Dacia Striker pokazana. Za nowe kombi zapłacisz 106 400 zł
Dacia zaprezentowała zupełnie nowy model o nazwie Striker. Głównym zadaniem podwyższonego kombi segmentu C będzie przyciąganie klientów szukających taniego i praktycznego samochodu.

Fani Dacii długo czekali na ten dzień. Po miesiącach spekulacji i oglądania zakamuflowanych prototypów nadchodzącego modelu jeszcze pod nazwą C-Neo, w końcu odbyła się oficjalna premiera Strikera. Pod jego maskę trafiły oszczędne silniki, a stylistyka podąża śladami innych modeli producenta. Już niedługo pod salonami zaczną ustawiać się kolejki, bo niska cena to najważniejsza broń nowego kombi.







Zupełnie nowa Dacia Striker zaprezentowana
Krótka zapowiedź opublikowana przez Dacię w ubiegłym tygodniu się potwierdziła. Striker to naprawdę ładnie narysowany samochód z masą przetłoczeń i zagięć, dzięki którym nie wieje od niego nudą. Przód wyróżnia się wąską atrapą chłodnicy, która płynnie przechodzi w reflektory, co nawiązuje do innych modeli Dacii, jednak w Strikerze projektanci poszli o krok dalej i postanowili poprowadzić światła ku dołowi, przez co dochodzą one aż do bocznych wlotów.
Z boku w oczy rzucają się plastikowe progi i nadkola, które razem z podwyższonym prześwitem zdradzają, że patrzymy na samochód, który może i nie jest terenówką, ale za to nie boi się jazdy w nieco trudniejszych warunkach. Z profilu przypomina trochę Kię K4, zwłaszcza przez charakterystycznie zakończony słupek D, który oddziela dach od dolnej części samochodu.
Sylwetka przywodzi na myśl podwyższone kombi, ale Striker raczej nie obrazi się, gdy nazwiecie go crossoverem. Samochód bazuje na platformie CMF-B oraz mierzy 4,62 metra, co oznacza, że samochód jest dłuższy od Joggera i Bigstera. Tył Strikera też wygląda jak K4, zwłaszcza gdy spojrzycie na lampy skręcające w dół, połączone w jeden element. Dacia nie postawiła na listwę świetlną, ale z drugiej strony to dobrze, bo ostatnimi czasy jest ona zbyt często spotykana w nowych autach. Nazwa modelu nie znalazła się na środku klapy bagażnika, jak sugerował wcześniejszy zwiastun.







To było do przewidzenia
Dacia nie udostępniła zdjęć środka, ale raczej nie przejdzie w nim tornad zmian. Zaprojektowanie nowej deski rozdzielczej od podstaw niosłoby za sobą dodatkowe koszty, a większość nabywców tego nie chce. Na środku można spodziewać się centralnego wyświetlacza systemu informacyjno-rozrywkowego, a za zegary posłuży kolejny ekran.
Producent zdradził, że premiera całego samochodu odbędzie się w czerwcu 2026 roku, a jego cena minimalna wyniesie mniej niż 25 000 euro, co przekładałoby się na 106 400 zł. Do wyboru będą wersje hybrydowe, z LPG, a nawet taka z napędem na cztery koła, więc można spodziewać się jednostek 1.2 i 1.8. Na dokładniejsze szczegóły musimy więc jeszcze trochę poczekać, ale już teraz wiemy, że warto.
Dowiedz się więcej o marce Dacia:



















