REKLAMA

Chińczycy pokochali auta elektryczne. Jeden dinozaur próbuje się odkopać

Dinozaury dawno wyginęły, ale te mechaniczne wciąż są wśród nas i starają się nie podzielić losu swych przodków. Jeśli nie wierzycie, spójrzcie na spalinową Corollę Cross kąpiącą się w morzu aut elektrycznych.

Chińczycy pokochali auta elektryczne. Jeden dinozaur próbuje się odkopać

Dane sprzedażowe nie zawsze są interesujące, ale te dotyczące poprzedniego miesiąca w Państwie Środka pokazały coś, co naprawdę was zaskoczy. Na pytanie czy świadczą o sile, czy o powolnej agonii spalinówek musicie jednak odpowiedzieć sami, bo wynika z nich, że prąd dla Chińczyka jest jak ropa dla Europejczyka.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
Geely Xingyuan/EX2
zdjęcie galerii

Najlepiej sprzedające się samochody na rynku chińskim w lipcu

Lipiec dawno dobiegł końca, ale w sieci dopiero teraz pojawiły się interesujące dane dotyczące dziesięciu najlepiej sprzedających się samochodów w Chinach w poprzednim miesiącu. Odegrania dużej roli przez modele elektryczne można było spodziewać się w ciemno, ale coś czuję, że aż dziewięciu modeli na prąd nie przewidywaliście.

Jakby tego było mało, jedyny w zestawieniu samochód całkowicie spalinowy, dostępny również jako klasyczna hybryda, czyli FAW-Toyota Corolla Cross zajął ostatnie, dziesiąte miejsce i zdołał to zrobić tylko dlatego, bo producent zaoferował na ten model aż 30-procentową zniżkę. Na pocieszenie dodam tylko, że skok o 27 pozycji w górę w jego wykonaniu można określić jako efektowny.

Cała reszta, od dziewiątego do pierwszego miejsca to jednak samochody, które są elektryczne i tylko dwa modele z nich alternatywnie są dostępne jako hybrydy typu plug-in. Zresztą, lepszy z nich i tak zajął tylko piąte miejsce, a cała reszta żywi się już tylko i wyłącznie prądem. Czyli można powiedzieć, że napęd elektryczny jest wśród Chińczyków tak popularny, jak benzyna i ropa u Europejczyków.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
Leapmotor A10/B03X
zdjęcie galerii

Tesla śmieje się i płacze jednocześnie

To nie koniec szokujących wieści, bo spośród dziesięciu marek aż osiem i pół nie pochodzi z Chin. Mowa oczywiście o Tesli ze Stanów Zjednoczonych, natomiast FAW-Toyota to już chińsko-japońskie joint venture, więc taki przelicznik wydaje się chyba sprawiedliwy.

Elon Musk może więc czuć dumę ze swojej obecności, ale jednocześnie spadek z pierwszego miejsca w czerwcu na trzecie w lipcu raczej i tak doprowadzi go do łez, bo coraz trudniej przekonać mu chińskich klientów do prostych i zachowawczych samochodzików, gdy ich własny rynek oferuje tak wyróżniające się modele.

Znając życie, myślicie, że najlepiej sprzedający się samochód w lipcu w Chinach jest jakimś 4,5-metrowym albo nawet i większym SUV-em. Jeżeli tak, to kolejny raz muszę was zaskoczyć, bo Geely Xingyuan, zwane też EX2, to hatchback segmentu B mierzący 4135 mm długości. Auto w podstawowej wersji kosztuje 64 800 juanów, czyli 35 800 zł, więc nietrudno domyślić się, że to właśnie cena jest składową tego sukcesu.

  • 1. Geely Xingyuan (EV) – 32 306 [+1],
  • 2. Leapmotor A10 (EV) – 26 424 [+1],
  • 3. Tesla Model Y (EV) – 25 158 [-2],
  • 4. Xiaomi SU7 (EV) – 21 044 [+1],
  • 5. Fangchengbao Tai 7 (EV/PHEV) – 20 320 [+1],
  • 6. BYD Yuan Up (EV) – 20 275 [+2],
  • 7. Changan Qiyuan Q05 (EV) – 18 871 [-],
  • 8. Li Auto i6 (EV) – 15 420 [-4],
  • 9. BYD Sea Lion 06 (EV/PHEV) – 15 395 [+2],
  • 10. FAW-Toyota Corolla Cross (ICE/HEV) – 14 510 [+27].

To wcale nie tak mało

Biorąc pod uwagę, że w Chinach żyje 1,41 miliarda ludzi, 32 306 sprzedanych egzemplarzy Geely Xingyuan, które pozwoliły mu osiągnąć pierwsze miejsce w lipcu, brzmi jak nic. W praktyce trzeba jednak mieć z tyłu głowy, że tamtejszy rynek jest mocno rozdrobiony, bo oferuje modele wielu marek i submarek, a wliczając w to silną konkurencję cenową, uzyskujemy właśnie taki efekt.

W tym wszystkim są jednak lepsi i gorsi, bo różnica między pierwszym a dziesiątym miejscem i tak wynosi kilkanaście tysięcy egzemplarzy, więc nie są to to różnice rzędu kilku egzemplarzy, choć w niektórych przypadkach tak rzeczywiście jest, na przykład ósme i dziewiąte miejsce dzieli 25 samochodów, a piąte i szóste 45.

Niezależnie od tego widać czarno na białym, że Chińczycy gustują w tanich małych samochodzikach na prąd, i choć w rankingu dałoby się znaleźć większych, SUV-owatych przedstawicieli, to raczej większość z nich raczej nie przypadłaby do gustu europejskiemu klientowi. Ciekawe, czy wyniki sprzedażowe za sierpień pozwolą Corolli Cross się utrzymać. Kto wie, może wtedy już nie będzie miejsca w nim miejsca na żaden samochód spalinowy.

Dowiedz się więcej o chińskich samochodach:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.