REKLAMA

Oto nowa Skoda Octavia. Będzie więcej niż jedna

Czwarta generacja Skody Octavii niedługo przejdzie drugi lifting, ale na horyzoncie widać już też jej prawowitego następcę. Ostrzegam, bo nie będziecie potrafili zdecydować, który z nich jest piękniejszy.

Oto nowa Skoda Octavia. Będzie więcej niż jedna

Fani Skody będą wniebowzięci, bo dopiero co światło dzienne ujrzały modele Epiq i Peaq, a czeski producent już szykuje dla nich kolejne nowości. Mam nadzieję, że macie jeszcze dwa wolne miejsca na przydomowym podjeździe, no chyba że dacie radę wybrać jedną z dwóch nadchodzących Octavii.

I wcale nie chodzi mi o nadwozie ani rodzaj napędu.

Nowa Skoda Octavia coraz bliżej

Najnowsza, czwarta generacja Skody Octavii, została zaprezentowana pod koniec 2019 roku. Dwa lata temu samochód przeszedł już lifting, ale wygląda na to, że producent planuje ponownie go odświeżyć.

W 2025 roku to właśnie Octavia była najpopularniejszym modelem Skody z wynikiem na poziomie 190 300 sprzedanych egzemplarzy. Teoretycznie więc nie brakuje jej niczego do pozostania na szycie tabeli, skoro i tak już jest hitem. Z drugiej strony, konkurencja nie śpi, dlatego skoro producent ma możliwość przeprowadzić drugi lifting, dlaczego miałby nie skorzystać?

Takim oto sposobem na drogach publicznych pojawiły się już zakamuflowane egzemplarze czwartej generacji Skody Octavii po drugim liftingu. Maskowanie znajduje się tylko w przedniej i tylnej części pojazdu, co sugeruje, że to właśnie tu z zewnątrz można spodziewać się najwięcej zmian.

Z racji tego, że modele Epiq i Peaq podążają już nowym językim stylistycznym określanym przez Skodę jako Modern Solid, ponownie odświeżona Octavia pójdzie w tym samym kierunku.

Przednia osłona chłodnicy wydaje się węższa, podobnie jak reflektory. Ciekawe, czy zyskają one charakterystyczne rozdzielenie podobne do tego we wcześniej wspomnianych SUV-ach. Pojawią się też inne wloty powietrza, ale kamuflaż niestety wszystko skutecznie maskuje.

Zmiany w tylnej części Octavii są jeszcze trudniejsze do dostrzeżenia. Najwięcej zmieni się w przypadku reflektorów, które też mogą nawiązywać do nowych modeli Skody, czyli niewykluczone, że staną się smuklejsze. Znając życie projektanci nie pominą też dolnej części zderzaka, ale będą to raczej drobnostki.

Wisienką na torcie będzie nowa generacja

Jako kierowca najczęściej patrzycie na swoje auto z perspektywy lewego przedniego fotela, ale bądźcie spokojni, bo Skoda nawet w środku wprowadzi sporo nowości. 10-calowe zegary pozostaną na swoim miejscu, ale centralny ekran multimedialny, który mierzy obecnie 10 lub 13 cali zyska nowe oprogramowanie.

Fajnie, gdyby Skoda od razu oferowała też większy wyświetlacz w niższych wersjach wyposażenia. Spodziewać można się także nowych tapicerek. Swoją drogą, klienci ucieszyliby się też na widok świeżych wzorów felg i chociaż kilku innych kolorów nadwozia.

Rewolucją można nazwać za to już to, co zadzieje się w gamie napędowej. Do obecnych jednostek – 1.5 TSI 115 i 150 KM dostępnych z manualem oraz z automatem i MHEV, 115-konnego 2.0 TDI z manualem i 150-konnego DSG oraz 2.0 TSI oferującego 204 lub 265 KM jako Octavia RS – dołączy PHEV (jak w Superbie). HEV (z jednobiegową przekładnią jak w T-Rocu i Golfie) zdąży natomiast uzupełnić ofertę jeszcze w tym roku. Oba rodzaje hybryd będą bazować na 1.5 TSI.

Będzie więc tak samo praktycznie, ale jeszcze bardziej oszczędnie i stylowo. Ale jeśli to dla was wciąż trochę za mało, może warto poczekać na następcę? Spójrzcie tylko, jak dobrze się prezentuje.

Piąta generacja Octavii nie bierze jeńców

Ci bardziej cierpliwi, którym jeszcze na kilka lat wystarczy aktualna Octavia, mogą poczekać nieco dłużej na piątą, zupełnie nową generację tego modelu. Skoda już rok temu pokazała jej koncept zwany Vision O, a biorąc pod uwagę wygląd modeli Epiq i Peaq, można dokładnie przewidzieć, czego się spodziewać.

Stylistyka Modern Solid będzie tutaj jeszcze bardziej widoczna niż w przypadku ponownie odświeżonej Octavii czwartej generacji. Wąskie światła i grill mogą być połączone w jeden element, ale raczej nie będą aż tak futurystyczne jak w koncepcie czy wizjach krążących po sieci.

We wnętrzu najnowszej Skody zmieni się praktycznie wszystko, a pierwsze skrzypce zagra szeroki ekran pod przednią szybą, coś jak w nowej trójce. Całkiem prawdopodobne, że producent zostawi też fizyczne przyciski do obsługi multimediów, asystenta głosowego AI i zaawansowanych asystentów jazdy.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
Koncepcyjna Skoda Vision O, czyli wizja nowej generacji Octavii.
zdjęcie galerii

Bądźcie cierpliwi, bo warto

Największym zaskoczeniem będzie jednak gama napędowa, która oprze się na całkowicie elektrycznych odmianach z architekturą 800 V. Mówi się jednak, że nowa Octavia zaoferuje też warianty EREV wyposażone w jednostkę spalinową służącą jako generator prądu dla silników elektrycznych, co zaspokoi oczekiwania klientów, którzy w pierwszej kolejności patrzą na zasięg.

Kiedy można spodziewać się wprowadzenia nowych wcieleń Octavii na rynek? Oczekuje się, że czwarta generacja po liftingu pojawi się w 2027 roku, a jej prawowity następca rok lub dwa lata później. Miejmy nadzieję, że Skoda podejmie dobrą decyzję w kwestii rodzajów napędowych, bo skręcenie w kierunku elektrycznej gamy dla tak popularnego spalinowego modelu może być ryzykowne.

Wytrzymajmy jeszcze trochę, a wszystko stanie się jasne.

Więcej o marce Skoda przeczytasz tutaj:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.