REKLAMA

Nowe BMW X5 tuż za rogiem. Oto jego tajemnice

Już niedługo na rynku zadebiutuje piąta generacja BMW X5. Nic nie wskazuje na to, że SUV boi się swoich najbliższych konkurentów. Potwierdzają to jego tajemnice, które właśnie poznaliśmy.

Nowe BMW X5 tuż za rogiem. Oto jego tajemnice
REKLAMA

Wiemy już, co mają do zaoferowania najnowsze Mercedes-Benz GLE i Audi Q7. Wkrótce dołączy do nich ostatni element układanki zatytułowanej „Niemieckie SUV-y segmentu E”, czyli piątej generacji BMW X5. Klienci dostaną zaawansowaną technologię, stylistykę Neue Klasse i pięć wersji napędowych do wyboru. No to po kolei.

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Najnowsze BMW X5 coraz bliżej

Oficjalna premiera nowego X5 jest bardzo blisko. W ostatnich miesiącach obserwowaliśmy zakamuflowane muły testowe, oglądaliśmy produkcyjne auto na zdjęciach, które wyciekły do internetu i staraliśmy się wywnioskować cokolwiek z informacji starannie dawkowanych przez producenta z Monachium. Teraz jesteśmy już na ostatniej prostej, bo BMW zalało nas wiadrem dokładnych szczegółów technicznych nadchodzącego SUV-a. Wiadomo już całkiem sporo.

Z perspektywy klientów najważniejsze w nowym BMW X5 będzie to, co znajdzie się pod maską. O jednostki benzynowe i wysokoprężne możecie być spokojni, choć będą one dostępne z układami miękkiej hybrydy i plug-in, ale najważniejsze, że producent nie zdecydował się całkowicie z nich zrezygnować. Po raz pierwszy w ofercie znajdą się jednak warianty iX5 i chyba dobrze wiecie, co się za tym kryje. Ta elektryczna odmiana dołączy do gamy dopiero w 2028 roku, a chwilę po niej iX5 Hydrogen, czyli wersja na wodór. Komentarz, że kupi ją maksymalnie dziesięć osób sam nasuwa się na usta, ale pożyjemy, zobaczymy.

BMW chwali się, że niektórzy mieli już okazję przejechać się niektórymi wariantami i zdradza tym samym, że X5 40 xDrive zaoferuje 400 KM, X5 50e xDrive plug-in hybrid 490 KM, a elektryczne iX5 60 xDrive (jeden silnik z przodu i drugi z tyłu) aż 578 KM. Ostatnia z nich korzysta z architektury 800 V i potężnego akumulatora o pojemności 141 kWh netto, więc z ładowarką będziecie widywać się rzadziej, niż się spodziewacie. Nie wiadomo, jaki będzie jej zasięg, ale skoro mniejsze BMW iX3 50 xDrive ma baterię 108,7 kWh, waży 2825 kg, ładuje się z mocą DC do 400 kW i przejeżdża 805 km według WLTP, w większym iX5 wartości mogą być podobne.

Wnętrze nowego BMW X5 może przypominać to z iX3 widoczne powyżej.

Będzie czym bajerować

Piąta generacja BMW X5 będzie dostępna z większymi 23-calowymi kołami, a w standardzie zaoferuje adaptacyjne zawieszenie. W elektrycznym iX5 i X5 w wersjach plug-in opcjonalnie będzie można zdecydować się na zawieszenie pneumatyczne ze stabilizacją przechyłów i skrętną tylną osią, dla lepszego komfortu i prowadzenia.

Kierowca będzie miał do dyspozycji systemy wspomagania poziomu 2, które poprawią bezpieczeństwo i ułatwią jazdę. Opcjonalnie można zdecydować się na asystenta jazdy autostradą i miastem z asystentem wjeżdżania i zjeżdżania z autostrady i asystentem który pomoże dojechać „od drzwi do drzwi”. To i tak dopiero wierzchołek góry lodowej, bo systemów, którymi zaimponujecie sąsiadowi będzie tu dużo więcej. Ale co im po nich, skoro już spojrzenie na nowe BMW X5 zwali ich z nóg.

BMW naturalnie pokazało tylko zdjęcia egzemplarzy X5 nowej generacji w kamuflażu, ale tu wystarczy cofnąć się o kilka miesięcy do wcześniej wspomnianego wycieku, który pokazał auto w całej okazałości. Szerokie nadkola, mocne zagięcia, wąskie tylne reflektory i przedni pas Neue Klasse to jego cechy szczególne. Ta stylistyka zawita również do wnętrza, którego w pełnej okazałości akurat jeszcze nie widzieliśmy, ale mimo to należy spodziewać się tu wąskiego wyświetlacza 3D Head-Up, ekranu z kanciastymi ramkami i kierownicy z pionowymi ramionami.

A ile to może kosztować?

Pozostało jeszcze kilka tajemnic BMW X5, które poznamy bliżej oficjalnego debiutu. Jedną z nich jest oczywiście cena. SUV naturalnie musi reprezentować podobny pułap, co konkurenci. Podstawowy GLE 350 d 4MATIC kosztuje minimum 419 000 zł, a cennik Q7 dopiero poznamy. Problem w tym, że Mercedes-Benz zdecydował się jedynie na drugi lifting, a Audi opracowało zupełnie nową generację, więc ma prosty argument do zażądania większej sumy za swojego SUV-a.

Podobnie może być zatem z BMW i jego całkowicie świeżutkim X5. Już za aktualną podstawową wersję xDrive30d trzeba zapłacić 410 000 zł, więc okolice 440 000 zł wydają się całkiem prawdopodobne. Ale jak za tyle bajerów, chyba i tak warto. Poczekajmy jeszcze trochę, wkrótce wszystko stanie się jasne.

Dowiedz się więcej o marce BMW:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.