Oto SUV BMW w tańszej wersji. Okazja za 275 tys. zł
BMW uzupełniło listę wariantów iX3 o nową, tańszą odmianę, która i tak generuje przyzwoite 320 KM. To dopiero początek niespodzianek ogłoszonych przez niemieckiego producenta.

We wrześniu minie rok od premiery zupełnie nowego BMW iX3, które zszokowało motoryzacyjny świat stylistyką Neue Klasse i elektrycznym napędem. Do tej pory SUV segmentu D był dostępny tylko w wersji 50 xDrive, która dla części klientów była zwyczajnie za mocna, a przez to po prostu za droga. Mówi się, że cierpliwość popłaca, i tak samo jest w tym przypadku. To dlatego, że gamę uzupełniła właśnie tańsza odmiana – a to i tak tylko część niespodzianek.











Nowe BMW iX3 40 już dostępne
Postawmy sprawę jasno – 805 km zasięgu według WLTP w BMW iX3 50 xDrive to naprawdę dobry wynik, ale większość osób nie potrzebuje aż 469 KM do wożenia dzieci do przedszkola. Wiem, że w przypadku samochodu elektrycznego zabrzmi to trochę dziwnie, ale wielu kierowców czułoby wewnętrzny spokój nawet gdyby auto pokonywało 600 km na jednym ładowaniu, zwłaszcza gdy w grę wchodzi łatwy dostęp do ładowarki.
Właśnie dlatego dla części klientów chętnych na zakup nowego iX3 lepszym wyborem może okazać się odmiana 40, która właśnia uzupełniła polską ofertę. Zamiast akumulatora o pojemności 108,7 kWh, napędu na cztery koła i wcześniej wspomnianego zasięgu, w iX3 40 dostaniemy akumulator 82,6 kWh, 320 KM przenoszone na tył i zasięg wynoszący do 637 km.
Dostaniemy tu jednak nieco gorszą moc ładowania DC – 300 kW zamiast 400 kW, ale przez mniejszą pojemność akumulatora uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. zajmuje dokładnie tyle samo, czyli 21 minut. Jednocześnie przyspieszenie do 100 km/h zajmuje tylko sekundę dłużej, bo 5,9 sekundy, a to wszystko można mieć już za 275 000 zł. Wiem, to nadal boli, ponieważ zbyt mocno przyzwyczailiśmy się do cen w okolicach 200 000 zł, jak chociażby za Toyotę bZ4X. Z drugiej strony z marką premium wizja zaoszczędzenia 40 000 zł względem iX3 50 xDrive też wydaje się kusząca.

To nie koniec nowości
Jeśli nie jesteście przekonani do napędu elektrycznego nie musicie się martwić, bo w spalinowych BMW też pojawiło się kilka nowości. Jedną z nich jest nowy pakiet Black w modelach M Performance serii 3 i serii 4 Gran Coupe (oraz również i4 Gran Coupe). Można go dobrać dopiero po wybraniu pakietu M Sport Pro, ale dzięki temu zyskacie czarne emblematy i 19-calowe felgi, a we wnętrzu pojawi się kilka akcentów z włókna węglowego, w tym na kierownicy.
Oprócz tego sześciocylindrowe silniki dostały technologię M Ignite na nowym układzie zapłonowym z komorą wstępną dla jednostek benzynowych, co pozwala na obniżenie paliwa przy większym obciążeniu. Będzie to pomocne w spełnieniu norm Euro 7. Rozwiązanie trafi do BMW M3 i M4 w lipcu tego roku, a w sierpniu dołączy do nich M2.
To jeszcze nie wszystko, bo BMW X3 z pakietem M Sport lub M Sport Pro będą miały kluczyki z paskami M, seria 2 Coupe, seria 4 Coupe i Cabrio już w standardzie dostanie zestaw naprawczy opon, a system operacyjny BMW X od lipca zyska możliwość tworzenia sekwencji czynności, dzięki analizie codziennego sposobu użytkowania.
W kwestii BMW iX3, wersja 40 nie jedyną nowością, ponieważ poszerzono też jego funkcje SUV-a oparte na sztucznej inteligencji, uzupełniono jego paletę kolorów o dziewięć odcieni BMW Individual, listę felg o 21-calowe obręcze M Aerodynamic, a wnętrze o dwukolorową tapicerkę Contemporary Agave za 5300 zł. Pojawiły się też tylne podgrzewane fotele, które możecie mieć po dobraniu opcjonalnego pakietu Innovation. Zrobiło się więc trochę luksusowo, ale jeśli chcecie przyoszczędzić, droga wolna.
Dowiedz się więcej o marce BMW:



















