Duże zmiany w BMW. Mali padają, giganci powstają
Producent z Monachium zapowiedział zupełnie nowe X8, kolejną generację serii 1 i tłustą Alpinę. Z niektórymi modelami trzeba będzie się jednak pożegnać.

Niemiecki producent przechodzi samego siebie. W tym roku zaprezentował już nowe generacje trójki i X5 oraz odświeżoną siódemkę, a na horyzoncie jest jeszcze wiele modeli, o których wiemy dzięki przeciekom i fotografom szpiegowskim.
Teraz samo BMW postanowiło uchylić rąbka tajemnicy. Co powiecie na świeżutką serię 1, potężne X8 i szybką Alpinę? Niestety to też czas pożegnań.
Ni X1 ni Serie 1 eléctrico. El BMW i1 de 2028 heredará las claves del iX3 https://t.co/TYWVaWuATz
— TestCoches (@testcoches) October 1, 2026
BMW zapowiada trzy nowe modele
Mam nadzieję, że nie macie dosyć marki BMW. Dopiero co cały motoryzacyjny świat huczał o nowej generacji serii 3, a już mówi się o kolejnych modelach, które pojawią się w nadchodzących latach. Wszystko dzięki samemu producentowi, który uchylił rąbka tajemnicy z okazji Capital Market Day 2026.
Tu nie ma co zagłębiać się w wykresy, skale i matematyczne słownictwo. Liczy się po prostu to, co to oznacza dla klientów, bo między nudnymi linijkami znalazło się kilka kluczowych podpowiedzi.
Pierwszą z nich jest zapowiedź „nowego kompaktowego samochodu elektrycznego dla Europy”, który ma zostać zaprezentowany w 2028 roku. Wszystko wskazuje na to, że chodzi o serię 1, czyli hatchbacka segmentu C. Od dwóch lat na rynku dostępna jest czwarta generacja tego modelu i raczej trudno uwierzyć, że za kolejne dwa lata BMW całkowicie z niej zrezygnuje.
BMW has confirmed it will launch a compact Neue Klasse EV – expected to be the next 1 Series – in 2028 🔋 https://t.co/nwOYYhJfiL pic.twitter.com/AUtbTxKkuJ
— Autocar (@autocar) September 30, 2026
Niektóre media spekulują, że obecna seria 1 przejdzie lifting, który wprowadzi do niej stylistykę Neue Klasse, a całkowicie elektryczny model, być może nazwany i1, będzie oferowany równolegle. Inne źródła twierdzą, że w 2028 roku pojawi się już piąta generacja spalinowej serii 1 i odpowiadające jej elektryczne i1. BMW nie potwierdziło jednak, jak dokładnie będzie to wyglądać.
Na ten moment jest za wcześnie by spekulować, co dokładnie zaoferuje hatchback na prąd, ale w sieci pojawiły się wizualizacje wyglądu BMW i1. Charakterystyczny przód Neue Klasse pewnie nie wszystkim się podoba, ale może to po prostu kwestia przyzwyczajenia.
All-new BMW X9 in the works to rival Cadillac Escalade and top Range Rovers https://t.co/Jv29kK333k
— 𝙲𝚊𝚛𝚠𝚒𝚝𝚝𝚎𝚛 (@car_witter) September 30, 2026
Dla niektórych BMW X7 jest za małe
Trudno uwierzyć, że niektórzy klienci uznają BMW X7 mierzące 5181 mm długości za zbyt mały samochód, tym bardziej, że na horyzoncie jest już druga generacja tego modelu, która pewnie minimalnie urośnie, ale właśnie tak to wygląda w Stanach Zjednoczonych.
Dlatego BMW zapowiedziało, że z uwagi na duże zainteresowanie dużymi SUV-ami w Stanach Zjednoczonych, rozważa poszerzenie oferty o model ponad obecnie topowe X7, który byłby dostosowany do potrzeb tamtejszego rynku.
Cóż, plotki mówiące o tym, że dealerzy BMW w USA od dawna marzą o czymś większym pokroju X8 lub X9 widocznie zdają się sprawdzać. Dla kontrastu dodam tylko, że w Stanach Zjednoczonych można kupić Cadillaca Escalade mierzącego 5382 mm w krótkiej i 5763 mm w większej wersji. Lincoln Navigator ma 5334 mm, a Infiniti QX80 mierzy 5364 mm długości.
Jest więc z czym walczyć, ale pamiętajcie, że w komunikacie padło słowo „rozważa”, czyli jeszcze nic nie jest całkowicie pewne. Z drugiej strony, gdyby nie było, to po co w ogóle o nim pisać? Najgorsze jest jednak to, że całość sprawia wrażenie, że X8 nie byłoby przeznaczone dla Europy.

Pierwsza BMW Alpina już się szykuje
Gratką dla fanów Alpiny będzie natomiast zapowiedź pierwszego modelu marki po przejęciu przez BMW, które nastąpiło 1 stycznia tego roku. Zapewne chcielibyście, by chodziło o produkcyjną wersję koncepcyjnego Vision BMW Alpina, jednak sugestia, że auto będzie inspirowane serią 7 wskazuje raczej dużą limuzynę w stylu B7, a nie coś pokroju coupe.
Nie oznacza to jednak, że nie będzie się działo, bo według wcześniejszych informacji pierwsza BMW Alpina zostanie wyposażona w silnik V8, więc mocy jej nie zabraknie. W marce tej nigdy nie chodziło jednak o moc, tylko raczej jej zapas, dlatego równie istotne będzie poczucie komfortu, które zapewnią jakościowe materiały we wnętrzu. Na tym etapie wiadomo, że samochód zadebiutuje w 2027 roku.

BMW serii 2 Active Tourer nie przetrwało
W motoryzacji jak w życiu, nie zawsze słyszy się tylko dobre wiadomości, dlatego wraz z zapowiedzią nowych modeli BMW ogłosiło też, że z niektórymi się pożegnamy. Wiadomo zatem, że „na przykład” nie będzie następcy modelu BMW serii 2 Active Tourer.
Szczerze mówiąc, nie ma nic dziwnego w losie dwójki, bo już w 2022 roku z rynku zniknął dłuższy wariant Gran Tourer, a rosnąca popularność SUV-ów również mniejszemu Active Tourerowi musiała po prostu napisać taki scenariusz.
Seria 2 Active Tourer sprawdzała się w choćby Niemczech, gdzie starsi klienci cenili ją za łatwe wsiadanie i wysoką pozycję za kierownicą. Do tego dochodziły praktyczne wymiary i logo marki premium, jednak obecnie nawet oni coraz częściej wolą stylowe X1, czyli SUV-a za podobne pieniądze, zamiast spokojnego minivana dla dużej rodziny.
Pytanie tylko, które jeszcze modele nie doczekają się swoich następców, bo tego BMW już niestety nie podało. Będą to jednak auta rzadziej wybierane przez klientów, jak seria 2 Active Tourer właśnie.
Myślę, że w całej tej zapowiedzi BMW jest jednak więcej plusów niż minusów, dlatego kolejne lata i miesiące zapowiadają się naprawdę ciekawie. A pamiętajcie, że przecież w grę wchodzi też lifting piątki, nowa generacja X4, M3 i wiele więcej.
Dowiedz się więcej o marce BMW:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.