vanquish z 5,2-litrowym 835-konnym V12 osiąga 100 km/h w 3,3 sekundy. 782-konny Bentley Continental GT Speed potrzebuje na to 3,2 sekundy. Z kolei szukając odniesienia w stajni McLarena, poddadzą się także modele Artura i GTS, które „pakę” osiągają kolejno w 3 i 3,2 sekundy. Są to auta generujące po 700 i 635 KM.

To będzie droga zabawka

CLA 45 jako elektryk zawstydza też inne modele AMG, zostawiając w tyle nawet 612-konne GT 63 PRO, które osiąga setkę w 3,2 sekundy. Najlepsze w tym wszystkim jest jednak to, że CLA na prąd będzie też kilkukrotnie tańsze od jakiegokolwiek przykładu w tym zestawieniu.

Co prawda polskie ceny nie są jeszcze znane, ale z pewnością będzie droższe niż CLA 350 4MATIC z technologią EQ kosztujący 281 112 zł, który ma tylko 354 KM. Czy należy przygotować się na dwukrotność tej kwoty? Miejmy nadzieję, że nie, zwłaszcza że pod maską nie uświadczymy nawet prawdziwego silnika. Jedno jest pewne, możliwości nowego AMG robią wrażenie.

Dowiedz się więcej o marce Mercedes-AMG:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.