Kierowcy Dacii ciągle wciskają jeden przycisk. Na złość to robią
Nowoczesne samochody zbierają masę informacji o tym, jak są eksploatowane. Dlatego Dacia wie, jaki guzik najczęściej wciskają kierowcy. Robią to na złość przepisom.

Wszyscy straszą was chińskimi autami i tym, że zbierają masę danych o użytkownikach. Tymczasem rzeczywistość wygląda tak, że współczesne samochody to jedne wielkie agregatory danych. Telemetria służy do zbierania wszelkich profili zachowań kierowców. Dzięki temu producent może poprawiać swoje produkty i wie, co można przenieść, zmienić albo całkowicie wyrzucić. Nawet Dacia zbiera takie dane i ostatnio jej CEO Katrin Adt pochwaliła się, jaki przycisk jest najczęściej wciskany przez kierowców. Co ciekawe - sam go wciskałem.
Ten przycisk naciskają kierowcy Dacii. Muszą to robić, bo inaczej oszaleją od nadmiaru hałasu
W Dacii i Renault istnieje magiczny przycisk, który przedstawia samochód w kółeczku. Nazywa się My Safety Perso i pozwala wyłączyć wszystkie komunikaty, które pojawiają się przez Unię Europejską. Wyłącza system ostrzegania o przekraczaniu prędkości, monitorowanie uwagi, asystenta pasa ruchu. Jest to najważniejszy przycisk w tym samochodzie. Wsiadasz i naciskasz go od razu po starcie samochodu.

Nie dziwię się klientom, bo sam go wciskam zarówno w Dacii, jak i w Renault. Można opowiadać sobie, że to złe, że igram z życiem, ale tych komunikatów jest zbyt dużo, trudno się przez nie skupić na jeździe. Unia Europejska ponakładała na producentów szereg wymogów, które może i nie poprawiają bezpieczeństwa, ale za to zwiększają koszt produkcji samochodu i powodują wzrost irytacji pasażera. Doszło już do tego, że możliwość szybkiego wyłączenia najgłupszych asystentów, to jedna z najważniejszych funkcji samochodu.

Szefowa Dacii powiedziała, że Unia zabija nowe małe samochody. Według niej od 2019 r. roczna sprzedaż samochodów w Unii Europejskiej spadła o 3 miliony sztuk rocznie. To wiele miejsc pracy, a wpływ na gospodarkę jest bezprecedensowy. Według niej główną przyczyną załamania się sprzedaży jest to, że samochody są zbyt drogie. Dzieje się to dlatego, że Unia Europejska nakłada coraz więcej wymogów regulacyjnych. Podobno aż 25 proc. budżetu Dacii na rozwój i badania jest przeznaczane na spełnianie przepsów.
Szefowa Dacii zwróciła się do Unii z prośbą o wyłączenie niewielkich aut spod obowiązku, ale już teraz wiem, że nic z tego. Wspólnota nie cofa się z raz obranej drogi, mimo że te regulacje utrudniają konkurencję rodzimym koncernom i sprawiają, że samochody są coraz droższe.
Dziennikarz Autoblog.pl. Poprzednio pisał dla serwisu Bezprawnik.pl, dla którego stworzył ponad 200 tekstów. Od 10 lat zajmuje się również kontrolą jednostek samorządowych, ale od zawsze jego marzeniem było pisać na tematy motoryzacyjne. Do redakcji dołączył w październiku 2020 r. Specjalizuje się w zdjęciach szpiegowskich, wizualizacjach, modelach marki BMW oraz zmianach w prawie, które bezpośrednio wpływają na motoryzacyjny świat. Obudzony w nocy potrafi wymienić zalety poszczególnych silników niemieckiej marki. Potrafi wydobyć z czeluści internetu informację na dowolny temat. Jeździ ostatnim klasycznym BMW, ale nocami marzy o BMW X6.