210 km/h elektrykiem w terenie zabudowanym. Kierowcy aut na prąd mają w rękach broń do łamania przepisów
Samochody osobowe są coraz szybsze, a ograniczenia prędkości coraz bardziej surowe oraz lepiej egzekwowane. Ale prawdziwy dziki zachód łamania przepisów nadciąga wraz z elektryfikacją, bo przeciętny Kowalski nigdy wcześniej nie miał tak szybkiego samochodu. Oto przykład wyścigówki na baterie w niepowołanych rękach:
Oto najpopularniejsze auto BMW M. Nie, nie zgadliście, o które chodzi
Wspaniałe i wyczekiwane od dekad BMW M3 Touring, niezmiennie świetne M5, majestatyczne M8, czy może mniejsze i manualne M2 – co łączy te wszystkie auta? To, że żadne z nich nie może marzyć o koronie króla popularności wśród BMW M. Ten tytuł przypadł innemu modelowi.
BMW poszło o 4 kroki dalej. Zamiast czterech turbosprężarek teraz są cztery silniki
Zaledwie parę lat po rewolucyjnym silniku 3.0 quad turbo, BMW pokazało prototyp samochodu z serii M napędzanego przez 4 osobne silniki, po jednym dla każdego koła.
BMW M440i Gran Coupe kontra BMW i4 eDrive 40. Takie samo nadwozie, dwa charaktery. Co wybrać?
Spalinowe R6 czy samochód elektryczny? Obydwa modele – czyli BMW M440i Gran Coupe i i4 eDrive 40 – mają podobną moc, podobnie kosztują i dają dużo radości. Czy da się tu w ogóle wybrać zwycięzcę?
Czas na całkiem dobre, nowe BMW prosto ze śmietnika. Oto BMW i Vision Circular
BMW i Vision Circular, czyli BMW wprost ze śmietnika to przyszłość, na którą czeka bawarska marka. Nowe BMW mają powstawać z większej ilości surowców wtórnych.
Oto BMW i4 M50 - pierwsze elektryczne M. Moc: 544 KM. Fani M już płaczą, że to nie to samo
BMW i4 M50 to pierwsze w pełni elektryczne BMW ze znaczkiem M. Jest mocne, szybkie i ma gwarantować niesamowite doznania i pokazać, że nawet elektryk może sprawiać radość z jazdy.
Oto wnętrze BMW i4 i 4 Gran Coupe. Tak będzie też wyglądał kokpit serii 3 po liftingu
Wiadomo już niemal na pewno, jak będzie się prezentować wnętrze BMW i4 i nowego 4 Gran Coupe. Dostanie nowy system multimedialny iDrive 8. Fani serii 3: patrzcie i czekajcie!