Kiedyś to musiało nastąpić. Oto mój krótki miks z Japonii. Mam nadzieję, że nie ostatni.

Nie mam dziś niestety czasu, żeby szczegółowo opowiadać o motoryzacji w Japonii, więc pozwólcie że na razie uraczę Was 41 zdjęciami z pierwszego dnia wyjazdu, a jak wrócę i będę miał trochę więcej czasu, to przygotuję solidniejsze opracowanie na temat preferencji japońskich nabywców i tego, co można spotkać na tamtejszych ulicach. Przy okazji, jeśli ktoś chce zapolować na jakieś ciekawe wozy w Japonii to niech trzyma się z dala od Tokio. W stolicy jest mało aut, a i tak są koszmarne korki. Ponoć aglomeracja tokijska liczy sobie 35 mln mieszkańców. To właściwie cała Polska ściśnięta na mikroobszarze.








































Tymon Grabowski
Redaktor