REKLAMA

Volkswagen Polo w nowych wersjach. Taniej się nie dało

Polscy klienci mogą już konfigurować zupełnie nowego Volkswagena ID. Polo w wersjach z mniejszym akumulatorem, a to nie koniec niespodzianek.

Volkswagen Polo w nowych wersjach. Taniej się nie dało

Volkswagen zapowiedział kiedyś, że ceny ID. Polo będą zaczynać się od 25 000 euro, czyli jakichś 108 400 zł. Rzeczywistość okazała się jeszcze lepsza, bo podstawowa odmiana kosztuje 99 990 zł. Zastosowany w niej akumulator trafił jeszcze do pozostałych wersji wyposażenia, więc zrobiło się naprawdę tanio.

Nowy Volkswagen ID. Polo z akumulatorem 37 kWh już dostępny

Kwietniowa premiera Volkswagena ID. Polo spotkała się z mieszanym odbiorem, głównie za sprawą lęku klientów dotyczącego tego, co stanie się ze zwykłym Polo. Na ten moment ta dwójka jest oferowana równolegle, ale patrząc na to, co właśnie zadziało się z cennikiem ID. Polo, zastanawiam się, czy ktokolwiek będzie pamiętał spalinowy pierwowzór.

W momencie publikacji polskiego cennika w maju Volkswagen ID. Polo był dostępny tylko z większym akumulatorem o pojemności 52 kWh i z mocą 211 KM. Z racji tego, że bateria ta jest oferowana dopiero od wyposażenia Life, klienci musieli zapłacić 156 190 zł za auto segmentu B, co brzmi wręcz abstrakcyjnie. W przypadku Style było to aż 170 890 zł.

Na szczęście teraz wersje Style i Life są dostępne z mniejszym akumulatorem o pojemności 37 kWh i z mocą 135 KM, co skutecznie obniży ich ceny, ale to nie wszystko. To właśnie na tej baterii bazuje bowiem podstawowa 116-konna odmiana Trend za 99 990 zł, która nareszcie też jest już oferowana w Polsce. Od teraz polski cennik Volkswagena ID. Polo wygląda zatem nieco inaczej:

Akumulator LFP 37 kWh netto

  • Trend (116 KM, 323 km) – 99 990 zł,
  • Life (135 KM, 331 km) – 120 390 zł,
  • Style (135 KM, 330 km) – 139 190 zł.

Akumulator NMC 52 kWh netto

  • Life (211 KM, 454 km) – 147 190 zł,
  • Style (211 KM, 452 km) – 161 890 zł.

Spostrzegawczy pewnie zauważą

Nie wiem czy widzicie, ale samo pojawienie się odmian z akumulatorami o pojemności 37 kWh, w tym najtańszej wersji wyposażenia Trend, to niejedyne powody do radości.

To dlatego, że Volkswagen obniżył ceny wariantów Life i Style z większą baterią. Pierwsza kosztuje 147 190 zł zamiast wcześniejszych 156 190 zł, a druga 161 890 zł zamiast 170 890 zł, więc obie potaniały o 9000 zł.

Co za 99 990 zł?

Jeśli jesteście ciekawi, jaki będzie Volkswagen ID. Polo w podstawowej wersji wyposażenia Trend, spieszę z wyjaśnieniem. W cenie poniżej 100 000 zł dostaniecie 17-calowe stalówki, fotele przednie z regulacją wysokości, przygotowanie do aktywacji podgrzewania przednich siedzeń na żądanie, 4 głośniki, Bluetooth, modulator dźwięku ID.Sound, rozpoznawanie znaków drogowych oraz przednie i tylne reflektory LED.

Do tego dochodzą czarne obudowy lusterek, czujniki deszczu, czujniki parkowania z tyłu, 1-strefowa klimatyzacja automatyczna, przyciemniane lusterko wsteczne, ładowanie 11 kW AC, przygotowanie do aktywacji tempomatu adaptacyjnego na żądanie, i kilku asystentów. Wiecie, na liście opcji można znaleźć takie oczywiste pozycje jak podsufitka, więc nie liczcie na cuda.

Kwotę wynoszącą 99 990 zł będzie dużo łatwiej zaakceptować, chociaż i tak wiele brakuje do spalinowego Polo, które kosztuje przynajmniej 66 590 zł. Może za kilka miesięcy Volkswagen obniży cenę elektrycznego odpowiednika, zwłaszcza jeśli okaże się, że jego popularność jest mniejsza niż zakładano. Na ten moment wiadomo jednak, że w przyszłości czeka nas przynajmniej jeszcze jedno zaskoczenie, bo polskie ceny sportowego ID. Polo GTI też niebawem powinny się pojawić.

Dowiedz się więcej o marce Volkswagen:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.