Oto nowy sedan BMW. Seria 5 nigdy nie była tak ładna
Nawet nie próbujcie udawać, że nie interesują was 800-konne sedany z V8. Bovensiepen zrobił z nowego M5 coś, co teraz wygląda jeszcze lepiej.

Po przejęciu Alpiny przez BMW ta wciąż przygotowuje się do zaprezentowania pierwszego produkcyjnego modelu w swojej nowej erze, ale już kilka dni temu światło dzienne ujrzał samochód, który ma z nią więcej wspólnego, niż myślicie. Bovensiepen 05 GT wygląda jak zwykła piątka w kombi, a pod jego maską drzemie potężna moc. Jako sedan jest jeszcze piękniejszy.
Bovensiepen 05 GT jako sedan to prawdziwy elegancik
Chyba żaden fan motoryzacji nie chciałby zostać postawiony przed wyborem między sportowymi modelami BMW M a wyjątkowymi Alpinami. Od pewnego czasu podjęcie decyzji jest jeszcze trudniejsze, bo do zabawy dołączył trzeci gracz, Bovensiepen, od którego bije równie duża miłość do motoryzacji.
To właśnie rodzina Bovensiepenów w 1965 roku założyła kultową Alpinę znaną z modyfikowania samochodów marki BMW. Członkowie rodu nie chcieli na tym poprzestać i podczas zeszłorocznego włoskiego konkursu elegancji pokazali model Bovensiepen Zagato bazujący na M4. Ostatnio postanowili wziąć się za dużo większą kolubrynę, czyli 05 GT oparte na BMW M5 Touring.
Bovensiepen 05 GT zaprezentowany kilka dni temu wygląda jak mięśniak z siłowni, który wskoczył w elegancki garnitur. Niestety przez fakt, że mowa o nadwoziu kombi elegancki koks wciąż nosi na sobie duży plecak niepasujący do reszty outfitu. Dużo lepiej prezentowałby się z mniej pojemną, ale elegancką skórzaną teczką, czyli w wydaniu sedan.

To paker w garniturze, ale bez plecaka na siłkę
Bovensiepen nie uraczył nas swoimi oficjalnymi planami, dlatego nie wiemy, czy pomysł ten ma rację bytu, ale wizualizacje krążące po internecie doskonale pokazują, że tego właśnie mu trzeba. Co prawda bagażnik byłby mniejszy – skoro bazą jest nowe M5, w sedanie miałby więc 466 litrów, czyli straciłby tylko 34 litry względem kombi, a to chyba dobry kompromis, skoro w grę wchodzi dużo bardziej eleganckie nadwozie.
Najlepsze jednak w tym wszystkim jest to, że nowy Bovensiepen wygląda jak zwykła seria 5 w bogatej wersji wyposażenia i nie zdradza swojego potencjału tak szybko jak sportowe M5. Tymczasem pod jego maską mieszka jeszcze więcej koni mechanicznych. Bazą wciąż byłoby 4,4-litrowe podwójnie doładowane V8 z silnikiem elektrycznym i akumulatorem o pojemności 18,6 kWh pozwalającym na pokonanie 65 km według WLTP, ale osiągi to już nie 727 KM i 1000 Nm, lecz 801 KM i 1100 Nm. Przyspieszenie do setki w mniej niż 3,6 sekundy i prędkość maksymalna na poziomie 305 km/h w tym plug-inie to tylko formalność.
Do tego dochodzą zmiany wizualne, w skład których wchodzą nowe zderzaki, 21-calowe felgi, wydech Akrapovic lżejszy o 7,8 kg oraz wnętrze z bydlęcej skóry w odcieniach, które trudno spotkać nawet w najbogatszych wersjach wyposażenia serii 5. Luksusy kosztują swoje, dlatego Bovensiepen 05 GT sedan – pewnie pod inną nazwą – też kosztowałby swoje, czyli jakieś 198 900 euro jak kombi. Okolice 848 900 zł to dużo więcej niż cena M5 za 687 500 zł (i 698 000 zł jako Touring), ale za takie poczucie wyjątkowości chyba warto.
Miejmy nadzieje, że Bovensiepen sam wpadnie na pomysł stworzenia tego cudeńka i obejdzie się bez zasypywania go masą próśb. My na pewno jesteśmy za!

Więcej o sedanach przeczytasz tutaj:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.