REKLAMA

Oto nowy SUV Mercedesa-AMG. Wytresowali 1169 koni

Już w przyszłym miesiącu odbędzie się oficjalna premiera najbardziej wyczekiwanego SUV-a AMG ostatnich lat. Szykujcie się na 1169 KM, drapieżną stylistykę i dźwięk V8.

Oto nowy SUV Mercedesa-AMG. Wytresowali 1169 koni

Po ostatniej premierze bezwzględnego CLE 646 nie wiedziałem, czy się śmiać, czy płakać, bo pokazane auto okazało się przekombinowane w swojej formie i wyprodukowanych zostanie zaledwie 30 egzemplarzy. Większość klientów dużo bardziej wolałaby szybkiego, dużego SUV-a, w którym też będą mogli usłyszeć dźwięk V8. I tak się składa, że nowe 1169-konne dzieło AMG im to umożliwi.

Zupełnie nowy Mercedes-AMG GT SUV jest tuż za rogiem

O projekcie ponad 1000-konnego SUV-a AMG słyszymy od wielu długich miesięcy, ale do premiery zostało naprawdę mało czasu. Niemiecki producent podał już nawet oficjalną datę debiutu. To 17 październik, a projekt ujrzy światło dzienne w ramach wydarzenia Mercedes-Benz „The 140 Festival” w Stuttgarcie. Ale jak właściwie nazywa się ten 5,1-metrowy kolos, na którego czekamy?

To Mercedes-AMG GT SUV. Fakt, dopisek „GT” może być trochę mylący, bo kojarzy się raczej z coupe, a nie ciężkim podwyższonym klockiem, ale widocznie specjalistów od agresywnego marketingu to nie powstrzymało. Poza tym, chyba wiem jaki był kierunek myślenia – wystarczy spojrzeć na stylistykę auta.

Prototypy modelu GT SUV spotykane na ulicy mają jeszcze trochę kamuflażu, choć na najświeższych zdjęciach widać, że sukcesywnie go zrzucają. Tuż pod maskowaniem skrywa się jednak sylwetka zbliżona stylistycznie właśnie do drugiej generacji Mercedesa-AMG GT 4-drzwiowego Coupe, więc to może tędy droga.

To oznacza, że można spodziewać się masywnego grilla z centralnym logo producenta, wąskich pionowych wlotów po bokach i reflektorów z trójramiennymi gwiazdami. Kto wie, może nawet wzory felg będą do siebie podobne. Coś czuję, że najwięcej kontrowersji wywoła jednak tył GT SUV-a, bo zyska okrągłe potrójne reflektory z brzydką strukturą za nimi i dziwnym dyfuzorem. No mi to nie leży.

Tego samego nie mogę powiedzieć o wnętrzu, do którego miały dostęp już niektóre zagraniczne media, potwierdzając, że też będzie ono bardzo podobne do najnowszego GT 4-drzwiowego Coupe od AMG. To oznacza 10,2-calowe zegary, 14-calowy centraly ekran multimedialny skierowany nieco w stronę kierowcy i 14-calowy wyświetlacz pasażera.

Będzie luksusowo i komfortowo, a patrząc na niebieskie tapicerki, zapewne z linii Manufaktur, klienci będą mieli wiele możliwości na pozbycie się nadmiaru gotówki wybierając niepotrzebne opcje wyposażenia.

1169 KM i najnowsza architektura

Żeby słuchać o wypasionych opcjach wybiera się Mercedesy z dopiskiem Benz albo Maybach. W AMG pierwsze skrzypce od zawsze grały osiągi i tak samo będzie w tym przypadku. GT SUV korzysta z platformy AMG.EA, tej samej, którą spotkacie w GT 4-drzwiowym Coupe. To oznacza, że łatwo można przewidzieć resztę istotnych cyferek, bo Mercedes-AMG zapewne obierze metodę kopiuj-wklej.

To oznaczałoby zastosowanie akumulatora o pojemności 106 kWh. Wydajna architektura 800 V pozwoliłaby też na ładowanie z mocą do 600 kW na wybranych stacjach, ale wiadomo, że w codziennym użytkowaniu raczej rzadko będziecie osiągać takie wartości.

Jednocześnie nie powinniście narzekać na niski zasięg. Biorąc pod uwagę, że trzy aktualnie dostępne warianty GT 4-drzwiowego Coupe – 53, 55 i 63 – pokonują kolejno do 792, 689 i 683 km według WLTP, nieco większy i mniej opływowy GT SUV powinien oferować tylko minimalnie gorsze wartości.

Tym oto sposobem doszliśmy do mocy, którą kierowca będzie musiał poskromić w Mercedesie-AMG GT SUV. Gdyby nadchodzący model pod tym względem również nie różnił się od elektrycznego GT 4-drzwiowego Coupe, oznaczałoby to trzy silniki YASA o przepływie osiowym – dwa z tyłu i jeden z przodu – oraz łączną moc wynoszącą 1169 KM w odmianie 63 i 816 KM w wersji 55. Najniżej usytuowane 53 skorzystałoby natomiast z dwóch silników synchronicznych i generowałoby 544 KM, również z napędem na cztery koła.

Będzie drogo, ale nie tak jak u spalinowej konkurencji

Takie parametry pozwoliłyby na osiągnięcie setki w nieco ponad 2,5 sekundy, a w słabszych odmianach, byłyby to wyniki bliższe 3,5 sekundy, ze względu na dużą masę. Może tylko dodam, że już 63 GT 4-drzwiowe Coupe waży 2535 kg, więc GT SUV pewnie jeszcze podwyższy ten wynik.

Na tym etapie trudno przewidzieć, ile może kosztować zupełnie nowy Mercedes-AMG GT SUV, ale tu też posłużymy się tym samym schematem. Odmiana 53 GT 4-drzwiowego Coupe to wydatek rzędu 509 000 zł w Polsce, mocniejszy wariant 55 wyceniono na 676 000 zł, a najpotężniejsze 63 to już 839 000 zł.

Znając życie w przypadku GT SUV-a będzie drożej, ale w milionie złotych bez opcji i tak powinniście się zmieścić. A wtedy będziecie mogli się już tylko śmiać z wszystkich Urusów i innych potężnych SUV-ów, które objeżdżacie bez większego problemu. A braku dźwięku spalinowego V8 wam nie wytkną, bo zawsze będziecie mogli puścić go sobie z głośników, no chyba że uznajecie to za kicz. Poczekajmy jeszcze te kilka tygodni, a wszystko stanie się jasne.

Dowiedz się więcej o marce Mercedes-AMG:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.