Chińczycy hejtują najczęściej kupowane auto. Poległo na drobiazgu
Chińskie miejskie auto, które jest tamtejszym hitem sprzedaży i niedługo będzie dostępne w Polsce, zostało przyłapane na niezgodności przez tamtejszego regulatora.

Geely EX2 lub E2, znane w Chinach jako Xingyuan, jeszcze w lipcu cieszyło się z pierwszego miejsca na liście najlepiej sprzedających się samochodów na tamtejszym rynku. Teraz chińskie Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych (MIIT) ujawniło, że skontrolowany egzemplarz nie spełnił wymagań dotyczących parametru podanego podczas homologacji.

MIIT ujawnia problemy Geely EX2
Mogłoby się wydawać, że Chińczycy będą wspierać sukces swojego rodzimego produktu, by zwiększać jego popularność, a co za tym idzie wycisnąć z niego jak najwięcej juanów do kieszeni producenta. Tamtejszemu regulatorowi widocznie wszystko jedno, bo właśnie opublikował dokument ujawniający niezgodność, którą w ramach kontroli przeprowadzonej w 2025 roku wykryto w egzemplarzu Geely EX2.
W Polsce model ten będzie sprzedawany pod nazwą E2. Elektryczny hatchback segmentu B mierzący 4135 mm długości zaoferuje do 345 km według WLTP i 375-litrowy bagażnik. Geely chwali się, że model ten ma też 5 radarów, 5 kamer i 36 systemów bezpieczeństwa, a wszystko to w kraju nad Wisłą ma być dostępne za nieduże pieniądze. Kwoty nie są jeszcze znane, ale w Chinach auto kosztuje 64 800 juanów, czyli 35 900 zł.
Model ten ma więc szansę stać się dużym hitem, zwłaszcza patrząc na to, jakie sukcesy osiąga w Chinach, gdzie roi się od rodzimych marek i submarek. Geely EX2 nic sobie z tego nie robi, bo w lipcu zajął pierwsze miejsce w rankingu z wynikiem wynoszącym 32 306 sprzedanych egzemplarzy, przeganiając Teslę Model Y, Xiaomi SU7 i BYD. Nie wiem jednak, czy producent będzie miał ochotę na świętowanie, bo na jaw wyszły bardzo ciekawe ustalenia.
Jak podaje serwis Autohome, Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych (MIIT) opublikowało właśnie listę nieprawidłowości wykrytych w zeszłym roku podczas corocznej kontroli zgodności produkcji pojazdów NEV. Obecny lider rynku, Geely EX2, miał bowiem inny rozstaw osi w skontrolowanym egzemplarzu niż ten zadeklarowany przez producenta w oficjalnym katalogu pojazdów, a różnica przekroczyła dopuszczalny margines wynoszący 1 proc.

Nie tylko Geely oberwało
Teoretycznie brzmi to, jak czepianie się o szczegóły, co jest o tyle abstrakcyjne, że robią to chińskie władze, które widzą problem w lokalnym produkcie. W praktyce jednak producenci nie mogą pozwolić sobie na takie odchylenia, ponieważ rozstaw osi jest jednym z oficjalnie deklarowanych parametrów pojazdu.
Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych zapowiedziało, że podejmie odpowiednie działania wobec wykrytych niezgodności, które będą zależne od wagi problemu. Oczywiście nie jest też tak że jedyną marką, która oberwała jest Geely i jej EX2. Raport wspomina też o problemach z BYD Qin L DM-im, którego zużycie paliwa w trybie podtrzymania naładowania akumulatora przekroczyło wartości deklarowane przez firmę.
Co do Geely, nie wiadomo, ilu egzemplarzy dotyczyła niezgodność z rozstawem osi wyłapana przez MIIT, bo regulator badał tylko egzemplarz pobrany do kontroli. Na ten moment nie ma więc podstaw, by zakładać, że problem dotyczył całej serii aut, ale też nie wiadomo, czy później wyprodukowane egzemplarze zostały objęte działaniami naprawczymi. To trochę zabawne, że większość takich wpadek dotyczy właśnie tej części świata, ale miejmy nadzieję, że do oficjalnego debiutu na naszym rynku nie usłyszymy już o kolejnych problemach.
Dowiedz się więcej o chińskich samochodach:
Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.