Mały Hyundai wchodzi na bogato. Fiat 500 bije brawo

Hyundai pokazał najbardziej luksusową odmianę swojego najmniejszego modelu elektrycznego - Instera. Nosi nazwę Lounge i obawiam się, że jest dokładnym przeciwieństwem tego, co potrzebuje rynek.

Mały Hyundai wchodzi na bogato. Fiat 500 bije brawo

Pamiętacie czasy, gdy mały samochód kupowało się dlatego, że był tani? Niektórzy producenci najwyraźniej już zapomnieli.

Najmniejszy elektryk Hyundaia na luksusowo

Najnowsza wersja Hyundaia Instera nosi nazwę Lounge - jest to odmiana, którą należy określić jako "luksusową", gdyż może pochwalić się bogatszym wyposażeniem niż pozostałe.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Podczas gdy ostatnia nowość - Inster Cross - postawiła na styl inspirowany naturą i przygodą, wersja Lounge koncentruje się na zapewnieniu jak największego komfortu w kabinie. Znalazły się w niej fotele obite częściowo ekoskórą, podsufitka wykończona dzianiną oraz nowy zestaw audio z głośnikami z kevlarową membraną.

Nadwozie też dostało kilka wyróżniających szczegółów. Są to nowy lakier Glow Mint, 17-calowe felgi aluminiowe, a także srebrne listwy boczne.

Bez zmian pozostał za to napęd. Inster Lounge jest dostępny z dwiema konfiguracjami akumulatora i silnika: 97 KM z akumulatorem 42 kWh i 115 KM z akumulatorem 49 kWh. Zasięg mocniejszej wersji wynosi do ok. 360 km wg normy WLTP.

Mały drogi elektryk to pójście pod prąd

I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie jeden drobny szczegół - to nadal jest mały samochód.

Inster nie urósł od kevlarowych głośników. Nie dostał dodatkowych 80 l bagażnika od bardziej designerskich felg. Nie zmienił się też w limuzynę od półskórzanych foteli. Jedyne co urosło to jego cena - Hyundai jej co prawda nie podał, ale doprawdy trudno jest sobie wyobrazić, że od wydłużonej listy bajerów auta tanieją.

Współczesna motoryzacja odkryła bowiem niezwykły sposób na biznes. Dawniej klient kupował małe auto i dostawał niską cenę. Dziś klient kupuje małe auto i dostaje opowieść o stylu życia. Hyundai nie jest tutaj wyjątkiem. To problem całej kategorii: Fiat 500e czy Honda e już przechodziły przez taką sytuację, oferując niewiele auta za wiele tysięcy złotych. I ten pierwszy wiecznie zalega dealerom na placach, a tego drugiego już nie ma.

Sam Inster jest całkiem udanym autem - jest przestronny jak na swoje rozmiary, ma sensowny zasięg, szybkie ładowanie i kilka naprawdę sprytnych rozwiązań we wnętrzu. Wielu użytkowników chwali wręcz sposób wykorzystania przestrzeni i praktyczność większą, niż sugerują wymiary nadwozia.

Ale najlepszy będzie w swojej wersji podstawowej. Auta elektryczne są drogie, co szczególnie uwydatnia się w przypadku małych aut, gdzie różnice w cenie między autami spalinowymi a elektrycznymi, dla zwykłych, szarych klientów są nie do pojęcia.

Dlatego Hyundai popełnia pewien błąd, ładując do salonów drogiego Instera. Choć oczywiście wszystko pozostaje w rękach rynku - to on wszystko zweryfikuje.

Więcej o Hyundaiach przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.