Jest decyzja w sprawie Izery. Fani polskiej motoryzacji nie będą zachwyceni
Minister Aktywów Państwowych Jakub Jaworowski poinformował o obecnych planach dotyczących samochodu Izera. A właściwie spółki, która miała się zająć jego produkcją – ElectroMobility Poland. W grę dalej wchodzą Chińczycy, ale mają mieć inną rolę niż dotychczas.
Zastanawiałem się ostatnio co słychać w sprawie polskiego samochodu elektrycznego, który miał sprawić, że nasz kraj stanie się motoryzacyjnym graczem. Okazuje się, że najnowsze wieści są druzgoczące dla wszystkich tych, którzy liczyli na to, że już w przyszłym roku będą mogli zamówić sobie Izerę.
Izera może wcale nie być samochodem elektrycznym. Czy w tym tunelu pojawi się kiedyś światełko?
Nowy wiceprezes Izery ujawnił, że projekt może „zostać elastycznie dostosowany do potrzeb rynku”. Co to oznacza i czy mamy w ogóle jakieś szanse na zobaczenie tych aut na drogach?
Wyrzucili prezesa Izery po miesiącu. Tyle czasu zajęło przeczytanie jego CV
Spółka ElectroMobility Poland jakiś czas temu szukała prezesa. Wymagania były tak łagodne, że spełniało je jakieś 70 proc. społeczeństwa, a te trudniejsze umiejętności były mile widziane. Coś jednak się nie udało i nowy prezes poleciał po miesiącu.
Kierownik sklepu z akumulatorami spełnia kryteria zbawcy polskiej motoryzacji. Rekrutacja trwa
Właśnie ogłoszono konkurs na prezesa ElectroMobility Poland, czyli spółki od Izery. Wymagania stawiane przed kandydatami są tak wyśrubowane, że spełnia je kilkadziesiąt tysięcy kandydatów w Polsce. Tylko się nie pchajcie, bo mam pewne podejrzenia.
Za wcześnie pogrzebaliście Izerę. KPO wyciąga ją z grobu
KPO, czyli Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności, nie przestaje zaskakiwać. Może dlatego, że mało kto go przeczytał. Business Insider wyciąga na światło dzienne jego zapisy związane z Izerą. Wiele osób wieszczy rychły upadek tego projektu, tymczasem sprawa może nie być taka prosta, a co najmniej nieopłacalna. Izera ma być wpisana do KPO, którego przecież mamy już nie zmieniać, tylko realizować, żeby w końcu otrzymać pieniądze. Nazwa Izera w KPO nie pada, ale to nie znaczy, że tego projektu tam nie ma.
Izera i Panek łączą siły. Pogubiłem się już w tym, czym będzie ta marka
Izera i Panek łączą swoje siły, żeby oferować klientom nowoczesne rozwiązania, a ja się pogubiłem w tym, czym ta marka ma w końcu być. Narodowym samochodem? Hegemonem carsharingu? A może wszystkim?
Polski samochód elektryczny, czyli bawmy się, póki są pieniądze z Warszawy
2 mld zł ma kosztować fabryka, w której powstanie polski elektryczny samochód. 3 mld zł kosztowały mnie szwy na mięśniach brzucha, po tym jak pękł mi ze śmiechu po wysłuchaniu kolejnych zapewnień, że wszystko jest dobrze. Jak wyceniać, to z rozmachem!