REKLAMA

Oglądałem nowego SUV-a Nissana. 206 500 zł to dopiero początek

Byłem na polskiej premierze odświeżonego Nissana X-Trail. Lista wprowadzonych zmian raczej nie zrobi na was wrażenia, za to cennik już tak. Lepiej usiądźcie.

Nissan X-Trail 2026 - przód

Wczorajszy wieczór spędziłem na prezentacji Nissana X-Trail po liftingu. O samej modernizacji pisałem już w marcu, ale teraz, z racji, że pierwsze egzemplarze tego odświeżonego SUV-a dotarły na polską ziemię, miałem okazję obejrzeć je z bliska. Dowiedziałem się też, jakie mają ceny.

Ewolucja zamiast rewolucji

Sumarycznie lista poprawek, których doczekał się X-Trail, wychodzi całkiem długa, ale z zewnątrz auto zmieniło się tylko w niewielkim stopniu. Podejrzewam, że ktoś niewtajemniczony mógłby nawet nie wiedzieć, że patrzy na model po liftingu.

Nissan X-Trail 2026 - bok

Polski oddział Nissana, za który obecnie odpowiada firma Astara, ułatwił gościom zaproszonym na polską premierę modelu zadanie, bowiem na to wydarzenie przyprowadził samochody w dwóch konfiguracjach, które w największym stopniu uwidaczniają efekty liftingu.

Pierwszy egzemplarz, w nowym kolorze brązowym Desert Sand, był w poprawionej wersji specjalnej N-Trek. Poprawionej, gdyż była ona dostępna także wcześniej, ale po modernizacji zyskała bardziej „outdoorową” stylistykę i jeszcze bardziej odróżnia się od pozostałych odmian.

Nissan X-Trail 2026 - przód

Mamy tu więc nieco inne zderzaki, grill z charakterystycznymi trzema prostokątami w jego górnej części oraz pomarańczowe wstawki m.in. na felgach.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

W kabinie znajdziemy z kolei wodoodporną, skórzaną tapicerkę i panoramiczne okno dachowe.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Drugie auto, z nadwoziem w nowym granatowym kolorze, było natomiast w nieoferowanej wcześniej, najbogatszej wersji Tekna+, która za sprawą lakieru i jasnych, 20-calowych felg wyglądała całkiem elegancko i ciekawie kontrastowała z „terenowym” N-Trekiem.

Nissan X-Trail 2026 - przód

W jej wnętrzu czekały fotele pokryte tapicerką z, co podkreślali ludzie z Nissana, naturalnej skóry w brązowym kolorze (do wyboru jest też czarna).

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Cztery główne nowości

Do rzeczy, o których wypada jeszcze wspomnieć zanim przejdę do omówienia cennika, na pewno należą nowe multimedia z wbudowanymi usługami Google, obejmującymi Mapy, Asystenta i sklep z aplikacjami. Do tego pojawił się nowy system kamer 360 stopni z lepszymi urządzeniami rejestrującymi obraz i symulacją widoku 3D otoczenia wokół auta.

Nissan X-Trail 2026 - deska rozdzielcza

Trzecią z istotnych nowości jest udoskonalony system ProPILOT, czyli rozbudowany aktywny tempomat. Po liftingu zapewnia wyższy komfort jazdy, wcześniej i płynniej hamując przed wolniej jadącymi pojazdami, a także współpracuje ze skuteczniej działającym asystentem utrzymania pasa ruchu.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Ostatnią z dużych zmian jest zniknięcie z gamy wersji z układem miękkiej hybrydy – w ofercie pozostała tylko hybryda szeregowa e-POWER, będąca autorską konstrukcją Nissana.

Nissan X-Trail 2026 - silnik

Klienci mają do wyboru odmianę przednionapędową lub wariant e‑4ORCE z dwusilnikowym napędem na cztery koła, gdzie za napęd tylnej osi odpowiada dodatkowy silnik elektryczny).

Nissan X-Trail 2026 - napęd

Ceny mocno w górę

Wycięcie podstawowej wersji silnikowej i rezygnacja z bazowego poziomu wyposażenia Acenta, jak pewnie już się domyślacie, sprawiło, że po liftingu nie kupimy już X-Traila za cenę bez dwójki z przodu.

Poniżej przedstawiam szczegóły oferty, podając ceny dla przednionapędowego wariantu e-POWER o mocy 204 KM. Dopłata do odmiany e‑4ORCE o mocy 213 KM z napędem wszystkich kół wynosi 10 000 zł, a do wersji 7-osobowej trzeba dołożyć kolejne 5000 zł.

Cennik otwiera wersja N-Connecta za 206 500 zł. W standardzie ma m.in. 19-calowe felgi ze stopów lekkich, trójstrefową klimatyzację automatyczną, system ProPILOT Assist, inteligentne kamer 360 3D, elektrycznie i bezdotykowo sterowaną klapę bagażnika, 12,3-calowe cyfrowe zegary oraz multimedia z 12,3-calowym ekranem dotykowym.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Dalej jest N-Trek wyceniony na 211 500 zł, który oferuje m.in. specjalny wzór 19-calowych obręczy kół, czarne relingi dachowe, czarna tapicerkę z wodoodpornej skóry ekologicznej z pomarańczowymi przeszyciami i szklany dach z elektrycznie regulowaną zasłoną.

Wyżej znajdziemy odmianę Tekna kosztującą 217 100 zł. Dodaje ona do listy wyposażenia m.in. adaptacyjne światła drogowe FULL LED, inteligentnego asystenta automatycznego parkowania ProPILOT Park, przednie fotele z elektryczną regulacją, system multimedialny z usługami Google oraz audio BOSE.

Zwieńczenie gamy stanowi wariant Tekna+ w cenie 236 600 zł, który uzupełnia specyfikację seryjną o m.in. 20-calowe felgi, panoramiczne okno dachowe, tapicerkę z prawdziwej skóry w kolorze czarnym lub brązowym oraz wyświetlacz przezierny HUD.

Nissan X-Trail 2026 - tył

Słowem podsumowania można napisać, że Nissan X-Trail doczekał się tylko tylu zmian, ile było niezbędne, żeby podbić atrakcyjność i nadrobić zaległości względem młodszej konkurencji. Tak akurat, żeby wystarczyło na tych parę lat do premiery następcy, którego pierwsze zapowiedzi już dostaliśmy.

A ceny? Cóż, na pierwszy rzut oka faktycznie można stwierdzić, że po liftingu wzrosły o kilkadziesiąt tysięcy zł. Jeśli jednak się wczytamy, to okaże się, że analogiczne konfiguracje sprzed liftingu, bez promocji, kosztowały bardzo podobnie. Ot, taka magia konstruowania cenników.

Mateusz Łubiński
Redaktor

Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.