Dwa nowe SUV-y Hyundaia. Rozmiar wybierz sam
Po co czekać na premiery nowych generacji Tucsona i Kony, skoro już teraz można zobaczyć je bez grama kamuflażu? Pora sprawdzić, co zaoferują dwa popularne SUV-y segmentów C i B.

Wczoraj oglądaliśmy wnętrze nowej generacji Tucsona przez szybę niczym dzieciaki sprawdzające, które auto zaparkowane na osiedlowym parkingu ma najwięcej na blacie, a dwa dni temu ocenialiśmy wygląd przodu nadchodzącej Kony. Sprawy jednak szybko nabierają tempa, bo zdjęcie produkcyjnej wersji tego pierwszego już krąży po sieci, a w przypadku tego drugiego, można podejrzeć jego tył.

Tak wygląda nowy Hyundai Tucson
Fanowskie rendery, wizualiazcje, koncepty. W ostatnich miesiącach do internetu trafiły gigabajty zdjęć przedstawiających nadchodzącą piątą generację Hyundaia Tucsona, ale co z tego, skoro wszystkie z nich bazują na zakamuflowanych prototypach spotykanych na drogach w różnych częściach świata.
Tym razem możemy zawiesić oko na czymś dużo bardziej poważnym, mianowicie na zdjęciu wykonanym bezpośrednio w zakładzie Hyundaia. Nowy Tucson rzeczywiście zdaje się dużo bardziej kanciastą stylistkę od czwartej generacji wciąż dostępnej na rynku, a skośne reflektory LED znajdują się w tych samych miejscach, co w mułach testowych.
Logo marki przeniesiono bezpośrednio na maskę, a z boku widać jeszcze płaskie drzwi ze zlicowanymi klamkami. Całość zdaje się przypominać ósmą generację Hyundaia Elantry, ale jeśli mocno zmrużycie oczy, być może w nowym Tucsonie dostrzeżecie też podobieństwo do koncepcyjnego Cratera (nie mylić z Crafterem).
Oczywiście w dobie sztucznej inteligencji trudno uwierzyć bez żadnego większego potwierdzenia, że to, co trafiło do sieci jest zdjęciem faktycznego Tucsona wykonanym w fabryce Hyundaia, a nie tylko kolejną grafiką wygenerowaną przez jakiegoś śmieszka, dlatego lepiej mieć ten fakt z tyłu głowy.

Wnętrze już widzieliśmy
Wnętrze Tucsona omawialiśmy już wczoraj, centralnym elementem stanie się duży wyświetlacz z systemem Pleos OS, a na linii wzroku kierowcy będą 9,9-calowe zegary. Tak jak w obecnej generacji, tunel środkowy będzie miał dwa uchwyty na kubki i dwie ładowarki indukcyjne, ale nie będzie sprawiał wrażenie zawieszonego w powietrzu, to raczej dużo prostszy projekt.
Tucson piątej generacji (NX5) zapewne będzie minimalnie większy niż obecna generacja mierząca 4510 mm. Jeśli jego masa zauważalnie urośnie, całkiem możliwe, że Hyundai zdecyduje się zwiększyć moc jednostek, które prawdopodobnie ograniczą się już tylko do benzynowych 1.6 T-GDI z układami pełnej hybrydy i plug-ina.
Według informacji zdradzonych ostatnio przez koreańskiego producenta, Tucson zostanie zaprezentowany w czwartym kwartale tego roku, ale w grę wchodzi tutaj rodzimy rynek. W przypadku Europy można spodziewać się raczej debiutu na początku 2027 roku. A jeśli czujecie, że Tucson jako przedstawiciel segmentu C jest delikatnie za duży, co powiecie na Konę?
Ha costado pero aquí tenemos un vistazo COMPLETO del nuevo HYUNDAI KONA 🧐👀➡️ https://t.co/AwZ2NlI3sk pic.twitter.com/p5coPiR2xS
— CocheSpias (@CocheSpias) July 23, 2026
Tyłu Kony jeszcze nie było
Tucson nie jest największym SUV-em Hyundaia, ale znajdą się tacy, którzy i tak szukają czegoś minimalnie mniejszego. Obecna Kona jest o 16 cm krótsza od aktualnego Tucsona i zdaje się, że choć oba modele nowych generacji trochę urosną, i tak zachowają zauważalną różnicę względem siebie, która sprawi, że część klientów pozostanie przy segmencie B, a reszta pójdzie po większego Tucsona.
Patrząc na nowe wizualizacje Kony widać, że jej stylistyka będzie bardzo podobna do Tucsona. Ostatnio omawialiśmy przód samochodu, który zdawał się być złożony ze zbyt dużej liczby mniejszych kawałków, trochę jak puzzle, ale coś czuję, że tył wcale nie wygląda lepiej. Wszystko za sprawą wyczernionego elementu i lamp, których struktura, delikatnie mówiąc, trochę cofa się w czasie o dekadę.
Patrząc jednak na zakamuflowane muły testowe trzeciej generacji Kony trudno cokolwiek wywnioskować, bo gruba warstwa maskowania wszystko skutecznie ukrywa, więc jeszcze nic nie jest stracone, bo tu akurat możemy być pewni, że patrzymy na wizualizacje, a nie produkcyjne auto.
The 2028 Hyundai Kona has been spied testing for the very first time with Crater-inspired design elements. In addition, the CUV will sit on top of the automaker’s modified K3 platform and feature an enlarged 17.0-inch center touchscreen display with Pleos OS. #Hyundai #Kona #CUVs pic.twitter.com/2kldkim4JF
— GearheadCole ⚙️ (@cole_marzen) May 1, 2026
Kona nadjedzie chwilkę później
Oczekuje się, że pod maską Hyundaia Kony nowej generacji zamieszkają te same silniki, co w obecnej Konie, czyli 1.0 T-GDI z sześciobiegowym manualem oraz większe 1.6 T-GDI (6MT/7DCT) dostępne również z HEV i 6DCT. Tu także można spodziewać się drobnego wzrostu mocy. Nie można zapominać jeszcze o elektrycznej Konie, która powinna zapewnić lepszą wydajność niż aktualna z akumulatorami o pojemności 49 kWh (do 380 km zasięgu) i 65 kWh (do 510 km).
Tak jak w przypadku Tucsona data premiery jest łatwa do przybliżonego określenia, z Koną zadanie jest nieco utrudnione. To dlatego, że druga generacja dopiero w grudniu skończy cztery lata, więc teoretycznie najpierw powinniśmy spodziewać się liftingu, o którym mało co wiadomo. Według plotek producent całkowicie z niego zrezygnuje i nowa generacja pojawi się pod koniec 2027 roku już jako auto na rok modelowy 2028.
Dowiedz się więcej o marce Hyundai:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.