Skonfigurowałem nowego SUV-a Mercedesa. Wyjdzie 826 799 zł plus zbiornik diesla
Mercedes-Benz opublikował polski cennik modelu GLS po drugim liftingu. Trzylitrowego diesla dostaniecie za 535 000 zł, ale polecam dobrać kilka drobiazgów za kolejne 300 000 zł.

Wkrótce Audi pokaże zupełnie nowe Q9, a BMW pracuje nad drugą generacją X7. Tymczasem Mercedes-Benz jedynie machnął ręką i stwierdził, że jego GLS z 2019 roku jest na tyle dojrzały, by dzierżyć miano najnowszego jeszcze przez kilka lat. Producent właśnie opublikował jego cennik po drugim liftingu.









Nowy Mercedes-Benz GLS idzie na grubo
Pierwszy czerwca 2026 roku to nie tylko Dzień Dziecka, ale i moment, w którym Mercedes-Benz opublikował polski cennik odświeżonego GLS-a, czyli swojego największego SUV-a. Swój pierwszy lifting model ten przeszedł trzy lata temu, ale w obawie przed nadchodzącą konkurencją niemiecki producent postanowił upodobnić go do innych swoich nowych dzieł.
W efekcie GLS otrzymał nowy przód z podświetlaną atrapą chłodnicy i reflektory z podwójnym pionowym motywem trójramiennych gwiazd. Lampy z tyłu połączono ciemnym elementem. Oczywiście również i tutaj światła mają nowy wzór z logo Mercedesa. Profil SUV-a się nie zmienił, ale za to w środku zagościł trzeci ekran przed pasażerem. Każdy z nich ma przekątną 12,3 cala.
Podobnie jak odświeżone GLE, GLS po liftingu otrzymał nową generację MBUX i MB.OS ze sztuczną inteligencją z asystentem głosowym. Oprócz tego auta ma zintegrowane Mapy Google i po raz pierwszy oferuje wyświetlacz head-up. Producent usprawnił też funkcje masażu i wentylacji foteli z przodu, a nawet poprawił działanie systemów wspomagających i widoku z kamery 360.
W kwestii silników, pod maską odświeżonego GLS-a można znaleźć trzylitrowe jednostki benzynowe (450 4MATIC) z nową sprężarką pomocniczą, głowicą cylindrów i wałkiem rozrządu oraz wysokoprężne (350 d 4MATIC i 450 d 4MATIC) z elektrycznie podgrzewanym katalizatorem, również z układem miękkiej hybrydy. Przy okazji premiery Mercedes-Benz wspominał też o 537-konnym 580 4MATIC z czterolitrowym V8, ale z jakiegoś powodu wariant ten nie jest dostępny w konfiguratorze – miejmy nadzieję, że dołączy później. Na ten moment polski cennik wygląda następująco:
- 350 d 4MATIC (313 KM) – 535 000 zł,
- 450 4MATIC (381 KM) – 541 000 zł,
- 450 d 4MATIC (367 KM) – 565 000 zł.







To góra pieniędzy
GLS przed liftingiem w podstawowym wydaniu 350 d 4MATIC kosztował 515 500 zł, co oznacza, że odświeżony wariant w tej samej odmianie podrożał w sumie o 19 500 zł. Chyba wszyscy zgodzimy się, że to znośna kwota jak na liczbę zmian. Trzeba pamiętać, że w przyszłości SUV zadebiutuje jeszcze jako Maybach i AMG, dlatego możliwe, że jego najbardziej emocjonujące wersje z waszej perspektywy dopiero zadebiutują.
Gdyby jednak ograniczyć się do tego, co mamy obecnie, logiczny wydaje się 350 d 4MATIC, który i tak będzie dynamiczny w codziennym użytkowaniu, a przy okazji sprawi, że nie zbankrutujecie. Ale jeśli mimo wszystko kusi was, by wydać trochę więcej na niepotrzebne głupoty, droga wolna. Do tego stopnia, że już odświeżony GLS w podstawowym wydaniu dopchany po sufit wyniósł mnie 826 799 zł, czyli wyposażenie dodatkowe podniosło cenę o 291 799 zł. Za tyle pieniędzy moglibyście dokupić sobie Klasę E albo sportowe A 45 S.
Aby to osiągnąć, wystarczyło kilka kliknięć – dobranie linii AMG Plus za 15 682 zł, wnętrza MANUFAKTUR za 48 354 zł, lakieru za 26 660 zł, 23-calowych felg za 14 898 zł, włókna węglowego za 14 114 zł, audio za 21 171 zł, ekranów dla pasażerów z tyłu za 16 414 zł, zawieszenia E-ACTIVE BODY CONTROL za 33 979 zł i pozostałych, choć mniej istotnych opcji.
Zakładając jednak, że nie chcecie szaleć, w cenie podstawowej wynoszącej 535 000 zł czeka na was panoramicznych dach, trzyekranowy MBUX Superscreen, 21-calowe felgi, kamera 360, podgrzewane fotele z tyłu, Burmester 3D, masa asystentów i trzeci rząd siedzeń. Jeśli rozważacie konkurenta w postaci BMW X7, za obecną generację X7 w standardowej wersji xDrive40i zapłacicie 525 000 zł, a prawdziwi konkurenci w postaci Audi Q9 i drugiej generacji BMW X7 dopiero się narodzą, więc trzeba jeszcze trochę wytrzymać, by porównanie było jak najbardziej rzetelne.
Dowiedz się więcej o marce Mercedes-Benz:



















