Fiat Topolino dostał wersję Sport. Przypomina papierosy

Fiat Topolino to samochód który kojarzy się ze sportem tak, jak papierosy Sport. Nie przeszkadzało to jednak jego producentowi, który wpadł na pomysł wprowadzenia jego wersji Sport. Pomysł szalony, ale - jak to mawiają graciarze - "jest to jakieś".

Fiat Topolino dostał wersję Sport. Przypomina papierosy

Kiedy Citroen wprowadzał swój model Ami, świat z miejsca zyskał nowy obiekt naigrywań. Auto nazywano mobilnym toi-toiem, wyśmiewając rozmiar, kształt, czy też osiągi słabowitego elektrycznego silniczka. Szefostwo koncernu Stellantis zdawało się jednak tym nie przejmować, dodając mu rodzeństwo w postaci Fiata Topolino. Ten był stylizowany nieco inaczej, w przyjemnym stylu retro, choć w kwestii osiągów nie zmieniło się za wiele.

To co Luigi? Może wersja sport?

Żeby nadać autu nieco żywszego charakteru, Fiat postanowił wprowadzić wersję o nazwie Sport. Jego inspiracją był kultowy Fiat 500 Sport z 1958 r., choć wzięty na warsztat z pewną dozą nowoczesnej reinterpretacji.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Na pakiet stylistyczny wersji Sport składa się szereg dedykowanych elementów, które mają podkreślać sportowy charakter. Należą do nich detale w kolorze czarnym, jak dolny pasek zderzaka, ramki reflektorów, felgi, czy nakładki na lusterka wsteczne.

Istotnym elementem są też specjalne kombinacje kolorystyczne nadwozia, wraz z dwoma ozdobnymi pasami i kolorem logo Fiata korespondującym z nimi. Dostępna paleta obejmuje niebieski z białymi paskami, żółty z czarnymi paskami, czarny z czerwonymi paskami i biały z czerwonym paskiem - w tym ostatnim pasy na zderzakach imitujący klasyczny, chromowany zderzak, oraz obudowy reflektorów przybierają wykończenie pseudochromem.

Wnętrze też jest fajne, ale na nim "sport" się kończy

Wnętrze nawiązuje do tej samej filozofii stylistycznej, co nadwozie. Fotele wykończono czarną tapicerką, a wyróżnik auta w postaci schowka Dolcevita Box wyściełany jest mareriałem imitującym karbon, z grafiką w postaci korespondującego z nadwoziem pasa. W standardowym wyposażeniu wersji sport znalazł się zestaw stereo Monsterlino z dwoma głośnikami Bluetooth.

W odróżnienia do pokazanego pod koniec ubiegłego roku Topolino Sporting, za odmianę Sport odpowiada sam Fiat, a nie żaden zewnętrzny wykonawca. Ma to swoją zaletę w cenie, gdyż auto będzie dostępne we Włoszech od września w cenie 11 490 euro (49,3 tys. zł). Dla porównania, włoskie katalogi Topolino startują z ceną 9890 euro (42,5 tys. zł), a kwota za wspomnianego Sportinga sięga 15 tys. euro (64,4 tys. zł).

Oczywiście, nazwa "Sport" nie ma żadnego przełożenia na osiągi - Topolino dalej napędza elektryczny silniczek (a może wręcz silniczunio) o mocy 8 KM, rozpędzający auto do 45 km/h. Ma to oczywiście sens, gdyż mocniejsze i szybsze auto straci status pojazdu kategorii L7A, co Fiatowi nie przyniosłoby nic dobrego. Ale trzeba mu też oddać - w tej wersji wygląda naprawdę fajnie. Jeżeli ktoś chce się stylowo poturlać po bułki z rana, to Topolino Sport nada się do tego idealnie.

Więcej o Fiatach przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.