Skoda i Toyota się biją, a MG korzysta. Zaskoczenie w czerwcu
Przez pół roku patrzyłem, jak Octavia depcze Corolli po piętach w rankingach sprzedaży i nie może dogonić. W czerwcu wreszcie dogoniła i wyprzedziła. Jeden miesiąc, jedno zwycięstwo i cała masa gwiazdek przy tym wyniku.

To prawie jak wyścigi TIR-ów na autostradzie. Ustawiają się obok siebie, bo przecież jeden z nich ma 0,5 litra paliwa w zapasie, więc może popędzić i nie będzie czekał na tego drugiego przed sobą. I rozpoczyna się „wyścig” ślimaka z żółwiem. Kilometr po kilometrze, minuta po minucie jadą sobie niewzruszeni obok siebie. Tak trochę wygląda pojedynek Skody Octavii z Toyotą Corollą w połowie 2026 roku, tyle że rozgrywany w tabelach sprzedażowych.
W czerwcu 2026 roku, według danych PZPM, to Octavia była najczęściej rejestrowanym autem w Polsce z wynikiem 2106 sztuk. Corolla musiała się zadowolić drugim miejscem i 1985 egzemplarzami. I tu potrzebna jest pierwsza gwiazdka, bo słowo „czerwiec” trzeba tu wyraźnie podkreślić. Mowa o jednym miesiącu, nie o całym roku.
Niecodzienny widok
Żeby zrozumieć, jak rzadki to okaz, sprawdziłem miesiąc po miesiącu. W styczniu Corolla wygrała gładko: 2142 do 1495. W lutym i kwietniu ten sam obrazek, żadnych niespodzianek. W maju również trzymała się szczytu. Najbliżej porażki japoński kompakt był w marcu, kiedy różnica stopniała do pięciu sztuk (2344 do 2339). A jednak pięć samochodów pozwoliło jej obronić tytuł.
Czyli w całym 2026 roku czerwiec jest pierwszym miesiącem, w którym Octavia realnie zepchnęła Corollę na drugie miejsce. Poprzednio udało się to jej w grudniu 2025 roku. Mimo że to jeszcze nie passa, to oczami wyobraźni widzę, jak Skoda czekała na to jak dziecko na pierwszy śnieg.

Jeśli zejdziemy z poziomu jednego miesiąca na cały bilans półrocza, obraz robi się dla Toyoty mniej komfortowy. Po sześciu miesiącach Corolla wciąż prowadzi 12 046 do 11 045. Przewaga stopniała co prawda do 1001 sztuk, ale nadal brzmi solidnie – dopóki nie zajrzy się w dynamikę. Corolla rok do roku ledwie drgnęła, a Octavia urosła o kilkanaście proc. Jedna sunie do przodu tempem spacerowym, druga wrzuca trójkę.
Jeśli Skoda utrzyma takie tempo, a Toyota dalej będzie dreptać, ten tysiąc sztuk różnicy zniknie szybciej, niż się wydaje. Wtedy na koniec roku możemy zobaczyć pierwszą od dawna zmianę na tronie. Ostatni raz najchętniej rejestrowanym autem w Polsce na przestrzeni 12 miesięcy Octavia była w 2020 roku, a od 2021 nieprzerwanie króluje Corolla. Gdyby Skoda dopięła swego, przerwałaby naprawdę imponującą serię.
Skoda ma asa w rękawie. Wyciągnie go jesienią
Tu dochodzi jeszcze jeden smaczek. Toyota miała dotychczas wyraźną, niezaprzeczalną przewagę – japoński kompakt miał pełną, samoładującą się hybrydę, której Octavia po prostu nie oferowała. Konkretny argument nie do zbicia. Chcesz kompakt na HEV do miasta i w korki? Wybór był w praktyce jeden.
To się właśnie kończy. Jesienią tego roku zadebiutuje Octavia w wersji pełnej hybrydy i będzie to pierwsza Skoda z tym napędem. Nie miękka hybryda, nie plug-in, tylko dokładnie ten typ, który dotąd był wyłączną domeną Toyoty. Innymi słowy, Skoda dokłada do swojej oferty ostatni brakujący element układanki, i to akurat w segmencie, w którym Corolla czuła się jak u siebie.
Dla klienta flotowego, który liczy każdą kroplę paliwa i ratę leasingu, to może być przechylenie szali. Bo umówmy się, o to w tym wszystkim chodzi.
MG HS puka do podium
Skoro już mowa o czerwcowych niespodziankach, jedna zasługuje na osobny akapit. Chiński MG HS w samym czerwcu wskoczył na czwarte miejsce z wynikiem 1126 sztuk. Rok wcześniej ten model plasował się 35 pozycji niżej. To nie jest już ciekawostka z pogranicza salonu i eksperymentu, tylko pełnoprawny gracz. Do podium już tylko jeden krok, aczkolwiek póki co Kii udało się obronić trzecie miejsce Sportage.

Tyle że i tu obowiązuje ta sama zasada co przy Octavii – jeden dobry miesiąc to jeszcze nie sezon. W bilansie całego półrocza MG HS to dopiero dziewiąta pozycja i 4659 sztuk. Do podium w ujęciu rocznym wciąż mu daleko, a trzecia również w tym zestawieniu Kia Sportage ma niemal dwukrotną przewagę (7828 sztuk). Podium miesiąca jest w zasięgu, podium półrocza to na razie inna liga.
Walka nad głowami zwykłych ludzi
Na koniec rzecz, o której przy tych rankingach najczęściej się nie wspomina, a która wywraca ich sens do góry nogami. Cała ta zaciekła bitwa Corolli z Octavią rozgrywa się właściwie bez udziału przeciętnego Kowalskiego. Obie żyją flotami, a nie prywatnymi portfelami.
W samym czerwcu wśród firm Octavia wyprzedziła Corollę 1785 do 1780 – znów o te symboliczne pięć sztuk. A w bilansie całego półrocza floty zarejestrowały 10 235 Corolli i 9703 Octavie. To tam obie robią właściwie cały swój wynik.
Jeśli natomiast zajrzymy do rankingu klientów indywidualnych za pierwsze półrocze, to tam ani Corolla, ani Octavia nie zbliżają się do czołówki. Prywatną pierwszą trójkę tworzą Kia Sportage, Toyota C-HR i Hyundai Tucson. Coraz mocniej pcha się tam również chińskie MG z modelami HS i ZS.
Wychodzi więc na to, że dwa najpopularniejsze auta w Polsce to modele, których statystyczny sąsiad z bloku nie kupuje. Kupuje je firma, puszczając w leasing.
Numer jeden nad Wisłą od lat nie jest wyborem serca – jest wyborem działu flotowego, a to zupełnie inna opowieść niż ta, którą sprzedają nam efektowne nagłówki o „ulubionym aucie Polaków”.
Z wykształcenia i zamiłowania językoznawca i kulturoznawca, z pasji motocyklista szosowy i błotny. Przez blisko 20 lat pracował nad tłumaczeniami i lokalizacją treści dla największych firm z szerokiego wachlarza branż, na czele z automotive. Na koncie ma współpracę m.in. ze Światem Motocykli, jako autor i korektor. Fan motoryzacyjnej Japonii, chociaż prywatnie maltretuje swojego ukochanego Citroena C2 VTS (nie sprzeda, będzie robił). Z poczucia misji wspomaga organizacje pozarządowe w walce z dezinformacją.