Oto nowe BMW M3. Zjadło poprzednika na śniadanie i nie podziękowało
Tuż przed tegoroczną edycją wyścigu 24h Le Mans BMW postanowiło wystrzelić petardę i zaprezentować koncept nowej generacji M3. Obecny model wygląda przy nim jak zagubiony pisklaczek.

Sześć lat panowania obecnej generacji BMW M3, znanej jako G80, wystarczyło, by emocje i ciekawość skręciły w kierunku następcy. Cały czas czekamy na jego debiut, ale moment ten jest bardzo blisko, bo właśnie poznaliśmy wygląd M Concept Neue Klasse, który go zapowiada. Jeśli myśleliście, że okolice 510 KM w modelu segmentu D były szczytem możliwości niemieckiego producenta, widocznie zbyt słabo w niego wierzycie. Najnowsze wcielenie sportowej trójki zaoferuje dwa razy więcej mocy.











Nowe BMW M Concept Neue Klasse zwiastuje produkcyjne M3
Każdy, kto choć raz miał okazję poczuć osiągi BMW M3 na własnej skórze szybko zrozumie całą otoczkę stworzoną wokół niego. Agresywny design, praktyczne możliwości, precyzyjne prowadzenie i osiągi wbijające w fotel to połączenie, o którym śni pewnie co trzeci fan rodzinnych sportowych samochodów. Teraz przyszła kolej na zupełnie nowe M3, które możemy podejrzeć w formie koncepcyjnej jako M Concept Neue Klasse.
Jeśli dobrze śledzicie losy marki z Monachium, zapewne wiecie, że w połowie marca zaprezentowała ona elektryczne i3, czyli odpowiednika spalinowej serii 3, której premiera powinna odbyć się w nadchodzących miesiącach. Chyba już rozumiecie, co mam na myśli. Trójka nowej generacji pozwoli bowiem na wybór napędu – i dokładnie taki sam los spotka sportowe M3, którego koncept właśnie dziś miał oficjalny debiut.
BMW M Concept Neue Klasse, podobnie jak cywilizowane wydanie trójki, podąża tą samą stylistyką, co oznacza reflektory połączone z nerkami, sporo gładkich powierzchni i futurystyczne wnętrze. Projektanci poszli jednak o krok dalej i wyróżnili nadwozie masą agresywnych przetłoczeń, zagięć, dokładek, poszerzeń i ciekawymi dolnymi światłami. Robotę robią też żółte LED-y. Spójrzcie tylko na detale, jak logo M wytłoczone ze tylnymi drzwiami. M3 wciąż obecne na rynku wygląda przy tym koncepcie jak nieopierzony pisklak, który chce do mamusi.







Wnętrze nie bierze jeńców
Jeśli szukacie BMW, które zapewni wam komfort, pomyliliście artykuły, bo M3 będzie sportowym wojownikiem, który chce wyrywać wam plomby z zębów i rozciągać skórę na twarzy. M Concept Neue Klasse dokładnie to zapowiada. Kubełkowe fotele zapewnią solidne trzymanie w bardziej wymagających zakrętach, a wieniec z markerem na górze dodaje jeszcze więcej agresji. Dobrze, że projektantom chciało się zmienić grafiki 17,9-calowego wyświetlacza, który współpracuje z potężnym Head-Up 3D ciągnącym się pod przednią szybą.
Szykuj się na ponad 1000 KM
Elektryczna wersja M3, która zadebiutuje w przyszłości wykorzysta nowoczesną architekturę 800 V i aż cztery silniki, po jednym na każde koło, które razem tworzą układ napędowy BMW M eDrive. Łącznie kierowca dostanie do dyspozycji ponad 1000 KM, co pozwali katapultować się do setki. Prędkość maksymalna pewnie nie będzie tak spektakularna, jak w przypadku poprzedniego M3, ale gdy w przyszłości pojawi się już spalinowe wydanie nowej generacji, z pewnością wypadnie w tej kwestii lepiej.
Producent zdradził, że M Concept Neue Klasse korzysta z akumulatora o pojemności „ponad 100 kWh”. W takim wypadku jedynym słusznym tropem wydaje się bateria 108,7 kWh, która trafiła już do iX3. O moc, prowadzenie, trakcję, rekuperację i zasięg – podobnie jak w cywilnym elektrycznym BMW i3 – zadba oprogramowanie sterujące Heart of Joy. Co do zasięgu, pewnie będzie niższy niż 900 km według WLTP w i3 50 xDrive (AWD, 469 KM i 645 Nm) z tym samym akumulatorem.
Umówmy się, przy takiej mocy to i tak będzie dobry wynik, ale ciekawe jak w przyszłości odpowie elektryczna Klasa C w wydaniu AMG, a na placu boju jest jeszcze 639-konne hybrydowe Audi RS 5, które akurat lepiej będzie zestawić ze spalinowym M3.
Wszystko fajnie, ale ile to będzie mogło kosztować? Po trzech miesiącach BMW i3 wciąż nie poznaliśmy jego cen, dlatego na elektryczne M3 pewnie też będziemy musieli trochę poczekać. Jeśli chodzi natomiast o aktualne M3 generacji G80 (Limuzyna) mówimy o 462 500 zł za manualną skrzynię, 487 500 zł za o 30 KM mocniejsze Competition i 517 500 zł za to samo, ale z napędem M xDrive. Cena będzie pewnie delikatnie wyższa, ale dużo bardziej interesuje mnie różnica względem najnowszym elektrycznym a spalinowym M3, ale aby ją poznać, trzeba jeszcze poczekać. Teraz nacieszmy oczy wizją M Concept Neue Klasse.
Dowiedz się więcej o marce BMW:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.