REKLAMA

Nowy SUV Hyundaia pokazany. Tucson ma małego braciszka

Hyundai przygotowuje się do zaprezentowania drugiej generacji modelu Bayon. Koreański producent pochwalił się pierwszymi zdjęciami SUV-a, który od razu przywodzi na myśl większego Tucsona.

Nowy SUV Hyundaia pokazany. Tucson ma małego braciszka

Bayon nie jest pierwszym modelem, który przychodzi do głowy, gdy myśli się o gamie Hyundaia, ale wkrótce może się to zmienić. SUV segmentu B został zaprezentowany w 2021 roku i przeszedł lifting dopiero dwa lata temu, ale wygląda na to, że producent nie zamierza czekać.

To dlatego, że właśnie pochwalił się oficjalnymi zdjęciami jego drugiej generacji, której stylistycznie będzie bardzo blisko do Tucsona.

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Oto nowy Hyundai Bayon na pierwszych szkicach

Patrząc na modele, które prezentuje Hyundai w ostatnim czasie, łatwo można odnieść wrażenie, że jego nowa stylistyka Art of Steel to po prostu kanciaste kształty. Wystarczy spojrzeć chociażby na świeżutką Elantrę, Tucsona lub Konę i wygląda na to, że na tym się nie skończy.

Producent pochwalił się bowiem pierwszymi zdjęciami Bayona drugiej generacji, którego design kontynuuje trend i coś mi mówi, że będziecie zachwyceni.

Chodzi dokładnie o szkice projektowe Bayona drugiej generacji, które pojawiły się na indyjskiej stronie internetowej Hyundaia. Wiem, co zaraz sobie pomyślicie, więc od razu sprostuję – model ten rzeczywiście zadebiutuje w Indiach w ciągu następnych tygodni i mówi się, że może nawet być tam produkowany.

Kolejnym etapem będzie jednak jego wprowadzenie do Europy i innych krajów, więc nie bójcie się o jego dostępność.

Tucson będzie dumny

No dobra, co takiego można dowiedzieć się ze szkiców o stylistyce drugiej generacji Bayona? SUV zyska przód bardzo podobny do tego z najnowszego Tucsona, co oznacza poziomą listwę świetlną i boczne skośne LED-y, pod którymi znajdą się lampy. Nadkola będą kanciaste i wręcz topornie oddzielone, co nada autu więcej agresywnego zacięcia.

Istotnym elementem jest też charakterystyczna linia okien, która minimalnie obniża się na wysokości przedni drzwi i delikatnie unosi w połowie tylnych. Na tym spojrzenie na nowego Hyundaia Bayona się kończy, ale tylko z zewnątrz, bo szkice przedstawiają jeszcze samochód w środku.

Zdaje się, że wnętrze Bayona drugiej generacji będzie mocno przypominać środek nowego Hyundaia i20, który trafił niedawno na brazylijski rynek. Oznacza to dwa ekrany i dziwny tunel środkowy, który niestety nie przypadł mi do gustu, bo wygląda jak meble u babci.

Wiele elementów zgadza się z prototypem

Na tym kończą się podpowiedzi, które można uzyskać z oficjalnych szkiców, ale pamiętajcie, że fotografowie szpiegowscy nie śpią i już kilkukrotnie udało im się przyłapać zakamuflowanego Hyundaia Bayona drugiej generacji i mam dobrą wiadomość. Nieduży SUV na żywo rzeczywiście będzie odzwierciedleniem szkiców.

Hyundai Bayon aktualnie dostępny w Polsce korzysta z trzycylindrowego turbodoładowanego 1.0 T-GDI generującego 90 KM i 172 Nm, który jest oferowany z sześciobiegową manualną skrzynią lub automatem 7DCT. Według wstępnych informacji druga generacja skorzysta z 1,2-litrowej jednostki z układem miękkiej hybrydy na rynku europejskim i 1,5-litrowej w Indiach.

Samochód w podstawowej wersji kosztuje katalogowo 100 100 zł i 77 100 zł w cenie promocyjnej, jednak nowy Hyundai Bayon może minimalnie podrożeć ze względu na lepszą technologię, choć oczywiście nie będzie to dobra wiadomość biorąc pod uwagę konkurencję z Chin.

Nowy Hyundai Bayon zapowiada się całkiem dobrze, zwłaszcza jeśli przymknie się oko na dziwny tunel środkowy. Nie pozostaje nic innego jak uzbroić się w cierpliwość i czekać na debiut.

Więcej o marce Hyundai przeczytasz tutaj:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.