REKLAMA

Legenda powraca. Hajs się przestał zgadzać

Wyobraź sobie, że jesteś osobą decyzyjną w dużym amerykańskim koncernie. Masz w swoim portfolio samochód, który rozpala zmysły od ponad 50 lat i do którego aspirują klienci. Co robisz?

Legenda powraca. Hajs się przestał zgadzać
REKLAMA

Jeżeli odpowiedziałeś, że kończysz produkcję, to doskonale nadajesz się na szefa zarządu General Motors. Decyzja o zakończeniu produkcji Camaro była głupia, ale najwidoczniej hajs przestał się zgadzać, bo model ten ma powrócić.

Decyzja o zakończeniu produkcji Camaro była szokująca. Samochód, tylko odrobinę mniej ikoniczny niż Ford Mustang, był na rynku od 1966 roku, a w XXI wieku do wzrostu popularności modelu przyczyniła się trylogia Transformers. Sam zresztą chciałem mieć żółte Camaro, ale mi przeszło po tym, jak wsiadłem do takiego samochodu.

REKLAMA

Samochód sprzedawał się całkiem nieźle - ponad 50 tys. szt. rocznie, ale General Motors w 2019 roku. obwieścił, że kończy produkcję modelu z datą 2023. Szok był ogromny. Mnie trochę bawił, bo brutalnie pokazał światu, że nie ma już szans na romantyczną motoryzację, jest tylko bezduszny arkusz kalkulacyjny, który przestał się świecić na zielono po stronie Camaro.

Model zniknął z rynku, GM mówił, że to była dobra decyzja. Trzy lata później dowiadujemy się, że jednak z tym Camaro głupio wyszło i może czas go przywrócić. Co się dzieje w USA?

Chevrolet Camaro wróci. Hajs się musi zgadzać

General Motors zapowiedział, że Camaro wróci. Poznaliśmy też wstępne założenia modelu. Powstanie na tylnonapędowej platformie Alpha 2, która będzie gotowa do użycia w 2027 roku. Oznacza to, że Camaro wejdzie do produkcji w 2028 roku, o ile nic się nie przedłuży. Będzie napędzany silnikiem spalinowym, więc tutaj spada wszystkim olbrzymi kamień z serca. Moc trafi na tył.

Nowe Camaro ma walczyć z Mustangiem, który zdominował segment muscle carów. Łatwo mu poszło, skoro praktycznie nie ma konkurencji. Jest jednak pewien szkopuł. Otóż niektórzy mówią, że Camaro wróci, ale nie będzie już coupe.

REKLAMA

Pewne plotki sugerują, że to będzie coś na kształt SUV-a coupe, co na pierwszy rzut oka przeraża, na drugi zresztą też. Dlaczego General Motor miałby zdecydować się na taki krok? Zarząd uważa, że SUV-y i crossovery to przyszłość, że nie ma sensu mieć w ofercie innych nadwozi. Inspiracją ma być Mustang Mach-E, który sprzedawał się całkiem nieźle, jak na samodzielną markę z napędem elektrycznym.

Może być tak, że Camaro powróci, ale zrazi do siebie wszystkich fanów. Swoją drogą, wiecie, że Camaro ma wynik lepszy niż Jezus w zmartwychwstaniach? Jeżeli potwierdzą się informacje o powrocie, to będzie to jego drugi powrót za życia.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-08T12:09:39+02:00
Aktualizacja: 2026-04-08T10:19:24+02:00
Aktualizacja: 2026-04-08T08:37:10+02:00
Aktualizacja: 2026-04-07T20:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-07T16:59:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-07T16:13:50+02:00
Aktualizacja: 2026-04-07T14:11:52+02:00
Aktualizacja: 2026-04-07T11:55:57+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA