BMW wyceniło nową trójkę. 331 900 zł na start to okazja
Polska cena nowego BMW i3 nie jest już żadną tajemnicą. Za 331 900 zł dostaniecie naprawdę niezłe wyposażenie.

Trzy miesiące po oficjalnej premierze zupełnie nowej trójki BMW rozpoczęło przyjmowanie zamówień na ten model. Na pierwszy rzut oka podwyżka względem poprzedniej serii 3 wydaje się dość duża, ale świeżutkie i3 za 331 900 zł nie jest takie, jak myślicie. W tej cenie klient dostanie prawdziwe luksusy.

Możesz zamawiać BMW i3 50 xDrive
Nie zdziwię się, jeśli wciąż nie ochłonęliście po debiucie nowej trójki w stylistyce Neue Klasse. Nową drogę designu już w zeszłym roku zapoczątkowało BMW iX3, a drugim przedstawicielem tego gatunku jest właśnie i3, czyli elektryczne wcielenie spalinowej serii 3. Wbrew temu, co pewnie sobie pomyślicie, samochód zaskoczył swoimi możliwościami a zasięg wynoszący 906 km według WLTP jest tego dobrym przykładem.
Oficjalna premiera rynkowa BMW i3 odbędzie się jesienią, a w późniejszym czasie dołączy do niego też nowa spalinowa trójka, która będzie delikatnie dłuższa od elektrycznego odpowiednika mierzącego 4760 mm długości. To o 4,7 cm więcej od obecnej serii 3 (G20) i niemal cała ta różnica wynika ze zwiększonego rozstawu osi (2897 mm, czyli aż o 4,6 cm).
Do tego dochodzi jeszcze stylistyka, która może i jest kontrowersyjna, ale na ulicy sprawi, że przechodnie i inni kierowcy będą zwracać na was uwagę i są duże szanse, że sporej części z nich finalnie nawet spodoba się wygląd BMW i3. Projektanci pokusili się o płaskie aerodynamiczne powierzchnie, gładkie drzwi, nerki połączone z reflektorami i futurystyczne wnętrze z 17,9-calowym ekranem i potężnym Panoramic Vision na niemal całej szerokości deski rozdzielczej. Niestety producent ostatecznie pożegnał też pokrętło iDrive, co zasmuci niektórych klientów, ale nie można mieć wszystkiego.

To nie elektryk na miejską nudę
Elektryczne BMW i3 może się podobać, a przy okazji nie zdaje się być wydmuszką, która nada się jedynie do jazdy po mieście. Samochód zadebiutował w wariancie 50 xDrive, który oznacza akumulator o pojemności 108,7 kWh, dwa wydajne silniki, po jednym na oś i architekturę 800 V, co przekłada się na całkiem przyjemne cyferki. Auto generuje 469 KM i 645 Nm, czyli prawie tyle, co aktualne sportowe M3, a mimo to pozwala na przejechanie do 906 km, więc z ładowarkami będziecie widywać się bardzo rzadko, ale jednocześnie nie zapomnicie, jak ich w ogóle używać.
Jeśli już będziecie to robić, wizyta nie potrwa długo, bo maksymalna moc ładowania DC to 400 kW, a już 10 minut wystarczy na uzupełnienie zasięgu na kolejne 423 km. W tym czasie możecie rozprostować kości, skorzystać z toalety i zjeść hot doga. Producent nie zdradził czasu ładowania całego akumulatora, ale raczej można oczekiwać, że będzie to jakieś 25 minut. Co ważne, dostaniecie też konwerter DC, który umożliwi korzystanie ze starszych ładowarek oraz technologię do ładowania urządzeń zewnętrznych, domu, a nawet oddawanie prądu do sieci. Tylko ile to wszystko kosztuje?
Na ten moment do wyboru jest tylko BMW i3 50 xDrive, którego oficjalna polska cena to 290 000 zł. Wiem, że zaraz pojawią się głosy, że spalinowe 318i startuje od 195 000 zł, ale to tylko 156-konne auto – żeby dostać coś z podobną mocą, musielibyście porównać elektryczne i3 (469 KM) z M3 (480 KM) kosztującym 462 500 zł. Nagle jakoś lepiej się patrzy na 50 xDrive, które już w standardzie ma system Panoramic Vision, asystentów jazdy, dostęp komfortowy, Digital Key Plus czy elektrycznie regulowane podgrzewane fotele przednie.

First Edition da ci więcej
Oprócz BMW i3 50 xDrive może wybrać jeszcze jego wersję First Edition za 331 900 zł, czyli o 41 900 zł droższą. Dodatkowo ma ona jednak pakiet M Sport z niebieskimi hamulcami M, elementami aerodynamicznymi, projekcją logo M w lusterkach i lepszą tapicerką. Do tego zyskacie również pakiet Iconic Glow z podświetlonymi nerkami, animację powitalną i pożegnalną, wielofunkcyjne przednie fotele, trójstrefową klimatyzację, wyświetlacz 3D Head-Up, szyby przeciwsłoneczne i podgrzewaną kierownicę oraz audio Harman Kardon.
Jeśli myślicie, że to wszystko, zaskoczę was, bo do tego w i3 50 xDrive First Edition zyskacie też automatyczne otwieranie klapy bagażnika i pakiet zwiększający moc ładowania AC z 11 do 22 kW. Czyli chyba opłaca się dołożyć jeszcze te kilkadziesiąt tysięcy. Oczywiście pamiętajcie też, że z biegiem czasu pojawi się też słabszy 40 xDrive, potężne 1000-konne M3, którego koncept mogliśmy zobaczyć kilka dni temu, i pewnie kilka innych wersji, które są owiane większą tajemnicą.
Może być też tak, że budżet wcale nie będzie was ograniczać, a wtedy warte rozważenia mogą okazać się jeszcze podgrzewane tylne siedzenia lub panoramiczny dach. Znajdzie się też hak holowniczy, jeśli od czasu do czasu zdarzy wam się pociągnąć przyczepę. Za dopłatą BMW oferuje też asystentów parkowania oraz jazdy autostradowej i miejskiej, różne kolory lakieru, wzory 19- i 20-calowyc felg, wzory kierownic i innych gadżetów, które sprawią, że sąsiad, który akurat ma spalinową trójkę obecnej generacji będzie wam zazdrościć.
- BMW i3 50 xDrive – 290 000 zł,
- BMW i3 50 xDrive First Edition – 331 900 zł.
Dowiedz się więcej o marce BMW:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.