REKLAMA

Nowy SUV Nissana jedzie do Europy. Da łupnia Chińczykom

Nissan oficjalnie potwierdził, że model Kicks trafi do europejskiej oferty i będzie produkowany w Wielkiej Brytanii. Spokojnie, silnika spalinowego mu nie zabraknie.

Nowy SUV Nissana jedzie do Europy. Da łupnia Chińczykom

Producent z Jokohamy w ostatnich latach nie ma najlepszego czasu i wciąż próbuje odkopać się z problemów finansowych spowodowanych obraniem złej strategii i rosnącą konkurencją. Jedną z jego tajnych broni będzie niedrogi Nissana Pixo, którego premierę zaplanowano na 23 września, ale widocznie nie tylko. To dlatego, że marka właśnie ogłosiła wprowadzenie modelu Kicks do Europy.

Hybrydowy Nissan Kicks e-POWER trafi do Europy

Nissan poinformował dziś, że jego SUV segmentu B, Kicks e-POWER, poszerzy europejską ofertę marki i będzie produkowany w fabryce w Sunderland w Wielkiej Brytanii, tuż obok modeli Qashqai, Juke i Leaf. Marka wierzy w jego sukces na Starym Kontynencie tak bardzo, że zdecydowała się zainwestować 170 mln funtów, by auto mogło zjeżdżać z linii montażowych tego właśnie zakładu, który swoją drogą w tym roku obchodzi 40-lecie działalności.

Od 2024 roku na rynku jest dostępna druga generacja modelu Kicks, która na ten moment jest produkowana w Japonii, Meksyku i Brazylii. W 70 krajach sprzedano już łącznie 1,8 mln egzemplarzy niedużego SUV-a, dlatego Nissan postanowił postawić również na Europę, choć oprócz bardziej oczywistych krajów samochód, będzie trafiać także do Turcji.

Duster może się bać

Nissan Kicks mierzy 4365 mm długości, 1800 mm szerokości i 1615 mm wysokości, a jego rozstaw osi wynosi 2655 mm. Wymiarowo wypada więc niemal tak samo jak Dacia Duster (4343 mm długości i 2657 mm rozstawu osi). Jest też dość zbliżony do Nissana Juke’a (4210 mm długości i 2636 mm rozstawu osi), choć mocną stroną modelu Kicks ma być układ e-POWER trzeciej generacji wprowadzony w 2025 roku w Qashqaiu.

Technologia e-POWER wyróżnia się tym, że koła pojazdu są napędzane tylko silnikiem elektrycznym, ponieważ benzynowa jednostka spalinowa służy wyłącznie jako generator prądu dla akumulatora. Jest to tak zwana hybryda szeregowa, więc nie będziecie musieli przejmować się ładowaniem. Wystarczy, że co jakiś czas odwiedzicie zwykłą stację paliw.

Cenę można przewidzieć

Szczegóły dotyczące napędu Nissana Kicks e-POWER produkowanego w Europie nie są znane, ale patrząc przykładowo na rynek japoński, samochód korzysta tam z 1,4-litrowej jednostki benzynowej o mocy 98 KM, a silnik elektryczny napędzający koła ma 143 KM. Nie będzie to zatem demon prędkości, tylko oszczędne auto do miasta z całkiem ciekawą stylistyką.

Europejskie ceny, zarówno te w Polsce, na tym etapie nie są jeszcze znane, ale patrząc na amerykańską i japońską stronę Nissana można zauważyć, że Kicks jest tańszy przykładowo od Leafa o 1 389 300 jenów, czyli o 33 700 zł. W Polsce identyczny Leaf (52 kWh, 177 KM) kosztuje 149 900 zł, co oznacza, że Kicks e-POWER mógłby zostać wyceniony na jakieś 125 000 zł.

Warto zatem uzbroić się w cierpliwość, zwłaszcza jeśli po głowie chodziło wam nieduże auto tej marki, bo w przyszłości europejska oferta Nissana nieco się powiększy.

Więcej o marce Nissan przeczytasz tutaj:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.