REKLAMA

Oto nowy duży SUV BMW. Mam dobrą i złą wiadomość

Jednym z silników, które wykorzysta druga generacja BMW X7, będzie 4,4-litrowe V8. Pod oznaczeniem iX7 skryje się natomiast odmiana napędowa, która przyprawi was o mdłości.

Oto nowy duży SUV BMW. Mam dobrą i złą wiadomość

BMW X7 nie jest rzadkim widokiem na polskich drogach, bo kierowcy lubią duże SUV-y kipiące luksusem. Przez dziewięć lat na rynku pierwsza generacja tego modelu mogła się już delikatnie znudzić tym, którzy na co dzień śpią na pieniądzach, ale niemiecki producent szykuje już najlepsze możliwe rozwiązanie.

Spójrzcie tylko, jak prezentuje się następca popularnego SUV-a segmentu F.

Nowe BMW X7 na ostatniej prostej

Prestiżowo, wielgaśnie, drogo i… elektrycznie. Tak właśnie zapowiada się druga generacja X7, ale na szczęście nie tylko, bo mimo że przy okazji nadchodzącego debiutu odmiana iX7 rzeczywiście pojawi się po raz pierwszy, BMW absolutnie nie rezygnuje ze spalinowych wariantów tego modelu.

Prototypy drugiej generacji są regularnie spotykane przez fotografów szpiegowskich i w zeszłym roku były już zresztą tematem jednego z naszych wpisów. Oficjalna premiera zbliża się jednak naprawdę wielkimi krokami, dlatego czas zebrać do kupy wszystko, co wiadomo o najnowszym BMW X7.

Jeden z samochodów przyłapano ostatnio podczas intensywnej sesji na torze Nurburgring, a jego czarno-białe maskowanie nie skrywa nic innego jak stylistykę Neue Klasse.

Nerki zdają się być zdecydowanie szersze niż te w X5 najnowszej generacji i raczej dużo bliżej im do niedawno odświeżonej serii 7, która podobnie jak X7, jest najbardziej reprezentatywnym przedstawicielem swojego nadwozia w BMW. Wygląda jednak na to, że dolne reflektory będą dużo bardziej rozbudowane, więc najrozsądniejsze wydaje się poczekanie na debiut oficjalnej wersji auta.

Warto jednak rzucić okiem na tył, gdzie muł testowy dobrze eksponuje cztery końcówki układu wydechowego świadczące o obecności 4,4-litrowego V8 w najwyższych wersjach. Interesujące są też skrzydełka drzwi znane z X5 zamiast tradycyjnych klamek.

Zdaje się też, że druga generacja BMW X7 wyraźnie urośnie. Ta obecna na rynku mierzy 5181 mm długości. Dla porównania, GLS mierzy 5217 mm a Q9 ma 5309 mm, więc drobny przyrost jest więcej niż pewny.

Nowa Klasa także w środku

Skoro stylistyka Neue Klasse jest tak mocno obecna z zewnątrz, naturalnie można spodziewać się jej również w środku drugiej generacji BMW X7. Na niektórych zdjęciach pod przednią szybą widać już zresztą wyświetlacz Panoramic Vision, który zastąpi standardowe zegary kierowcy.

Sercem do obsługi multimediów będzie zaś centralny ekran, a pasażer siedzący z przodu, jak w odświeżonej serii 7, powinien już w standardzie znaleźć przed sobą własny ekran do umilania dłuższych podróży. Czy będzie on potrzebny? Nie wiem, choć się domyślam.

Wnętrze nadchodzącego X7 może mocno przypominać te z serii 7 widocznej na zdjęciu.

Dostępne odmiany napędowe mogą zaskoczyć

Dla jednych liczy się oferowany luksus, inni kupują auto patrząc głównie na to, co mieszka pod jego maską. W przypadku nadchodzącej drugiej generacji BMW X7 na szczęście nie znajdziecie powodów do obaw, bo spalinowe silniki nigdzie się nie wybierają. Łzę uronią jednak przeciwnicy elektrycznych odmian, bo te po raz pierwszy mają trafić na rynek jako iX7.

Potwierdzać mają to prototypy testowe pozbawione wydechów oraz z literką „E” na końcu tablicy rejestracyjnej, co zdaniem BMWBLOG sugeruje elektryczny rodzaj napędu. Teoretycznie może oznaczać to hybrydę typu plug-in, ale media wskazują na brak gniazdka.

Podobny los spotkał zresztą BMW X5, którego najnowsza generacja też jest dostępna jako elektryczne iX5, więc może i tu będzie to nieuniknione, skoro X7 również korzysta z elastycznej platformy CLAR.

Cena poleci w górę

Na szczęście widok czterech końcówek wydechu skutecznie ociera wszelkie łzy i świadczy o obecności 4,4-litrowego V8, które obecnie można znaleźć w 530-konnym M60i xDrive. Kto wie, może moc w drugiej generacji otrze się o okolice 600 KM, choć pewien margines należy zostawić dla znajdującej się jeszcze piętro wyżej Alpiny XB7.

Oczywiście znajdą się też bardziej przyziemne jednostki, takie jak 3-litrowe 6-cylindrowe benzyny i diesle z układami miękkiej hybrydy.

Morze zmian naturalnie wpłynie na ceny BMW X7, które już teraz zaczynają się od 525 000 zł za podstawowe xDrive40i. Okolice 550 000 zł wydają się prawdopodobne, ale zanim się o tym przekonamy, bo premiera drugiej generacji SUV-a odbędzie się w przyszłym roku, prawdopodobnie latem, a za produkcję będzie odpowiedzialna fabryka w Spartanburgu w Stanach Zjednoczonych.

Równie luksusowe Audi Q9 oraz Mercedes GLS tego nie powiedzą, ale założę się, że z tyłu głowy też obawiają się konkurenta w postaci najnowszego X7. O wyniku tego starcia jak zawsze zadecyduje długość kolejek w salonach.

Dowiedz się więcej o marce BMW:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.