Hyundai Tucson III kontra usterki i awarie. Są argumenty za dieslem
Hyundai Tucson 3. generacji na tle nowszego modelu nie wygląda już może tak atrakcyjnie, ale nadal warto zainteresować się nim na rynku wtórnym. Przyjrzałem się typowym problemom tego koreańskiego SUV-a.

Hyundai Tucson o oznaczeniu fabrycznym TL został oficjalnie przedstawiony w 2015 roku jako następca ix35, które z kolei wcześniej zastąpiło pierwszego Tucsona. Dlatego opisywany model jest określany raczej jako trzecia generacja, ale czasami można się też spotkać z informacją, że to dopiero druga.
Mimo stosunkowo krótkiej obecności na rynku (lifting po trzech latach od debiutu i koniec produkcji w 2020 roku), samochód ten cieszył się dużym zainteresowaniem w salonach, co dziś skutkuje niezłą podażą aut z drugiej ręki. Sprawdziłem, jakie problemy występują w używanych egzemplarzach.

Hyundai Tucson III – wymiary
Hyundai Tucson 3. generacji ma:
- 448 cm długości,
- 185 cm szerokości,
- 165 cm wysokości,
- 267 cm rozstawu osi,
- 513-1503 l pojemności bagażnika.





Użytkownicy chwalą Tucsona za przestronną kabinę w obu rzędach siedzeń, jak również pakowny bagażnik. Dla rodziny będzie jak znalazł.
Zwykle w tym miejscu wrzucam porównanie aut sprzed i po liftingu, jednak Tucson zmienił się tak subtelnie, że to byłaby bardziej zabawa w „znajdź 5 różnic” – lekko odświeżono grill i światła. Zamiast tego obejrzyjcie sobie wnętrze:





Hyundai Tucson III – silniki
Paleta jednostek napędowych dostępnych w trzeciej odsłonie Tucsona to wspomnienie czasów, gdy producenci wierzyli jeszcze w diesle. Dowód? Przez cały okres produkcji opisywanego modelu oferta benzyniaków ograniczała się do zaledwie dwóch motorów.
W tym samym czasie gama silników wysokoprężnych była nieustannie rozwijana, a pod koniec doczekała się nawet wersji z układem mild hybrid i 48-woltową instalacją elektryczną.
Wszystkie jednostki spełniają normę emisji spalin Euro 6, a po liftingu z 2018 roku nawet Euro 6d-TEMP.
Silniki benzynowe w Tucsonie 3. generacji:
- 1.6 GDI (132 KM, 161 Nm) z 6-biegową skrzynią manualną
- 1.6 T-GDI (177 KM, 265 Nm) z 6-biegową skrzynią manualną lub 7-stopniową przekładnią DCT
Osoby zainteresowane zakupem benzynowego Tucsona mają dwie opcje. Obie mają cztery cylindry i bezpośredni wtrysk paliwa.
Wolnossące 1.6 GDI nie porywa osiągami, za to uchodzi za w miarę oszczędne. Turbodoładowane 1.6 T-GDI to jego dokładne przeciwieństwo – jest dużo szybsze, ale i więcej pali. Oraz opcjonalnie może mieć napęd 4x4.
Silniki wysokoprężne w Tucsonie 3. generacji:
- 1.6 CRDi (116 KM, 280 Nm) z 6-biegową skrzynią manualną
- 1.6 CRDi (136 KM, 320 Nm) z 6-biegową skrzynią manualną lub 7-stopniową przekładnią DCT
- 1.6 CRDi 48V (116 KM, 280 Nm) z 6-biegową skrzynią manualną
- 1.6 CRDi 48V (136 KM, 320 Nm) z 6-biegową skrzynią manualną lub 7-stopniową przekładnią DCT
- 1.7 CRDi (116 KM, 280 Nm) z 6-biegową skrzynią manualną
- 1.7 CRDi (141 KM, 340 Nm) z 7-stopniową przekładnią DCT
- 2.0 CRDi (136 KM, 373 Nm) z 6-biegową skrzynią manualną lub 6-stopniowym automatem
- 2.0 CRDi (185 KM, 400 Nm) z 6-biegową skrzynią manualną lub 6-/8-stopniowym automatem
- 2.0 CRDi 48V (185 KM, 400 Nm) z 6-biegową skrzynią manualną lub 8-stopniowym automatem
Tutaj jest w czym wybierać. Począwszy od premiery, SUV Hyundaia był dostępny z silnikami 1.7 CRDi oraz 2.0 CRDi. Słabsza dwulitrówka miała napęd na obie osie w opcji, a mocniejsza seryjnie.
Wraz z liftingiem przeprowadzonym w 2018 roku, z cenników zniknął turbodiesel 1.7 CRDi, a jego miejsce zajęła jednostka 1.6 CRDi, która w mocniejszym wariancie mogła mieć napęd wszystkich kół. Przy okazji modernizacji, z oferty wypadło również 136-konne 2.0 CRDi, a to 185-konne otrzymało nowy automat o ośmiu przełożeniach, a nie sześciu jak do tej pory.
Ostatnie lata rynkowej kariery opisywanej generacji Tucsona to także postępująca hybrydyzacja. Od 2018 roku 185-konne 2.0 CRDi było równolegle dostępne także z układem mild hybrid 48V. W kolejnym roku tzw. miękką hybrydę zyskało 1.6 CRDi.
Hyundai Tucson III – typowe usterki
Po latach piętą achillesową Tucsona TL okazują się manualne skrzynie biegów. Początkowo problem dotyczył głównie aut z silnikami 1.6 T-GDI, ale z czasem pojawiły się głosy o awariach także w tych z 1.6 GDI i jednostkami wysokoprężnymi.
Sprawa jest dość poważna – usterka objawia się kłopotami z wrzucaniem poszczególnych biegów i „niepokojącym grzechotaniem” dochodzącym z przekładni. Wymiana skrzyni na używaną mija się z celem, podobnie jak zakup nowej w ASO. Użytkownicy chwalą sobie natomiast naprawy w niezależnych warsztatach.

Automaty są pozbawione tego typu wad, ale w ich przypadku należy się z kolei liczyć z problemami wynikającymi z przebiegu. Ponadto dwusprzęgłówki miewają tendencję do poszarpywania – czasami wystarcza ponowna kalibracja przekładni, ale może to być też oznaką zużycia.
Na szczęście silniki jako takie nie przysparzają właścicielom Tucsonów siwych włosów, o ile nie mówimy o spalaniu w turbobenzynie. Jedynie w dieslach mogą czasami zdarzać się trudności z rozruchem – winę zwykle ponosi zatkane sitko w zbiorniku paliwa. Dodatkowym objawem tej usterki jest głośniejsza praca pompy wysokociśnieniowej.

W temacie zaś pozostałych podzespołów nie słychać raczej o poważniejszych problemach, poza zwykłymi naprawami wynikającymi po prostu z wyeksploatowania. Jeśli już szukać bolączek w podwoziu, to przy tylnej osi – amortyzatory nie należą do przesadnie trwałych, a hamulce potrafią się zapiec.
Oprócz tego użytkownicy koreańskich SUV-ów skarżą się także na hałasujące łożyska kół oraz niską jakość powłoki lakierniczej – jest podatna na zarysowania i odpryski.
Hyundai Tucson III – co wybrać?

Na rynku wtórnym przeważają aktualnie samochody benzynowe (ok. 60 proc. udziału w ogłoszeniach wobec ok. 40 proc. diesli). Jeśli szukać takiego właśnie Tucsona, to najbezpieczniejszą opcją wydaje się powolne 1.6 GDI. Trzeba jednak dokładnie sprawdzić w nim kondycję przekładni.
Jeśli natomiast zużycie paliwa jest dla kogoś drugo- czy nawet trzeciorzędną kwestią, powinien zainteresować się wyraźnie mocniejszym 1.6 T-GDI, ale koniecznie ze skrzynią dwusprzęgłową.
W przypadku turbodiesli nie ma w zasadzie złego wyboru, ale ze względu na kiepskie osiągi można sobie darować najsłabsze warianty 1.6 CRDi oraz 1.7 CRDi. No i tutaj też lepiej unikać aut z manualem.
Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.