Oto nowe kombi BMW. Ładniejszego nie znajdziecie
Po premierze nowej generacji BMW serii 3 w sedanie cała uwaga przeniosła się na odmianę kombi. Touring (G51) ze stylistyką Neue Klasse wygląda zdecydowanie lepiej.

BMW ma pełne ręce roboty. Dopiero co oficjalnie zaprezentowało serię 3 ósmej generacji i zapowiedziało nowe modele, które pojawią się w przyszłości, ale fani oraz klienci chcą więcej i więcej. Teraz zaczęli marzyć o spalinowej trójce w odmianie kombi, która dopiero później poszerzy ofertę, ale z takim wyglądem już teraz można pisać jej sukces.
Zresztą, zobaczcie sami.
Tak może wyglądać BMW serii 3 Touring najnowszej generacji
W połowie marca BMW zaprezentowało i3, czyli elektrycznego odpowiednika trójki nowej generacji. Już w lipcu na drogach zaczęto przyłapywać jego odmianę Touring, bo w trakcie premiery samochód pojawił się tylko jako sedan. Dwa dni temu producent z Monachium pokazał już pełnoprawną, spalinową serię 3 ósmej generacji i chyba wiecie jaki będzie następny krok.
Spalinowa seria 3 Touring trafi na rynek w dalszej przyszłości, ale przecież nie będziemy czekać, skoro w sieci jest pełno wizualizacji, jak to może wyglądać. Ostatnie są już o tyle ciekawe, bo bazują na oficjalnie zaprezentowanym sedanie, więc kształty są jeszcze bliższe prawdzie.
Oczekuje się, że najnowsza seria 3 Touring (G51) będzie miała 4765 mm długości i rozstaw osi wynoszący 2860 mm, jak w ostatnio zaprezentowanym sedanie (G50). Kluczową różnicą będzie jednak linia dachu, przez którą samochód nabierze dużo bardziej charakterystyczną sylwetkę, bo kombi to obecnie raczej wymierający gatunek.
Świeżutkie wizualizacje krążące po sieci bazują akurat na odmianie M350 xDrive z czterema końcówkami układu wydechowego, trybem driftu z przenoszeniem mocy tylko na tył i trzylitrowym 443-konnym rzędowym silniku z układem miękkiej hybrydy.
W łagodniejszych wariantach 318 oraz 320 z dwulitrową benzyną i MHEV pewnie nie będzie aż tak szałowo, bo wydechy nie będą aż tak wyeksponowane, ale pamiętajcie, że w Touringu liczy się coś innego.
Konkurenci o nadwoziu kombi nie mają powodów do radości
Za inną linią dachu idzie bowiem większa pojemność bagażnika. W sedanie (G50) wynosi ona 450 litrów, niezależnie od tego, czy mowa o odmianie 318, 320 czy M350 xDrive. W Touringu pojemność do rolety będzie pewnie minimalnie wyższa, ale kluczowe jest to, że po jej zdemontowaniu zyskacie dodatkową przestrzeń aż po sam dach, a wkładanie dużych przedmiotów przez większy otwór załadunkowy będzie znacznie wygodniejsze.
Fajnie byłoby też zobaczyć oddzielnie otwieraną tylną szybę, żeby dostęp do bagażnika nie wymagał unoszenia całej klapy, jeśli chcemy na szybko sięgnąć coś, co akurat leży na samej górze.
Patrząc na wizualizacje serii 3 Touring (G51) nie zdziwię się, jeśli zaczęła lecieć wam ślinka, bo BMW będzie miało nową odpowiedź na konkurencyjne Audi A5 Avant i Mercedesa klasy C Kombi. Taka przyjemność będzie jednak kosztować pewnie dodatkowe 10 000 zł ponad cenę sedana – 205 000 zł za 318 (156 KM), 225 000 zł za 320 (211 KM) i 350 000 zł za M350 xDrive (443 KM).
Patrząc jednak, że BMW serii 3 Touring nowej generacji ma pojawić się na rynku dopiero w drugiej połowie 2027 roku, myślę, że bez problemu zdołacie odłożyć dodatkową sumkę na nadwozie kombi do tego czasu.
Zapowiada się wybornie. Ciekawe, czy piekielnie ostre M3 też doczeka się większego bagażnika.







Dowiedz się więcej o marce BMW:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.