REKLAMA

To koniec fabryki PureTechów. Żaden silnik już tu nie powstanie

Fabryka niesławnych silników PureTech kończy swoją dotychczasową historię. Zakłady Française de Mecanique w Douvrin kończą produkcją silników spalinowych. Jednak tereny dalej będą wykorzystywane - tyle, że do produkcji akumulatorów.

To koniec fabryki PureTechów. Żaden silnik już tu nie powstanie

O silniku PureTech powiedziano już chyba wszystko - jest to chyba najbardziej krytykowana jednostka koncernu Stellantis, która prezentuje straszną awaryjność, a jednocześnie trafiała do połowy samochodów koncernu.

Większość z nich pochodzi z Douvrin

Początkowo silnik PureTech powstawał w fabryce Française de Mecanique w Douvrin w północnej Francji. To fabryka o dość długiej historii, gdyż powstała w 1969 r., w ramach współpracy Renault i Peugeota. Przez dekady tworzyła serca napędu wielu francuskich samochodów - głównie tych wyższej klasy.

Montowano tam silnik X, stosowany w Renault 14, czy Peugeocie 104, oraz słynny silnik PRV V6 (Peugeot-Renault-Volvo), który przez wiele lat był stosowany w wielu modelach - Peugeotach 504, 605, Volvo serii 700, Renault 25 i Safrane, a nawet tak niespodziewanych samochodach jak Eagle Premier, Lancia Thema, czy Venturi 300. Nie można też nie wspomnieć o silniku nazywanym po prostu Douvrin - rzędowej czwórce, dostępnej zarówno w wersji benzynowej, jak i wysokoprężnej, którą można było znaleźć w Peugeocie 505, Citroenie CX czy Renault Espace.

citroen XM
Citroen XM - jeden z samochodów korzystających z silnika PRV

Jednak w ostatnich latach fabryka Douvrin produkowała głównie silniki, które były ostro krytykowane za swoją zawodność - między innymi właśnie 1.2 PureTech. Nie da się ukryć, że pewna pomnikowość zaczęła kruszeć.

Pod wyłączną egidę grupy PSA fabryka przeszła w 2013 r., a w 2019 r. po połączeniu PSA i FCA została własnością koncernu Stellantis. Ogółem wyprodukowano tam ponad 50 mln silników.

Jednak ta długa historia dobiega końca

Następca silnika PureTech (unikający tej nazwy jak ognia) korzystający z łańcucha rozrządu, podobnie jak poprzednik jest montowany w niemal wszystkich modelach koncernu z układem tzw. miękkiej hybrydy, które obecnie stanowią większość sprzedaży. Również jest on produkowany we Francji, jednak Stellantis wybrał fabrykę w Tremery, niedaleko Metzu we wschodniej części kraju. W ten sposób zakład w Douvrin został odsunięty na boczny tor.

Dlatego też koncern Stellantis ogłosił właśnie, że zakład ten zakończy działalność do 30 października.

Zamiast PureTecha - akumulatory

Traf chciał, że Française de Mecanique znajduje się na obszarze zaplanowanej przez koncern strefy przemysłowej, która koncentruje się głównie na pojazdach elektrycznych. I tak, eedług danych z działu komunikacji Stellantis, 340 pracowników byłej fabryki dołączyło do sąsiedniej gigafabryki ACC produkującej akumulatory do samochodów elektrycznych koncernu.

A co z PureTechem? Niestety, Stellantis jeszcze nie ogłosił jego definitywnego końca (Panie, zmiłuj się już nad nami), ale będą one powstawać już poza Francją. Jedną z fabryk są polskie zakłady w Tychach, a drugą jest jeden z zakładów w Chinach. Choć w europejskich katalogach PureTech został zastąpiony w większości już nową jednostką, to gdzieniegdzie dalej można go znaleźć. Na szczęście i jego czas dobiegnie końca.

Więcej o koncernie Stellantis przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.