Nowa Dacia Striker za 86 397 zł. Jeszcze jej nie ma, a już potaniała
Dacia Striker startująca od 92 900 zł nie zdążyła jeszcze nawet dobrze zaparkować w salonach, a dealerzy już obniżyli jej ceny. Na niektórych egzemplarzach oszczędzicie 6500 zł, ale jest jeden warunek.

Można powiedzieć, że ten rok był intensywny dla fanów Dacii, bo ta przygotowała aż dwie premiery. Druga generacja Springa, bazująca w praktyce na Renault Twingo, może i była interesująca, ale tak naprawdę to zupełnie nowy Striker będzie modelem, o którym śni najwięcej ojców, którym znudził się widok Bigstera. Teraz już możecie go mieć i to w cenie niższej od katalogowej.

Nowa Dacia Striker już tańsza niż w katalogu
Dacia Bigster jako praktyczne i oszczędne auto mierzące 4570 mm długości ma wszystko, czego potrzeba, ale co, jeśli znudziły wam się SUV-y? Teoretycznie w grze pozostaje jeszcze Jogger krótszy zaledwie o 2 cm, ale jego minivanowate nadwozie nie wszystkim się spodoba.
Sandero jako hatchback jest z kolei za małe, bo mierzy 4102 mm długości, więc jeszcze do niedawna bylibyście zmuszeni zrezygnować z Dacii, ale dzięki Strikerowi wszystko się zmieniło.
To dlatego, że Dacii udało się połączyć kilka nadwozi w jedno, bo patrząc na Strikera z boku, niektórzy powiedzą, że to kombi, inni że podwyższony hatchback, a reszta że to crossover. Na dodatek mierzy on aż 4620 mm długości, ale jego bagażnik jest trochę mniej pojemny niż w Bigsterze (do 602 litrów vs. do 702 litrów).

Kilka wersji napędowych do wyboru
Dla wielu klientów pójście na taki kompromis nie będzie większym problemem, zwłaszcza że Striker oferuje równie oszczędne konfiguracje napędowe. Wariant mild hybrid-G 140 korzysta z 1,2-litrowej 140-konnej benzyny z układem miękkiej hybrydy i instalacją LPG. Można go mieć z manualną skrzynią lub z sześciobiegowym dwusprzęgłowym automatem.
Odmiana hybrid 150 4x4 też korzysta z 1,2-litrowej trzycylindrowej benzyny z układem miękkiej hybrydy. Silnik spalinowy ma 140 KM, a elektryczny na tylnej osi 31 KM. W tej wersji Striker jest dostępny już tylko z sześciobiegowym dwusprzęgłowym automatem.
Ostatni wariant napędowy Dacii Striker to hybrid 155. Benzynowe 1.8 ma już cztery cylindry i generuje 109 KM. Do tego dochodzi 49-konny silnik elektryczny, rozruszniko-generator i akumulator o pojemności 1,4 kWh. Łączna moc tej klasycznej hybrydy to 157 KM, a do wyboru jest tylko skrzynia automatyczna Multi-mode.

Szybko poszło, ale pamiętajcie o jednym
Dwa tygodnie temu Dacia opublikowała polski cennik Strikera, z którego wynika, że za podstawową odmianę mild hybrid-G 140 z manualną skrzynią i w wersji wyposażenia essential trzeba zapłacić 92 900 zł, co już i tak jest niezłym wynikiem, biorąc pod uwagę jak dużo chińskich konkurentów może próbować podebrać Dacii klientów, ale jak widać, wcale nie trzeba było długo czekać, byśmy zobaczyli pierwsze kuszące oferty z cenami niższymi od tych katalogowych.
Z ciekawości wyszukałem Dacię Striker w ogłoszeniach i ustawiłem sortowanie ofert od najtańszych. Moim oczom ukazały się egzemplarze kosztujące zaledwie 86 397 zł zamiast katalogowych 92 900 zł za właśnie taką konfigurację, czyli o 6503 zł mniej.
Nic dziwnego, że na widok takiej okazji mogą zaświecić się oczy, bo skoro można zaoszczędzić, dlaczego by tego nie zrobić? W praktyce okazuje się jednak, że są to oferty samochodów dopiero do zamówienia, a w opisie niektórych z nich można przeczytać, że odbioru można spodziewać się dopiero na przełomie stycznia i lutego 2027 roku.
Druga kwestia jest taka, że kuszące ceny Strikerów obowiązują przy zakupie w finansowaniu. Czyli jak chcecie kupić taką Dacię za gotówkę, nie zapłacicie 86 397 zł, tylko katalogowe 92 900 zł. W grę wchodzi zatem kredyt, leasing lub najem. Teoretycznie nie musi być to wada, bo ostatecznie większość klientów i tak zdecyduje się na taki rodzaj zakupu, no chyba że macie luźne prawie 100 000 zł.
Pamiętajcie jednak, że rabat nie musi od razu oznaczać oszczędności, bo w grę wchodzą odsetki, opłaty początkowe, kwota wykupu i inne koszty, które mogą sprawić, że finalnie zapłacicie więcej niż przy zakupie za gotówkę, nawet jeśli w drugim przypadku rabat byłby dużo mniejszy.
Więcej o marce Dacia przeczytasz tutaj:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.