REKLAMA

Nowy SUV Toyoty wyceniony. 155 900 zł i nie ma nudy

Jeśli szukacie nowego samochodu i chcecie, by ludzie zauważali was na ulicy, jesteście w dobrym miejscu. Urban Cruiser ma już polski cennik i nie przypomina żadnej Toyoty.

Nowy SUV Toyoty wyceniony. 155 900 zł i nie ma nudy
REKLAMA

Próbuję, ale nie widzę. Nowa Toyota Urban Cruiser naprawdę nie przypomina mi żadnego innego modelu japońskiego producenta w polskiej ofercie, co ucieszy klientów szukających połączenia znanej technologii z niecodzienną stylistyką. W sieci właśnie pojawił się oficjalny cennik SUV-a segmentu B, który otwiera kwota wynosząca 155 900 zł.

REKLAMA

Nowa Toyota Urban Cruiser z polskim cennikiem

Na rynku nie brakuje niedużych SUV-ów, ale chyba nikt nie obrazi się, jeśli pojawi się na nim świeża propozycja. Toyota dotrzymała słowa i w pierwszej połowie 2026 roku wprowadziła do polskich salonów model, który jest całkiem ciekawie narysowanym autem. Producent z Kraju Kwitnącej Wiśni przyzwyczaił nas do prostoty, ale Urban Cruiser to masa zagięć, przetłoczeń i łuków.

Samochód wydaje się duży, choć w rzeczywistości ma tylko 4285 mm, czyli jest dłuższy od Yarisa Cross, ale krótszy od Corolli Cross. Jednocześnie ma od nich większy rozstaw osi, który wynosi 2700 mm. Jest też najwyższy z tej trójki, bo mierzy 1635 mm, a jego szerokość to 1800 mm. Ewentualne podobieństwo do innych modeli Toyoty zdradza tylko pas przedni z logo, który przypomina trochę modele C-HR, Prius i Camry, ale z innymi reflektorami. Reszta to zupełnie inna bajka – i to się ceni.

REKLAMA

Klienci mają do wyboru trzy wersje napędowe elektrycznej Toyoty Urban Cruiser. Podstawowa korzysta z akumulatora o pojemności 49 kWh, a na przednią oś trafiają 144 KM. Dwie mocniejsze oferują akumulator 61 kWh i mają 174 KM lub 184 KM. Ostatnia jako jedyna ma napęd na cztery koła. Ich zasięg to kolejno 344 km, 426 km i 395 km według WLTP, więc do codziennej jazdy po mieście powinno wystarczyć.

Nieco gorzej wygląda to w kwestii maksymalnej mocy ładowania DC. Dla mniejszego akumulatora to zaledwie 53 kW, a w wersji z większym niewiele więcej, bo 67 kW, które pozwalają naładować auto od 10 do 80 proc. w 45 minut. Najlepiej więc ładować Urban Cruisera w garażu, by nie tracić czasu na mieście. Toyota opublikowała dziś polski przedsprzedażowy cennik tego modelu i otwiera go przyzwoita kwota:

REKLAMA

144 KM (49 kWh, FWD)

  • Style –155 900 zł,
  • Executive – brak.
REKLAMA

174 KM (61 kWh, FWD)

  • Style – 169 900 zł,
  • Executive – 179 900 zł.
REKLAMA

184 KM (61 kWh, AWD)

  • Style – 175 900 zł,
  • Executive – 185 900 zł.
REKLAMA

Wybór będzie prostszy

Toyota Urban Cruiser jest dostępna w dwóch wersjach wyposażenia, więc wybór tej odpowiedniej wcale nie będzie utrudniony. Jeśli zdecydujecie się na odmianę Style, samochód opuści fabrykę na 18-calowych felgach i będzie wyposażony w tapicerkę materiałową, światła główne LED, system multimedialny z 10,1-calowym dotykowym ekranem, nawigację Connected z 4-letnią darmową transmisją danych, 10,25-calowy zestaw wskaźników, 4 głośniki, kamerę monitorującą kierowcę, przednie i tylne czujniki, ładowarkę pokładową AC 11 kW oraz pompę ciepła, która przyda się w zimniejsze dni.

Żeby wybrać wersję wyposażenia Executive, musicie dopłacić minimum 24 000 zł, ale dostaniecie wtedy 19-calowe felgi, tapicerkę z elementami skóry syntetycznej, bezprzewodową ładowarkę, światła matrycowe LED, panoramiczny dach z ręczną roletą, elektrycznie regulowane podparcie odcinka lędźwiowego, 8-głośnikowy system audio JBL i kamerę 360. Klienci mogą zdecydować się na różne kolory nadwozia, również takie połączone z czarnym dachem, które kosztują po 2900 zł i 3500 zł.

REKLAMA

Urban Cruiser może okazać się alternatywą dla między innymi Kii EV3, Volvo EX30 czy Skody Elroq, których ceny zaczynają się od kolejno 166 900 zł, 169 990 zł i 149 900 zł. Oczywiście pierwsze skrzypce grają tu gusta i potrzeby konkretnego klienta, bo każdy z tych samochodów kusi na swój własny sposób. Toyota z pewnością zyskuje stylistyką, jednak pytanie, czy to jej wystarczy.

Dowiedz się więcej o marce Toyota:

Damian Lewandowski
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA