Nowy Mercedes GLC tańszy o 40 000 zł. To nie promocja
Cena minimalna nowego GLC to już nie 319 900 zł, tylko prawie o 40 000 zł mniej. Nie jest to jednak zasługa promocji, lecz dwóch nowych wersji napędowych, które mają równie dobre osiągi.

Zupełnie nowy Mercedes-Benz GLC z technologią EQ zadebiutował we wrześniu ubiegłego roku, a w październiku poznaliśmy cenę odmiany 400 4MATIC, która aż do teraz była jedynym dostępnym wariantem. Na szczęście klienci mogą już trochę powybrzydzać, bo producent poszerzył ofertę tego modelu o wersje 250 i 300 4MATIC. Nie dość, że najsłabsza z nich kosztuje 39 200 zł mniej, to ma zasięg gorszy o zaledwie 26 km.

Mercedes-Benz GLC z technologią EQ od teraz także jako 250 i 300 4MATIC
Absolutnie wam się nie dziwię, jeśli też macie ochotę wykrzyczeć „no nareszcie”, bo osiem miesięcy czekania na poszerzenie wersji napędowych GLC z technologią EQ o kolejne warianty to całkiem sporo. Dla większości osób jedyna dotychczas dostępna odmiana 400 4MATIC była po prostu za mocna i zbyt droga, ale Mercedes-Benz w końcu zapewnił wam dwie alternatywy.
Od teraz najsłabsze GLC z technologią EQ to odmiana 250. Korzysta ona z mniejszego akumulatora o pojemności 85 kWh, który w połączeniu z 354-konnym silnikiem na tylnej osi pozwala przejechać do 646 km według WLTP. Mercedes-Benz przyszykował też coś pośredniego – 300 4MATIC, czyli takie z napędem na cztery koła. SUV w tej wersji jest nieco mocniejszy, ma 421 KM i potrafi pokonać do 613 km. Ma ten sam akumulator co GLC 250 z technologią EQ, dlatego w obu przypadkach ładowanie od 10 do 80 proc. z maksymalną mocą DC wynoszącą 320 kW potrwa 22 minuty.
Dla małego przypomnienia, wariant 400 4MATIC ma 489 KM, napęd na wszystkie koła i zasięg na poziomie 672 km, o który dba akumulator o nieco większej pojemności 94 kWh. Według producenta maksymalna moc ładowania to ciut więcej – 330 kW, ale przez bardziej pokaźny rozmiar baterii proces uzupełnienia energii też potrwa 22 minuty.
Morał z tego taki, że za 39 200 zł (250) lub 20 000 zł (300 4MATIC) mniej można mieć GLC z technologią EQ, które mają tylko o 26 lub 59 km gorszy zasięg i zamiast w 4,3 sekundy przyspieszają do setki kolejno o 1,6 lub 0,4 sekundy wolniej. Umówmy się – to chyba akceptowalny kompromis jak na to, ile pieniędzy można zaoszczędzić wybierając któregoś z tej dwójki zamiast najdroższego 400 4MATIC. Ciekawe, czy w przyszłości pojawi się coś jeszcze słabszego, bo o mocniejsze AMG chyba nie ma się co martwić. Aktualny cennik modelu Mercedes-Benz GLC z technologią EQ wygląda więc następująco:
- 250 – 280 700 zł,
- 300 4MATIC – 299 900 zł,
- 400 4MATIC – 319 900 zł.







Może zamiast Stuttgartu wolicie Monachium?
Za różnicę, która zostanie wam w kieszeni, możecie wybrać się na długie wakacje, wyremontować łazienkę albo kupić drugie auto, na przykład spalinowe, jeśli przez GLC z technologią EQ zatęsknicie za tym rodzajem napędu. Oczywiście można też przeznaczyć te pieniądze na dobranie dodatkowych opcji, które wcześniej nawet nie chodziły wam po głowie, bo standardowo 250 i 300 4MATIC oferują identyczne wyposażenie.
Może będzie to lakier za 4234 zł albo i więcej, ładniejszy wzór felg (najdroższe to 14 114 zł), lub chociaż lepsze reflektory za 6116 zł? Jeśli dobrze pokombinujecie, starczy też na panoramiczny dach z regulacją jasności za 5489 zł, a nawet MBUX Hyperscreen, czyli potężny 99,3-centymetrowy ekran, który co prawda kosztuje 6534 zł, ale wymusza dobranie innego pakietu za 15 682 zł. A jeżeli sercem bliżej wam do BMW, możliwe, że lepszym rozwiązaniem okaże się konkurencyjne iX3, które oprócz wersji 50 xDrive ostatnio też doczekało się tańszej odmiany 40. Wybór należy do was.
Dowiedz się więcej o marce Mercedes-Benz:



















