Zapijcie pasy. Tesle będą jeździć same po Europie
Tesla nie ma zbyt dobrej passy w ostatnim czasie, gama modelowa znacząco się zmniejszyła, to nowych aut nie widać na horyzoncie. Skupia się teraz na autonomicznych taksówkach, ale nie zapomina o swojej działalności. Po wielu latach do Europy trafi najbardziej pożądana funkcja. Pełna autonomiczna jazda nadciąga.

Autonomiczna jazda była do tej pory możliwa na terenie USA, bo tam Tesla zdobyła odpowiednie zezwolenia. To dzięki nim samochody producenta mogą same jechać, bez nadzoru kierowcy. Przy czym kierowca musi być obecny w aucie. Szybko znaleziono kilka sposobów na obejście zabezpieczeń, ale jako tako system działał. Poziomy wyposażenia przedstawiały się następująco:
- podstawowy autopilot - składa się z asystenta kierowania i aktywnego tempomatu
- rozszerzony autopilot - z większym poziomom wsparcia, auto jest w stanie zmienić samodzielnie pas ruchu na autostradzie, nawiguje na autopilocie i automatycznie parkuje
- pełna samodzielna jazda - auto rusza, hamuje, rozpoznaje światła drogowe, generalnie potrafi zawieźć kierowcę z punktu A do B przy jego minimalnej ingerencji.
W Europie kierowcy kupowali zaś opcję, która nazywała się Pełna Zdolność do Samodzielnej Jazdy. Płacili 39 tys. zł za obietnicę, że w przyszłości ich auto będzie samo jeździć:
Obejmuje rozszerzonego autopilota oraz funkcję sterowania sygnalizacją świetlną i znakami stopu. Ponadto w przyszłych aktualizacjach Twój pojazd będzie w stanie samodzielnie jeździć przy minimalnej ingerencji kierowcy.
Tak czytamy na stronie Tesli. Najwidoczniej przyszłość właśnie nadeszła, ale poczekajcie z szampanem.
Tesla wprowadza pełną autonomiczną jazdę w Europie. W końcu
Europejski oddział Tesli podzielił się radosną nowiną:
Według Tesli proces zatwierdzania trwał 18 miesięcy i obejmował przejechanie ponad 1,6 mln kilometrów po drogach europejskich, przeprowadzenie 4500 scenariuszy drogowych i sporządzenia ogromnej dokumentacji. Europa poważnie podchodzi do spraw bezpieczeństwa, więc taka procedura jest czasochłonna. Według Tesli homologację uzyskają do 10 kwietnia. Pierwszym krajem, który to zatwierdzi, będzie Holandia, ale to otwiera drogę do dalszych zezwoleń w innych krajach, bo zgodnie z przepisami inne państwa unijne będą mogły uznać dopuszczenie do ruchu. Według Tesli do lata tego roku po całej Unii będzie można poruszać się w trybie FSD.
To całkiem dobra wiadomość, w końcu klienci zapłacili dużo za obietnice. Może jednak niech poczekają z otwieraniem szampana, bo Holandia już dwa razy przesuwała termin zatwierdzenia FSD.



















