Ferrari: wypuszcza 12Cilindri z manualem. Hennessey: pa tera
Hennessey zaprezentował najmocniejsze auto świata z manualną skrzynią. Oto F5-M Roadster, który śmieje się z Ferrari 12Cilindri Manuale.

Ferrari znów zagrało wszystkim na nosie. Po tym, gdy świat zaczął oswajać się z elektrycznym Luce włoski producent zaprezentował auto z V12, napędem na tył i manualem, który w rzeczywistości okazał się automatem w przebraniu. Amerykański Hennessey postanowił pokazać, jak robi się prawdziwe emocjonujące samochody z ręczną skrzynią biegów.













Nowy Hennessey Venom F5-M Roadster to hipersamochód z manualem
Kiedy myślimy o hipersamochodach, w pierwszej kolejności do głowy przychodzą marki takie jak Bugatti i Koenigsegg, ale prawda jest taka, że na placu boju jest jeszcze przynajmniej jeden gracz, którego nie powinno się lekceważyć. Mowa o amerykańskim Hennessey, który kilka lat temu zaprezentował model Venom F5.
W Europie marka nie jest tak rozchwytywana, jak w Stanach Zjednoczonych, dlatego zapewne nie wiecie, że już w 2024 roku zaprezentowała 1817-konnego Venoma F5-M Roadster, czyli najmocniejsze auto z manualną skrzynią biegów limitowane do 12 egzemplarzy.
Rok temu światło dzienne ujrzał natomiast 2031-konny Hennessey Venom F5 Revolution LF, one-off również z manualną skrzynią biegów, którego wyprodukowano na specjalne życzenie jednego klienta, by zareklamować specjalny dział projektowy „Maverick” zajmujący się wyjątkowymi projektami.
Najnowsze dzieło marki Hennessey jest kontynuacją projektu sprzed dwóch lat, dlatego potężnego Roadstera nazwano po prostu Venom F5-M. Podobnie jak one-offa, wyposażono go w pakiet Evolution, który podnosi moc z 1817 KM do 2031 KM. Dzięki temu to właśnie ten samochód dzierży dziś miano najmocniejszego auta z manualną skrzynią biegów na świecie. Powstanie 12 egzemplarzy tego modelu.









To auto za 9,95 mln zł, co najmniej
Żeby było jasne, nowy twór Hennesseya korzysta z prawdziwej sześciobiegowej manualnej skrzyni, więc daleko mu do udawanego rozwiązania z ostatnio zaprezentowanego 12Cilindri Manuale. Oczywiście bez jazdy trudno stwierdzić, czy różnica jest aż tak zauważalna, ale sam fakt, że nowy Venom F5-M Roadster to tak potężne auto, jest nie do podrobienia.
Udoskonalenia wchodzące w skład pakietu Evolution to jednak nie tylko moc. Teksański producent poprawił aerodynamikę i zastosował aktywne zawieszenie dla jeszcze lepszego prowadzenia. Ten konkretny egzemplarz należy do brytyjskiego właściciela, który zdecydował się nadać auto jeszcze więcej unikatowego charakteru, dzięki skorzystaniu z działu „Maverick”.
Właśnie dlatego 1,4-metrowa „płetwa grzbietowa” z jednej strony ma flagę Stanów Zjednoczonych, a z drugiej Wielkiej Brytanii. Do tego dochodzą złote felgi i wstawki oraz widoczne włókno węglowe, które znajdziecie nawet we wnętrzu nowego Venoma F5-M. Indywidualne dodatki to jeszcze emblemat Hennessey z 24-karatowego złota oraz tabliczka z napisem „Sheikh”, czyli nazwiskiem rodziny właściciela.
Sercem tego potwora jest 6,6-litrowy podwójnie turbodoładowany benzynowy silnik V8 „Fury” generujący 2031 KM i 1960 Nm. Cała moc jest przenoszona wyłącznie na tył, a biorąc pod uwagę masę niższą niż 1400 kg mamy do czynienia z prawdziwą katapultą.
Przy manualnej skrzyni biegów czasy przyspieszenia dużo bardziej zależą od kierowcy, dlatego Hennessey ich nie podał, ale biorąc pod uwagę, że F5 z automatem przyspiesza do 200 km/h w 4,7 sekundy, a do 400 km/h w 15,5 sekundy, raczej nie będziecie narzekać i nie robi to większej różnicy.
Kupcie bilet i nacieszcie oczy
Nowy Hennessey Venom F5-M Roadster z pewnością nie bierze jeńców i za kierownicą szybko odróżni chłopców od mężczyzn, chociaż wątpię, by w młodym wieku zarobić aż 2,65 mln dolarów (bez podatków), potrzebne na ten hipersamochód. W luźnym przeliczeniu to bowiem 9,95 mln zł, a w końcu mało kto kupuje takie auto i nie wyposaża je w żadne opcje dodatkowe.
Doliczcie do tego jeszcze jeden, może dwa miliony, na kilka drobiazgów. Każdemu, kto miał szanse poskromić tę rakietę, należy się ogromny szacunek, tym bardziej Hennesseyowi, który w 2026 roku nie bał się pokazać tak abstrakcyjnego tworu.
Jeśli nie macie planów na najbliższy weekend i koniecznie chcielibyście zobaczyć ten samochód na własne oczy, możecie to zrobić. Hennessey pokaże go szerszej publiczności podczas tegorocznej edycji Goodwood Festival of Speed, która odbędzie się w ten weekend (9-12 lipca).
Dowiedz się więcej o marce Hennessey:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.