Kia ma szansę wbić nowe żądło. Zapowiada się powrót najbardziej niedocenionego modelu
Pierwsza Kia Stinger była ciekawym samochodem, ale niestety nie odniosła rynkowego sukcesu. To nie szkodzi, bowiem koreański producent planuje dać mu jeszcze jedną szansę. Oczywiście samochód miałby powrócić w formie pojazdu elektrycznego, no bo jak inaczej… ale skupmy się na pozytywach.
Najciekawsza Kia ostatnich lat doczeka się następcy. Będzie rekordowo mocny
Kia Stinger odeszła i zostawiła po sobie na rynku ziejącą pustkę. Na szczęście jest dobra wiadomość – na jej miejsce na być szykowany następca, do tego rekordowo mocny. Niestety są też i złe wiadomości.
To już jest koniec, nie ma już nic. Kia Stinger żegna się z rynkiem edycją specjalną
Kia Stinger nie doczeka się następcy i właśnie potwierdzono koniec produkcji tego modelu. Klienci jednak nie chcą tylnonapędowych coupe od popularnych marek.
Ostatni dzwonek: te nowe auta mają więcej niż 4 cylindry i nie kosztują fortuny
Aczkolwiek nie tak możliwe i łatwe, jak było kiedyś, kiedy mogliśmy bez trudu wyjechać z salonu np. nową Skodą z 6 cylindrami pod maską. Albo innym bogato ucylindrowionym Fordem czy Volvo, a obecność 5, 6 czy 8 cylindrów w markach premium była absolutną oczywistością. Dzisiaj próżno już szukać więcej niż 4 cylindrów za rozsądne pieniądze, ale… nie znaczy to, że od razu musimy odkładać pieniądze na jakieś M3 czy inne AMG GT 4-drzwiowe coupe. Da się taniej.
Jaki dwutlenek węgla? KLIENCI CHCĄ 6 CYLINDRÓW. Oto nowa Kia Stinger
W Europie zdążyliśmy się przyzwyczaić, że jeśli gama jakiegoś samochodu jest uszczuplana, to często o najmocniejsze jednostki napędowe. Ale niektórzy robią odwrotnie – np. Kia.
Kia Stinger przeszła lifting. Debiut: pod koniec 2020 r. Weźcie szkło powiększające
Kia Stinger to jeden z najlepiej wyglądających modeli marki – co jest sporym wyczynem, bo Kia produkuje raczej miłe dla oka wozy. Dlatego informacje o faceliftingu tego modelu można było przyjmować z pewnym niepokojem. Ładne samochody czasami można niepokojąco łatwo zepsuć.